Cześć 🙂 Obecnie przebywam w swoim rodzinnym mieście, spędzając każdą chwilę z moją rodziną, psiakiem i znajomymi. To zupełnie inny świat wartości, jakimi kierują się ludzie i naprawdę wspaniale jest poczuć bezinteresowność, ciepło i szczery uśmiech od innych, mając cień pewności, że kiedy się obrócisz nie wbiją Ci z dziką satysfakcją noża w plecy. Na szczęście na co dzień nie mam ani chwili, aby się nad tym zastanawiać, ponieważ moja praca zajmuje mi 90% czasu, co uwielbiam, a nawet sama sumiennie jej sobie dodaję. Lubię wychodzić z domu o 9 i wracać o 20. Nie jest to dla mnie żadne obciążenie, tylko sama przyjemność. Dzięki temu sama rozporządzam swoim czasem w sposób, który mi odpowiada. Jestem bardzo szczęśliwa i wdzięczna losowi za tę wygodę, ale co prawda, sama pracuję nad tym od 14 roku życia, od 10 lat jestem niezależna i wciąż dążę do tego, aby trwało to wiecznie. Myślę, a wręcz jestem przekonana, że każdy człowiek ma taką samą możliwość posiadania władzy nad samym sobą, swoim życiem i losem. Nie każdy zaś zdaje sobie z tego sprawę i nie każdy potrafi to umiejętnie wykorzystać. Odpowiadając już na zarzuty, że nie każdy przecież ma takie pozornie “łatwe” życie i opowiadanie o tym z taką swobodą jest próżne, a nawet bezczelne, zupełnie się z tym nie zgodzę. Nie ma we mnie niczego, czegoz odrobiną samodyscypliny i większego zaangażowania, nie potrafiłby odnaleźć w sobie inny człowiek. Wczoraj kilka godzin rozmawiałam z moim znajomym, z którym znam się od 10 lat i który osiąga każdy zamierzony cel, z większymi lub mniejszymi trudnościami, ale zawsze wbija na szczyt upatrzonej góry triumfalną flagę. Uwielbiam takie rozmowy, są pokrzepiające serce, duszę oraz umysł jak i również niesamowicie inspirujące i motywujące do dalszego działania. Według mnie, jedną z najgorszych postaw wobec życia jest postawa bierna, przyjmująca życie takim jakie jest i godzenie się na to, co daje nam los. Piszę i mówię o tym odkąd pamiętam, że w życiu bardzo rzadko cokolwiek zostaje podane nam na tacy, a jeśli już to bez naszego działania bardzo łatwo to zaprzepaścić, a szczęściu warto, a nawet trzeba trochę pomóc. Wykształcona świadomość określonego działania stanie się w końcu naszym nawykiem, a coś co kiedyś wydawało się nam tak odległe i nieosiągalne, w końcu stanie się tylko kolejnymi, logicznymi wręcz etapami w naszym życiu, po które po prostu idziemy, zdobywamy, a co najważniejsze doceniamy, bo bez tego ciężko jest cieszyć się czymkolwiek, kiedy już tak wiele mamy. Oczywiście nawet przez chwilę nie pomyślałam o kwestiach materialnych, niemniej jednak są one często wynikową naszych określonych celów. Jednym z najbardziej cieszących mnie życiowych doświadczeń są własnie podróże. Ten rok był wyjątkowo owocny w odhaczanie kolejnych miejsc na mapie ziemi, które miałam szczęście zobaczyć. Byłam kolejno w Rzymie, na Zanzibarze, w Paryżu, na Santorini, na Malediwach, a przede mną jeszcze Londyn i Barcelona. Warto też wspomnieć o Zakopanem latem, a był to jeden z moich lepszych wyjazdów! Ostatnio mogliście śledzić na moim snapchacie i instagramie mój pobyt w rajskich Malediwach. Wybraliśmy się tam razem z moim chłopakiem z okazji naszej rocznicy. Była to moja druga wycieczka w to miejsce. Pierwszy raz byłam tam w roku 2013, tutaj możecie zobaczyć wpis, który tego dotyczył (oczywiście wraz ze zdjęciami) – KILK. Tym razem było nieco inaczej, ponieważ jest jednak różnica między spędzaniem czasu na jachcie, a będąc na wyspie w hotelu. Jednym z minusów, a może dla niektórych jest to urok, tak samo w 2013 jak i teraz w 2016 roku, pogoda na wyspie była w kratkę. Jednej nocy obudziłam się przerażona, będąc przekonana, że panuje jakiś nieokiełznany tajfun, który gniewnie i niespodziewanie zaleje naszą wyspę. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, a jednym skutkiem ubocznym było kilka połamanych gałęzi na drodze między naszym domkiem, a restauracją. Oczarowały mnie mieszkańcy morskiego świata, którzy odważnie dobijali do brzegu plącząc się pod nogami zaciekawionych turystów. Pływałam (a raczej niepewnie stawiałam kroki) obok płaszczek, rekinów, krabów i wielkich ryb we wszystkich kolorach tęczy. Niestety nie przełamałam się, aby zanurkować, czego nie robiłam jeszcze nigdy, niestety przerasta mnie to i nie czuję się na siłach, stąd też nie będę się do niczego zmuszać. Wystarczyło, że mój chłopak na bieżąco relacjonował mi swoje podwodne przygody. Poniżej możecie zobaczyć, to co udało nam się przemycić z tego wypadu:

