W końcu!!! Już do Was wracam !! Podczas drogi powrotnej do domu rodzinnego na święta matryca mojego laptopa uległa destrukcji, a z powodu przerwy świątecznej, naprawiłam ją dopiero wczoraj!! Ufff… Poniżej specjalnie dla Was i też trochę dla mnie podsumowanie roku 2014. Zapraszam do czytania tego, co skleiłam dla Was podczas kilku godzinnej podróży.
Muszę częściej jeździć pociągami, ponieważ mam wtedy czas na to, co jest dla mnie bardzo ważne, a o czym zapominam na co dzień od kilku lat, przez ten szybki tryb życia, w jakim przyszło mi żyć. Oczywiście mam tu na myśli pisanie. To może wydawać się śmieszne, ale naprawdę jestem wtedy szczęśliwa.
Sama nie wiem jaki to był dla mnie rok. Na pewno bywały lepsze, na pewno bywały te gorsze. Czego jestem pewna, to to, że dał mi sporo do myślenia. Przez ten czas wiele zrozumiałam, wytłumaczyłam sobie sporo niejasnych kwestii, z wieloma się pogodziłam. 

MUZYKA

Jeden z najważniejszych dla mnie rozdziałów, ale też ten, w związku z którym odczuwam największy niedosyt jeśli chodzi o rok 2014. W prawdzie nagrałam całą płytę, nakręciłam dwa teledyski i wykonałam sesję zdjęciową na trzeci album i promocję z nim związaną, natomiast publicznie działo się o wiele mniej, niż tego chciałam. Po czasie zrozumiałam dopiero, że tak miało być. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Poza tym nie da się na dłuższą metę pełnić miliona funkcji, związanych z drogą zawodową, którą wybrałam. Ja trochę się w tym pogubiłam i w pewnym momencie wzięłam na siebie o wiele za dużo, niż jestem w stanie unieść. Szczególnie mając na uwadze to, że inni mają od tego sztab ludzi… Pozytywnym aspektem jest na pewno to, że przedłużyłam kontrakt ze swoją wytwórnią na kolejne lata, mam nadzieje, owocnej jak dotychczas współpracy. Od lutego zaczynam pracę z nowymi ludźmi, na nowych zasadach. Mądrzejsza o doświadczenia z minionych 4 lat, będąc wdzięczna za to, co udało mi się osiągnąć, każdemu kto się do tego przyczynił. Jestem w końcu gotowa zostawić pewien etap za sobą i iść dalej, nie oglądając się za siebie. Jeszcze mam wiele do zrobienia, a z nowymi ludźmi, nową energią i chęcią do współpracy- bramy stoją przede mną otworem. Najważniejsza była dla mnie bez wątpienia płyta- troszkę zamotana, ale w końcu udało mi się ją zgrać. Duża część mnie i tego, co przezywałam w tym roku. Osobiste i prawdziwe teksty, które napisałam oraz świetna warstwa liryczna spod ręki osób, w których słowach niezmiernie się lubuje. Premiera przesuwana już dwa razy, nerwy, wyrywanie włosów z głowy, zaciskanie zębów, niestety nie miałam z tym zbyt wiele wspólnego. Pokorne ciele dwie matki ssie. Wszystko dzieje się po coś- tak staram się sobie tłumaczyć każdą kłodę, którą spotykam na swojej drodze pod nogami. Na szczęście już niedługo będę odkrywała dla Was kolejne części układanki muzycznej, która dla Was przygotowałam i która jest dla mnie zwieńczeniem pracy w 2014 roku. Zaczynam własnie pracę nad trasa koncertowa, związaną tematycznie z całym albumem, już pod koniec stycznia kręcę kolejny teledysk do nowego singla, promującego krążek. Nie mogę się doczekać, Muzyka i działanie w tym kierunku, jest czymś, co najbardziej nakręca mnie w życiu. To jest własnie pasja. Mam nadzieje, ze będzie trwała wiecznie, bo to coś, co pozwala mi oddychać, coś co sprawia, ze czuje, ze żyję.

