Cześć. Dziś trochę tak jak lubię. Czyli to co mam w głowie, ubieram w słowa, bo już ciężko mi to tak pomieścić. Poza tym, lubię dzielić się z Wami tym, jak postrzegam świat i poszczególne aspekty życia. Często się od Was uczę i bardzo cieszy mnie to, że wielu z Was nie satysfakcjonuje powierzchowność i lubicie szukać głębiej. Tak jak ja. Dziś o ludziach, o zmianach, o postrzeganiu tego, co dzieje się dookoła nas. 
Na przestrzeni 3 miesięcy moje życie bardzo się zmieniło. Zweryfikowało się tak wiele kwestii, że wciąż staram się uczyć z tym żyć. Oczywiście jest mi z tym bardzo dobrze i uważam, że te zmiany są jednymi z najlepszych, które mnie spotkały. Przede wszystkim poznałam kilka osób, dzięki którym przewartościowałam swoje życie. Może nie do końca, to te osoby były powodem tych zmian, ale rozmowy z nimi, tematy, które w nich poruszaliśmy, to co z tego później wynikało i wnioski, które z tego wszystkiego powyciągałam. Podjęłam jedną z ważniejszych decyzji, którą nie chcę się jeszcze tutaj z Wami dzielić, ale zapewne z czasem się dowiecie. Zdałam sobie sprawę z tego, że nie jestem już szaloną nastolatką, tylko, że 23 grudnia kończę 23 lata. Stąd też powoli klaruje mi się kierunek, który chcę obrać na najbliższe kilka lat. Planuje zrobić również kilka przyszłościowych inwestycji oraz zrealizować plan, który zawsze był w obrębie moich marzeń, a o tym dowiecie się już niedługo, bo startuję w ciągu miesiąca. Bardzo się również cieszę, że swoje zaangażowanie i energię skierowałam na tematy, dzięki którym polepszy się jakość mojego życia, czyli zmiany nawyków żywieniowych, a co za tym idzie- dieta, wysiłek fizyczny w postaci siłowni, rzucenie palenia (tak! 6 listopada minie dokładnie miesiąc od mojego ostatniego papierosa i nie miałam ani chwili zwątpienia). Przestałam już zupełnie imprezować, co kiedyś praktykowałam nawet trzy razy w tygodniu. Zrezygnowałam z alkoholu, dzięki czemu czuje się o wiele lepiej. Moje nowe przyzwyczajenia poskutkowały tym, że ostatnio, kiedy wybrałam się do klubu z przyjaciółmi z innego miasta, to zasnęłam na kanapie haha. W końcu od 2 miesięcy codziennie chodzę spać o 23:00, nie ma się co dziwić! 😀 Postanowiłam też, że będę robić dużo rzeczy, które będą sprawiały, że będę niezaprzeczalnie i szczerze szczęśliwa. Taki rodzaj szczęścia czerpie przede wszystkim z tego, kiedy robię coś po raz pierwszy, z czym nigdy nie miałam styczności. 
Kolejnym moim spostrzeżeniem jest to jak różni są ludzie, których spotykamy i jak dzięki nim uczymy się siebie. 
1. Możemy spotkać kogoś super inteligentnego, z kim możemy przegadać kilka nocy z rzędu. Dla mnie jest to niesamowicie istotne, bo uwielbiam rozmawiać, uczyć się od kogoś nowych rzeczy, wymieniać się poglądami i wyciągać pomocne dla mnie wnioski.
2. Możemy spotkać kogoś super zabawnego, z kim możemy się śmiać do łez kilka nocy z rzędu. Dla mnie jest to niesamowicie istotne, bo uwielbiam się śmiać. Bardzo działają na mnie błyskotliwe żarty i specyficzne poczucie humoru, którego nie rozumie wiele osób, co jest jeszcze zabawniejsze. 
3. Możemy spotkać kogoś super dobrego dla nas, z kim możemy spędzić kilka totalnie zaskakujących nocy z rzędu. Dla mnie jest to niesamowicie istotne, bo uwielbiam być zaskakiwana. To urocze, kiedy ktoś jest w stanie zrobić dla mnie coś, czego zupełnie bym się nie spodziewała. 
Każdy ma w sobie coś wyjątkowego, czego nie mają inni i co w indywidualny sposób oddziałowe na nas i każda z tych pozytywnych cech stymuluje nas w inny sposób i ciężko jest zweryfikować, który rodzaj stymulacji jest dla nas odpowiedni i najbardziej satysfakcjonujący. Na to pytanie jeszcze nie potrafię sobie odpowiedzieć, ale wciąż nieświadomie szukam ludzi, sytuacji, emocji, miejsc, chcąc je poznać i idealnie dopasować, ale właśnie- czy da się tak idealnie? Czy w życiu w ogóle warto dążyć do ideałów? Już dawno postanowiłam sobie, że nigdy nie będę zadowalać się półśrodkami. Nie chcę przymykać oczu na niedociągnięcia i chcę dążyć do tego, abym była totalnie spełnioną i usatysfakcjonowaną osobą, która jest dumna i zadowolona z wyborów, których dokonuje. Natomiast coraz częściej się zastanawiam czy tak się da? Nadal nie dopuszczam do siebie żadnego zwątpienia i wierze w to, że możemy sami zapewnić sobie takie życie, którym chcemy żyć. Stąd też zostawiam za sobą wszystkie półśrodki i idę wciąż przed siebie, szukając tego złotego, jedynego środka dla siebie.
Zdjęcia z jednego z moich ostatnich weekendów, które uwielbiam spędzać poza Warszawą. Jeden z piękniejszych widoków z hotelowego pokoju, jaki kiedykolwiek widziałam. Szczególnie, że jestem ogromną miłośniczką wody i wszelkich łódkopodobnych transportów. Poza tym, jesień tak była tak cudowna, kolorowa i magiczna ! Ogromna przyjemność czerpana poprzez mój zmysł wzroku. Tak niewiele potrzeba mi do szczęścia 🙂 