img_8937-copy img_8933-copy img_8923-copy img_8897-copy img_8886-copy img_8847-copy img_8853-copy img_8782-copy img_8860-copyimg_8873-copy img_8795-copy img_8831-copy img_8881-copy

Czy ktoś z Was miał przyjemność być na jednej z wysp? Z chęcią przeczytam Wasze wrażenia na ten temat, także czekam na komentarze. Jeśli macie jakieś pytania, to również zadawajcie je w komentarzach. Na dniach pojawi się kolejny wpis, standardowo już wraz z filmikiem, podsumowującym mój pobyt w miejscu, nazywanych przez wielu rajem na ziemi.

Przesyłam Wam wielkie buziaki i życzę najlepszego czasu spędzonego wraz z bliskimi,

H.

Udostępnij:

69 comments

  1. Paulina :) 1 Listopad, 2016 at 13:23 Odpowiedz

    Przepiękne zdjęcia 🙂 zazdroszczę takiego wyjazdu, ja obecnie muszę sie trochę kurować, bo choroba mnie dorwała ;(
    I mam pytanie: Bardzo chciałabym, aby w moim mieście był Twój koncert, a nie ma konkretnego miejsca, gdzie można by podać taką propozycję itp. Można w takich sprawach pisać do Twojej managerki? Pozdrawiam i również miło spędzonego czasu ♡
    P.

    • Honorata Skarbek
      Honorata Skarbek 1 Listopad, 2016 at 18:16 Odpowiedz

      dziękuję, życzę szybkiego powrotu do zdrowia 😉 jeśli chodzi o organizację koncertu, to polega to na tym, że to do nas zgłaszają się organizatorzy z taką propozycją, a niestety nie odwrotnie 🙁

      • Anonim 1 Listopad, 2016 at 20:15 Odpowiedz

        Szkoda ;( bo bardzo chciałabym Cię spotkać w przyszłym roku 🙁 mam nadzieję, że będzie inna okazja 🙂 dziękuję bardzo ♡
        PS. Jak czytam komentarze hejterów pod Twoimi postami na Facebooku to chce im zawalić z prawego sierpowego przez ekran… Pozwalasz? 😀

  2. Amelka Witkowska 1 Listopad, 2016 at 13:47 Odpowiedz

    Uwielbiam takie długie i wartościowe wpisy. Akurat zapytałam się ciebie na instagramie kiedy jakiś nowy post, ale trafiłam! Na pewno nie skończy się na jednym przeczytaniu, ponieważ lubię czytać po kilka razy i wszystko dokładnie analizować i zastanowić się również nad swoim życiem. Szczerze mówiąc brakowało mi twoich postów, właśnie po to żeby coś sobie uświadomić. Dziękuję. Za post, za to że jesteś.
    Co do twoich wakacji: Piękne zdjęcia, piękna Honorata, cudowne miejsce. Mi pewnie nigdy nie będzie dane być w takim pięknym miejscu, ale jak to mówią nigdy nie mów nigdy, kto wie! 😀
    Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego odpoczynku! :*