DOM


W 2013 roku podjęłam jedna z ważniejszych dotychczasowych decyzji w moim życiu i zainwestowałam w ziemię, na której w maju 2014 roku rozpoczęłam budowę domu. Mam nadzieje, ze w 2015 roku uda mi się go skończyć, ale jak na razie wszystko zmierza w tym kierunku. Wiele osób łapało się z niedowierzaniem za głowę, że uda mi się zrealizować to przedsięwzięcie, ale jestem taka osoba, której wątpliwości innych, dodają skrzydeł i unoszą ponad wyżyny. Z dala od rodziny i fizycznego wsparcia udało mi się z pomocą super ekipy postawić dom do stanu surowego zamkniętego. I nie, nie miałam nikogo, kto by mnie w czymkolwiek wyręczył. Wszystko musiałam koordynować sama. Miedzy koncertami, nagraniami na trzecią płytę, a treningami do tańca z gwiazdami, jeździłam zamawiać materiały budowlane, zarywając uprzednio nocki na to, aby poszerzać swoja świadomość na ten temat, czytając fora, książki, gazety i rozmawiając z innymi, bardziej doświadczonymi ode mnie w tym temacie ludźmi. Dla mnie nie ma rzeczy niemożliwych, a moje życie polega na stawianiu sobie coraz to wyższych poprzeczek. Aż boję się pomyśleć, co będzie dalej 😀 Mój tato do tej pory patrzy na to wszystko z niedowierzaniem, ze jego 22-letnia córka, za swoje własne zarobione pieniądze zbudowała dom. Tak dla jasności, jedyne w czym finansowo wspomogli mnie rodzice czy ktokolwiek inny przy tym projekcie, to pieniądze na drzwi wejściowe do domu, za co jestem im bardzo wdzięczna 🙂 Dziękuję serdecznie wszystkim, którzy się przyczynili do tego, ze sie na to zdecydowalam i sumiennie krok po kroku realizowalam etap za etapem. Przede mna kolejny rok dopinania tego tematu. Na szczescie juz blizej, niz dalej.

TANIEC Z GWIAZDAMI


Wzielam udzial w tancu z gwiazdam, co bylo dla mnie swietna, aczkolwiek krotka przygoda. Pokochalam wysilek fizyczny, ktorego wczesniej wzbranialam sie na wszelkie mozliwe sposoby oraz przede wszystkim taniec w zupelnie innej formie, niz w tej, z ktora mialam stycznosc. Nabralam dyscypliny, przez 1,5 miesiaca codziennie po 7 godzin ciezko pracowalam nad soba, swoimi niedoskonałościami i charakterem. Wiem, ze bardzo ciezko mnie ujarzmić, takze podziwiam swojego partnera z programu, ze nie zwariowal… Chociaz w sumie… chyba zwariowal haha 🙂 Kamil pomogl mi w bardzo trudnym momencie mojego zycia i juz zawsze bede mu wdzieczna za przyjazn i troske, ktora mi dal, kiedy bardzo tego potrzebowalam. Poza tym, poznalam wiele wspanialych osob i choc byly to chwilowe znajomosci, wspomnienia pozostana na zawsze. Mimo moich ogromnych watpliwosci i sceptycznego nastawienia podczas podejmowania decyzji dotyczacej udzialu w tym programie, po czasie nie zaluje ani sekundy, ktora tam spedzilam. Oprócz wspomnień, zostało mi również to, że już nie wyobrażam sobie mojego życia bez wysiłku fizycznego i pokochałam chodzenie na siłownie i wymęczenie się do granic możliwości! Uwierzcie mi, że jest to jeden z najlepszych sposób na to, aby nie załapać jesienno-zimowej deprechy, poza tym warto dbać o siebie, swoje zdrowie i ciało.

LUDZIE


Chyba po sporej przerwie, zdalam sobie sprawe, ze potrzebuje ludzi jak powietrza. Znow zaczelam wychodzic z domu i dopuszczac do siebie innych. Prawdziwych przyjaciol policze na placach u jednej reki, natomiast nawiazalam sporo nowych znajomosci, dzieki ktorym czesto usmiech nie schodzi z mojej twarzy. Zdaje sobie z tego sprawe, ze predzej czy pozniej poraz kolejny moge sie bolesnie sparzyc, ale jakbym miala rozkladac na czynniki pierwsze kazdy aspekt mojego zycia i sporzadzac tabele za i przeciw, to w ogole nie poznawalabym zycia, a ja chce nauczyc sie go jak najlepiej. Dla mnie nie ma bledow, tylko nauczki, za ktore jestem wdzieczna. Jesli sie potykam i upadam, to tylko po to, aby nauczyc sie skakac coraz wyzej i byc silniejsza.

MIŁOŚĆ

W tym roku dużo się śmiałam i dużo płakałam. Zakończyłam swój długi związek, z powodów, których nie poruszę publicznie. Jeszcze nigdy nie miałam tak rozszarpanego serca, które desperacko próbowałam sklejać na własną rękę, aby tylko nie stracić poczucia bezpieczeństwa. Problem w tym, że ja nawet przez chwilę nie byłam bezpieczna, z czasem po prostu się z tym pogodziłam. Nie wiem co teraz musiałoby się stać, żeby komukolwiek udało się mnie poskładać. Obecnie nawet nie chcę o tym myśleć i nawet nie biorę tego pod uwagę. Zakańczając ten rozdział w moim życiu, po prostu chciałam iść dalej. Podsumowałam to pisząc dwie piosenki, które moim skromnym zdaniem, są jednymi z lepszych, jakie udało mi się napisać, czyli “Fenyloetyloamina” i “Naga”. Każde jedno słowo, nasączone jest najprawdziwszymi emocjami i cieszę się, że moi odbiorcy odczuli to w 100%.