Dziękuję za fotunie R. 🙂

Życzę Wam udanego tygodnia 🙂 Ja od wtorku zaczynam swoją dietę, która została indywidualna dopasowana pode mnie przez dietetyka z www.superdietetyk24.pl, na podstawie testu na nietolerancje pokarmową wykonaną w warszawskiej klinice VIMED. Napiszę Wam o tym jedną z kolejnych notek, bo jak na razie pogłębiam sama wiedzę na temat swojego organizmu, tego jak i co powinnam jeść oraz jak do tego wszystkiego dodać wysiłek fizyczny, czego efektem będzie prowadzenie zdrowego i mądrego tryb życia.

Z wielką przyjemnością czekam na Wasze komentarze na temat tego, co dziś napisałam.
Pozdrowionka i buziaki,
H. 

Udostępnij:

59 comments

  1. Anonimowy 1 Listopad, 2015 at 13:14 Odpowiedz

    Uwielbiam takie posty! HONORATA Kiedy zoorganizujezsz jakieś spotkanie w Tarnowie?
    ( w wakacje nie dałam rady, a bardzo chciałabym Cię spotkać po 6latach..)

  2. tourman 1 Listopad, 2015 at 13:25 Odpowiedz

    Uwielbiam czytać Twoje wpisy. Są bardzo inspirujące. Nie namawiając, a po prostu opowiadając o swoim życiu, zachęcasz do zmian 🙂 Chciałbym taką osobę jak Ty mieć wsród przyjaciół :*

  3. Hello Belly 1 Listopad, 2015 at 13:27 Odpowiedz

    Mega pozytywna babka z Ciebie 🙂 Ja właśnie zaczynam podejmować ważne dla mnie decyzje i czytanie takich rzeczy mocno motywuje i podbudowuje. Życzę powodzenia w realizacji marzeń! 🙂

  4. Magdalena S 1 Listopad, 2015 at 13:49 Odpowiedz

    Jesteś naprawdę pozytywną osóbką, a Twoje notki są bardzo inspirujące. Przede mną również kwestia wyboru czy zostaję w Polsce i remontuje mieszkanie czy emigruję do Londynu za pracą.
    Pozdrawiam Honey, będziesz w Łodzi? 🙂

  5. Pamela Kurt 1 Listopad, 2015 at 14:14 Odpowiedz

    Gratuluję przejścia na lepszy i zdrowszy styl życia! Sama staram się wprowadzać zmiany(siłownia, dieta itd.), i czytając takie notki mam od razu więcej motywacji! Trzymam kciuki za dalsze poczynania 🙂 Buziaki!

  6. Anonimowy 1 Listopad, 2015 at 14:26 Odpowiedz

    Z tymi imprezami to prawda bardzo było to widoczne na snapie 😉 fajnie że robisz cos w tym kierunku żeby poprawić styl życia na lepsze, my fani i na pewno rodzina bardzo to doceniamy 😉 czekam z niecierpliwością na nowe projekty, pozdrawiam buziaki :-*

  7. Cathrina 1 Listopad, 2015 at 15:43 Odpowiedz

    Nie mogę sie doczekac co tam planujesz, w co inwestujesz i jakie masz pomysły!
    Mam nadzieje, ze szybko się nimi z nami podzielisz.
    Moze w następnej notce opowiesz coś o budowie domu?
    Ściskam i caluje <3

  8. Anonimowy 1 Listopad, 2015 at 17:26 Odpowiedz

    Super notka,myślę,że zrobię tak jak Ty; zostawię za sobą półśrodki i zacznę dążyć do jednego środka 🙂 jesteś dla mnie inspiracją do działania,bardzo sue cieszę,że mogę czytać Twojego bloga! Wyciagam pewne pouczenia,które są w moim życiu bardzo istotne 🙂 również życzę miłego tygodnia Kochana :*