  3. WERONIKA ŁUKASZEWSKA 1 Listopad, 2016 at 17:03 Odpowiedz

    Honka kiedy miałaś 18 lat to też bałaś sie przyszłości? 🙁 bo właśnie tydzień temu skończyłam i boje jej się 🙁 nadal nie wiem co chcę robić w życiu, przeraża mnie to wszystko ten cały świat… cały czas mam myśli że mi sie nie uda.. Na razie chodzę jeszcze do szkoły ale za ponad rok ją skończę i nie mam bladego pojęcia co ja wtedy będę robić 🙁 Boje sie tego że nie dam rady i że spadne w sam dół… mam jakieś tam małe plany ale nie wiem i mam małą wiarę w to że mi sie to uda zrealizować… Boje się tego że będę sama oprócz rodziny, że nie znajde tego jedynego, że nie znajdę dobrej pracy z takiej żebym żyła sama i była samodzielna a nie siedzieć “na garnuszku u rodziców”, którzy też mają ciężko.. Naprawde boję się tej cholernej przyszłości i dorosłego życia 🙁

    • Honorata Skarbek
      Honorata Skarbek 1 Listopad, 2016 at 18:19 Odpowiedz

      Szczerze przyznam się, że nigdy nie bałam się przyszłości, bo zawsze wiedziałam, że może być taka jaką sama zdołam sobie wykreować, a następnie wypracować. Nie uwierzę w to, że nie masz ani jednego zainteresowania, ani jednej rzeczy, ktora lubisz robić, coś co sprawia Ci przyjemność i satysfakcję? Porozmawiaj sama ze sobą otwarcie, zadaj sobie sama te pytania. Zapisz wszystko w notesie, w punktach pod względem hierarchii w Twoim sercu, a wtedy zacznij realizować się w tym kierunku krok po kroku, nawet te najmniejsze, czasami niezauważalne są itotne i dają na siłę, aby skrupulatnie dążyć do przodu 😉 Głowa do góry, więcej wiary w siebie i swoje niewątpliwie ogromne możliwości. Trzymam za Ciebie kciuki i mocno wierzę, że już niedługo wszystko Ci się ułoży ! Buziaki!

    • Honorata Skarbek
      Honorata Skarbek 5 Listopad, 2016 at 17:50 Odpowiedz

      Jeszcze nie wiem, ale jakieś propozycje mam, nie zajmuje sie organizacja koncertów, ani negocjacjami z nimi związanymi

    • Honorata Skarbek
      Honorata Skarbek 5 Listopad, 2016 at 17:52 Odpowiedz

      Tak 😉 akurat jak juz do niego dojechałam, to dziąsło głownie dzięki smarowania olejem kokosowym zaczęło sie goić, natomiast on dał mi jeszcze na to jakieś specjalne zioła, natomiast wciąż do końca nie wiem co było powodem tego zapalenia. Domyślam sie, ze zostało spowodowane po prostu osłabieniem organizmu wynikającym z braku snu

  4. Paula 1 Listopad, 2016 at 19:26 Odpowiedz

    Mnie ciekawi jedna kwestia. Byłaś na malediwach i mówiłas ze masz okropna angine. Mowilas też ze nie byłaś u lekarza więc skąd wiesz że to angina ? Nawet jeśli to było to to angina to wbrew pozorom dość poważna choroba która powinna być leczona antybiotykami a Ty w takich sytuacjach nie bierzesz nic ? Wiem że kiedys chorowalas dlatego nie rozumiem dlaczego tak niedbasz o swoje zdrowie ? Takie nieleczone odpowiednio choroby oczywiście mogą przejść bez konsekwencji Ale mogą pojawiać się również mega komplikacje. Wiem z doświadczenia ponieważ mój Tata dostał zapalenia mięśnia sercowego i cudem uniknął przeszczepu serca a powodem była nieleczona do końca grypa. Nie piszę tego złoŚliwie ale myślę że powinnaś jednak bardziej o siebie dbać i nie bagatelizowac takich chorób jak angina itp.

  5. Tomek 1 Listopad, 2016 at 19:29 Odpowiedz

    Hej honka mam pytanie które zawsze mnie zastanawiało. Dlaczego jedna z twoich piosenek na pierwszej płycie była taka sama jak innej piosenkarki? Blow me up czy jakoś tak? Ona była kupiona czy jak ? Tak Ci się podobała ze chciałaś żeby była na Twojej płycie czy wytwórnia kazała?