RODZINA


Moja mama finalnie pokonala chorobe, z ktora zmagala sie przez prawie 2 lata- zlosliwy nowotwor piersi. Nigdy nigdzie o tym nie wspomnialam, bo po wyjsciu na jaw, ze ja od 14 roku zycia zmagam sie z przewlekla bialaczka szpikowa, bedac obecnie w stanie remisji, media mialyby kolejna pożywkę dla klikalnosci w swoich artykulach, czego za wszelka cene chcialam uniknac. Niemniej jednak, jestem z niej dumna najbardziej na swiecie i jest moim wzorem do nasladowania pod wzgledem sily, motywacji, wytrzymalosci i niekonczacego sie usmiechu na twarzy. Przeszla najmocniejsza chemioterapie, radioterapie oraz mastektomie i jest moja zwyciezczynia na zloty medal w kazdej kategorii. Pamietajcie jak 1,5 roku temu wystapilam w telewizji na jednym z festiwali w koszulce z napisem “kocham Cie mamusiu” ? Mama byla wtedy po pierwszej chemii, a ja prosto ze szpitala poleciałam na wystep, zeby zaraz po nim, do niej wrocic. Jak dobrze, ze mamy to juz wszystko z soba. Nigdy nie stracilismy nadziei i wiary nawet na moment, a kazda mozliwa sekunda byla wypelniona usmiechem, miloscia i wsparciem.
W sierpniu moj brat wzial slub, na ktory, bylam swiadkowa swoja bratowej. To bylo jedno z najpiękniejszych i najbardziej wzruszajacych wydarzen, w ktorych bralam udzial. Bardzo ich kocham i zycze im wszystkiego co najlepsze, bo to dobrzy ludzie i na pewno na to zasluguja. Mocno wierzę w to, że Pawel bedzie juz niedlugo wlascicielem jednej z najlepiej prosperujacych firm vendingoeych w Europie, wspomnicie moje slowo. Jest tak cholernie ambitny i zdeterminowany, ze nic go przed tym nie powstrzyma. Piekielnie zdolny, inteligenty i pracowity, a to prowadzi tylko do jednego- do sukcesu. Jestem wielka szczesciara, ze wychowalam sie w rodzinie, ktora nauczyla mnie pracowitosci, determinacji, odpowiedzialnosci i bycia dobrym czlowiekiem, pelnym ciepla, milosci, wiary i nadziei.



Patrzę w przyszlosci, mocno zamyslona, a horyzont nieco sie zeszklil, ale to szczescie, radosc i lekka nutka ekscytacji. Dziekuje za 2014, jestem gotowa na 2015- badz dla mnie dobry. Ja na pewno zrobie wszystko, zebys taki dla mnie byl.
Dziekuje Wam, jak dotrwaliscie do konca. Lubie jak mnie czytacie i probujecie zrozumiec mnie, jako czlowieka. Takiego jak kazdy z Was. Dziekuje,
Trzymajcie sie, zycze Wam wszystkiego co najlepsze.

PS Przepraszam za brak polskich znaków w większości tekstu, ale przepisywałam go na tablet, gdzie walka z polskimi znakami, była z góry przegrana, stąd spora możliwość wystąpienia drobnych błędów bądź literówek !! 🙂 Z góry dziękuję za wyrozumiałość 🙂

Udostępnij:

76 comments

  1. Ania. 10 Styczeń, 2015 at 08:35 Odpowiedz

    Podziwiam Cię za wiarę i determinację oraz to, że się nie poddajesz (szczególnie chodzi mi o choroby ) 🙂
    Ale masz rację Twoja kariera ne jest taka jaka powinna być.