  9. Anonimowy 1 Listopad, 2015 at 22:27 Odpowiedz

    na maxa się cieszę że akurat 6 listopada mija miesiąc od kiedy nie palisz ponieważ włąsnie w ten dzień mam urodzinki <3

  10. Patt 2 Listopad, 2015 at 12:39 Odpowiedz

    Notka fajna, ale jakoś brakuje mi tej "Starej Honoraty" która wstawiała zdjęcia swoich stylizacji. A co do palenia, to gratuluję.
    Mega motywuje to człowieka, jak widać że dajesz radę z rzuceniem tego.

    Zapraszam do mnie:

    streetfashionforeveryday.blogspot.com

  11. Anonimowy 2 Listopad, 2015 at 15:39 Odpowiedz

    'wpis' prosto z serca takie najlepsze <3

    a ja mam kilka pytań : )

    jakie wartości u człowieka liczą się u ciebie najbardziej ? co najbardziej cenisz w ludziach (u przyjaciół)

    czy piesek twój jest u ciebie w domku rodzinnym ze wzg na brak czasu czy w warszawie ?

    : )

    fajnie by było jak byś częściej sporządzała takie posty ze stylizacjami właśnie weekndwywmi a nie tylko z tras koncertowych : ) kiedyś takich było dużo i fajnie się ogląda takie zdjęcia : )

    pozdrawiam

    stała czytelniczka

  12. Kika W 2 Listopad, 2015 at 16:40 Odpowiedz

    Na wakacjach w Holandii też miałam okazję zobaczyć taki znak ,zaraz nad morzem,a świadomość ,że tuż za nim jest Anglia, jest dosyć dziwna ,a widząc te niewielkie liczby wszystko wydaje się tak blisko ,a tak daleko zarazem haha , sorry ,ale ta sytuacja jakoś mnie bawi 😀 (moje chore poczucie humoru o.O)
    Pozdrawiam i również jestem ciekawa jak tam Twój dom, rozumiem,że teraz zajmujesz się wnętrzem,czekam na efekty,mam nadzieję,że się nimi podzielisz 🙂

  13. Anonimowy 2 Listopad, 2015 at 18:58 Odpowiedz

    Dawna Honorata wróciła uffff :):) nie mam tutaj nic zlego na mysli ale jednak miałam takie poczucie,że coś się w tej naszej Honoracie w ostatnim czasie zmieniło na gorsze…ale jeeesssstttttt….wróciłaaaa!!!! :):)

  14. Anonimowy 3 Listopad, 2015 at 20:01 Odpowiedz

    Swietny post, ciekawie piszesz i wreszcie zdjecia na ktorych jestes naturalna i nikogo nie udajesz.
    Masz w sobie jakis blask i magie. I ten piekny usmiech 🙂
    Ja mam 26 lat a wciaz nie wiem jaka droga tak naprawde chce isc w zyciu, bo wiele rzeczy mnie interesuje i w tym moj problem ale przyjdzie czas ostatecznego wyboru i wierze ze wybiore to w czym sie sprawdze, ze odnajde swoje miejsce. Wiecej takich notek! 🙂

  15. Carrie 4 Listopad, 2015 at 08:22 Odpowiedz

    Przez takie wpisy powraca dawna, Kochana Honia, i to w Tobie uwielbiam, Moja Droga-może nie jestem fanką muzyki, ale lubię od czasu do czasu poczytać Twoje słowa 🙂 To fakt, iż z czasem człowiek coraz bardziej dojrzewa i gdy dziś o tym myślę, nie chciałabym znowu mieć 18 😉 Co prawda, jestem rok młodsza od Ciebie, ale również zauważam, że staję się coraz bardziej świadoma własnych możliwości, ograniczeń, pielęgnuję warte zachodu, uwagi przyjaźnie, znajomości, no i imprezowanie coraz bardziej przechodzi zdecydowanie wolę połazić po mieście i wstąpić czasem na piweczko lub po prostu posiedzieć w domu z ciekawym kryminałem 🙂 Ślicznie wyglądasz bez makijażu!

  16. Anonimowy 4 Listopad, 2015 at 09:08 Odpowiedz

    Honorato jak niedawno lecialas na wakacje – nie pamietam gdzie ale pamietam ze bylas w peruce. Czy przy kontroli bezpieczeństwa na lotnisku nie zapikala bramka ? Bo jak wiem peruki maja te metalowe zapinki i czy nie bylo problemu z przejściem przez bramke ? Musze niedlugo leciec samolotem a nosze perukę z powodu choroby i boje sie ze będą mi kazali sciagac perukę przy wszystkich na tym lotnisku 😮 proszę odpisz

Zostaw komentarz

Uzupełnij wymagane dane