    • Honorata Skarbek
      Honorata Skarbek 5 Listopad, 2016 at 17:53 Odpowiedz

      Tak była kupiona, ja dostałam informacje, ze została napisana i nagrana specjalnie dla mnie, dlatego zdecydowałam sie ja nagrać, prawda wyszła jednam na jaw kilka miesięcy pozniej, mam ogromny żal o to do swojego ówczesnego managera, ze nie zostałam do końca poinformowana o zapleczu dotyczącym tej piosenki, ale co było to było i człowiek z każdym kolejnym doświadczeniem jest mądrzejszy na przyszłość

  6. Paulina 1 Listopad, 2016 at 19:31 Odpowiedz

    Honoratko kiedyś na yt można było usłyszeć kawałek nagrania jednej piosenki. Nie pamiętam tytułu on the line czy coś takiego ? :-P. Dlaczego nigdzie jej nie ma? Pamiętam że była świetna. Może dodasz ja na swój kanał tak do posłuchania chociaż ?

    • Honorata Skarbek
      Honorata Skarbek 5 Listopad, 2016 at 18:00 Odpowiedz

      Nie dogadaliśmy sie z producentem 🙁 szkoda, bo była piekna… Nie słyszałam jej kilka lat i nie mam pojecia czy nawet jeszcze istnieje, ja jej na pewno nie posiadam 🙁

  7. Martulas 1 Listopad, 2016 at 19:35 Odpowiedz

    Honka nie wiem czemu ale wydaje mi się ze teraz gdy już tak nie cwiczysz i nie masz ściślej diety wyglądasz szczupłej niż jak miałaś taki szał na odchudzanie. Swoją drogą dlaczego zaprzestalas treningi ?

  8. Kika 1 Listopad, 2016 at 20:11 Odpowiedz

    Honorata twój chłopak robi przecudowne zdjęcia, a ty świetnie pozujesz 🙂 Piękne stroje ,jednak chyba ciężko się w takich opalać haha 🙂 Czekam na filmik z wakacji ,Twój chłopak pewnie go zmontuje ? Uściski 🙂

    • Honorata Skarbek
      Honorata Skarbek 4 Listopad, 2016 at 22:29 Odpowiedz

      Dziękujemy, tak, ale coś mi to mozolnie idzie, ale myślę, że jak tutaj pod tym postem wszyscy go przyspieszycie, to może uda mi się go minimalnie zmotywować haha 🙂

  9. ola 1 Listopad, 2016 at 20:45 Odpowiedz

    Honka czy doczepiasz włosy u fryzjera czy kupujesz oddzielnie i on sam Ci doczepia ? chodzi mi o ostatnią fryzure z grzywka jasno brązowe włosy

    • Honorata Skarbek
      Honorata Skarbek 5 Listopad, 2016 at 17:49 Odpowiedz

      Są to włosy na klipsy, najlepiej to wyglada jak fryzurę wykona profesjonalnie fryzjer, bo niestety ja jestem strasznym antytalentem, jeśli chodzi o włosy 🙂

  10. Klaudia 2 Listopad, 2016 at 19:17 Odpowiedz

    Hej Kochana!
    Gdzie można pisać w sprawie współpracy?
    Powiem w skrócie, że chodzi o udział w konferencji o Zdrowym Stylu Życia: ) proszę o odpowiedź..

    Pozdrawiam
    Klaudia

    • Honorata Skarbek
      Honorata Skarbek 5 Listopad, 2016 at 17:48 Odpowiedz

      Kochana niestety nie prowadzę zdrowego stylu życia, stad tez mysle, ze musisz znalezc kogo, kto rzeczywiście żyje w ten sposób 🙂

  11. Gosia 2 Listopad, 2016 at 22:57 Odpowiedz

    Kochana! Na snapie niby co raz jakieś słodycze wcinasz ale figura godna pozazdroszczenia! W ogóle w porównaniu do poprzednich postów i zdjęć mam wrażenie że sporo schudłaś! 🙂 Jakaś dieta, ćwiczenia?

    • Honorata Skarbek
      Honorata Skarbek 5 Listopad, 2016 at 13:32 Odpowiedz

      od pół roku nie trzymam diety i przestałam chodzić na siłownie, schudłam 4 kg od tego czasu, nie mam pojęcia jak i dlaczego 😉 diet juz nie zamierzam stosować żadnych, bo działały na mnie tylko gorzej… myślę, że w pewnym momencie po prostu popadłam w zaburzenia odżywiania, co niosło za sobą czasami beznadziejne skutki… a na siłownie oczywiście jeszcze wrócę, bo pokochałam wysiłek fizyczny, ale niestety obecnie ciężko jest mi znaleźć wolną chwilę, bądź już totalnie wypadłam z rytmu i rozleniwiłam się 😉 niemniej jednak prosiłabym się nie inspirować moich przykładem, bo wiem, że innym trzymanie diety i regularne treningi, dają niesamowite efekty 🙂

        • Honorata Skarbek
          Honorata Skarbek 15 Listopad, 2016 at 13:21 Odpowiedz

          174, od pół roku nie weszłam na wagę i jestem przeszczęśliwa 😉 przestałam miewać rożne schizy i napady dołów związanych z moja wagą, wyglądem, jedzeniem, siłownią 🙂 wszystkie spodnie mi spadają i z rozmiaru M przeszłam na S, także chyba się coś podziało, ale naturalnie, bo przestałam wmawiać sobie wielu rzeczy 😉

  12. Monika K. 3 Listopad, 2016 at 17:39 Odpowiedz

    Codziennie sprawdzam bloga i szczerze powiem ze troche wkurza ze wpisy sa rzadkoscia ale to twoj blog. Mozna sie od Ciebie uczyc cierpliwosci 😉
    Naprawde fajny wpis, sliczne stroje 🙂 Bije od Ciebie jakas niesamowita energia. Czy czytalas ostatnio jakas ciekawa ksiazke ktora moglabys polecic?
    Co do moich podrozy to niestety nie bylo mi dane nigdy byc w na zadnej z wysp ktore odwiedzilas, czego bardzo Ci zazdroszcze. Kiedys pracowalam w Niemczech, odwiedzilam tez Holandie, ale bylam tam z osoba o ktorej nie chce juz pamietac… Bardzo lubie podrozowac ale niestety nie potrafie ulozyc swojego zycia zawodowego w zwiazku z czym nie moge nawet nic odlozyc na wyjazdy. Pracowalam juz w kilku miejscach bo musialam zarobic na studia. Mam licencjat i moze teraz znajde w koncu prace w swoim zawodzie i bede zyc tak jak zawsze chcialam, wyprowadze sie z domu i cos wynajme.
    Oby te doswiadczenia (wycieczki) byly dla Ciebie inspiracja do napisania nowych piosenek 🙂
    Wierna fanka
    Buziak :-*

    • Honorata Skarbek
      Honorata Skarbek 5 Listopad, 2016 at 13:28 Odpowiedz

      ponieważ, kiedy miałam robioną pielęgnację włosów w innym salonie, po tym jak moje włosy po rozjaśnianiu były ciągnącą się popaloną gumą do żucia, obraził się śmiertelnie, a ja nie chcę pracować z rozchwianymi emocjonalnie ludźmi, nawet jeśli doceniam ich talent

  13. Monika 5 Listopad, 2016 at 17:40 Odpowiedz

    Dlaczego nie dodalas mojego wpisu? No nic, chyba musze napisac jeszcze raz.
    Nie miałam nigdy okazji być na zadnej z wysp, które ty zwiedzalas. Za granicą byłam tylko w Niemczech gdzie pracowałam, o czym wole już nie pamiętać z pewnych powodów… Poza tym byłam tez w Holandii ale ten wyjazd raczej nic nie wniósł do mojego życia…byliśmy tam przez jakiś tydzień ale nic nie zwiedzaliśmy :/
    Bardzo lubię podróżować ale nie mogę poukładać mojego życia zawodowego (mam licencjat który cudem udało mi się uzyskać glownie z powodow finansowych i planuje zrobić mgr) w związku z czym nie mogę nic odlozyc na wyjazdy gdyż każdy zarobiony pieniadz idzie na “zycie” i nauke”.
    Codziennie zaglądam na twojego bloga i przedwczoraj patrze i wreszcie jest wyczekiwany od dawna wpis 🙂 Super się czytalo, dobrze piszesz. Przeczytalas ostatnio jakas dobrą książkę?
    Sliczne stroje i piękne zdjęcia, można zazdroscic tych widokow i doświadczenia, jakim był pobyt w tym miejscu.
    Dodaj mój wpis! :p
    całusy :-*

Zostaw komentarz

Uzupełnij wymagane dane