  2. Ewa Łysakowska 10 Styczeń, 2015 at 09:00 Odpowiedz

    HONEY! Zawsze , ale to zawsze ty jako piosenkarka będziesz dla mnie numerem 1 . Twoje piosenki , takie jak ,, Runaway" i ,,Nie powiem jak " puszczone w wakacje o zachodzie słońca to po prostu coś niesamowitego . Gratuluję ci także z tylu odwiedzin twojego bloga i z 400 079 polubień na facebook'u. Życzę ci jak najlepiej . I nie zmieniaj się , bądź jaka jesteś , oraz spełniaj swoje marzenia . I nie zapominaj o nas ! ♥ ♥ ♥

  3. Asia- blog o szyciu ubrań 10 Styczeń, 2015 at 09:43 Odpowiedz

    Jeżeli chodzi o muzykę, to nie był najgorszy rok, jednak rzeczywiście zabrakło hita na miarę "Nie powiem jak". Ale jeszcze wszystko przed Tobą 🙂
    Dom- cieszę się bardzo, że udało Ci się zrealizować ten plan ! Ja również planuję budowę swojego domu za własne pieniądze i mam nadzieję, że uda mi się to zrealizować w ciągu najbliższych kilku lat. Życzę Ci, aby udało Ci się go wykończyć w 2015 roku i mam nadzieję, że podzielisz się z czytelnikami choć częścią efektów 🙂
    Taniec z gwiazdami- pamiętam jak dowiedziałam się, że bierzesz udział w tańcu z gwiazdami. Pomyślałam wtedy, że to będzie pierwsza edycja tego programu, którą obejrzę. No i obejrzałam dwa odcinki i szkoda, ze na tym się skończyło. Chociaż nie, obejrzałam też półfinał i finał, bo miałaś w nich swój udział. Jakoś reszta niespecjalnie mnie interesowała.
    Ludzie- fantastycznie, że masz pozytywnych ludzi w okół siebie. Ja w ubiegłym roku również poznałam wiele nowych, wartościowych osób, ale też ograniczyłam wiele fałszywych przyjaźni. Bolesne, ale czasami trzeba wybrać to,co dla nas najlepsze.
    Miłość- Jeżeli nie byłaś szczęśliwa w tym związku i w jakiś sposób Cię ograniczał, to sama wiesz najlepiej, że stało się dobrze. Współczuję Ci złamanego serca, przechodziłam przez to i wiem, że to najgorszy ból na świecie. Mam nadzieję, że w 2015 poznasz kogoś wyjątkowego i będziesz szczęśliwa. Ja od 4 lat jestem w szczęśliwym związku i nie wyobrażam sobie życia bez mojej drugiej połówki. Życzę Ci z całego serca, żebyś również znalazła kogoś, kto będzie Cię w ten sposób uszczęśliwiał.
    Rodzina- Czytając tekst dotyczący Twojej mamy, naleciały mi do oczu łzy. Bardzo się cieszę, że pokonaliście tą straszną sytuację. Nie wszystkim się to udaje, ale jak widać, miłość, wsparcie i pozytywne nastawienie w takim przypadku sa najważniejsze ! Bardzo dobrze zrobiłaś nie wspominając o tej sytuacji nigdzie. To tylko wzbudziłoby niepotrzebny szum medialny. Mam nadzieję, że po tym poście wstrętne tabloidy nie zrobią z tego sensacji 🙁 Tak czy inaczej życzę Twojej mamie dużo zdrowia ! Niech pozostanie taką silną i wspaniałą kobietą jak najdłużej !
    Trochę się naprodukowałam, ale jestem z Tobą praktycznie od samego początku. Bywały czasy, kiedy Cię uwielbiałam, bywało, że byłam negatywnie nastawiona do Twojej osoby. Z perspektywy czau sama nie wiem czemu. Teraz bardzo Ci kibicuję i mimo tego, że jestem od Ciebie o rok starsza to jesteś dla mnie inspiracją. Rozwijam teraz swoją firmę i mam nadzieję, że uda mi się spełnić swoje marzenia/cele tak jak Tobie się to udaje. Podsumowując- niech ten rok będzie dla Ciebie najlepszym rokiem Twoje życia !
    Buziaki, Asia 🙂

  4. Anonimowy 10 Styczeń, 2015 at 11:07 Odpowiedz

    A czy na pewno przemyślałaś to, żeby dzielić się z Polską. ze Zgorzelcem, środowiskiem informacją o chorobie mamy?
    Wiem, że jesteś z niej dumna, szczęśliwa, że już wszystko dobrze itd ale czy to jest konieczne aby wszyscy się o tym dowiedzieli? Wątpię, żeby Twoja rodzina dzieliła się tą informacją ze wszystkimi sąsiadami, znajomymi czy kolegami. A tak to każdy kto tu wchodzi ma wszystko podane na tacy ze jakimiś szczegółami np. o tym, że Twoja moja przeszła mastektomie /

    Życzę Wam bardzo dużo zdrowia 🙂

  5. Wiktoria Zygoń 10 Styczeń, 2015 at 11:43 Odpowiedz

    Gdy przeczytałam ten post to aż mi się łezka w oku zakręciła. Jesteś moją największą idolką, cieszę się, że Ci się układa. Mam nadzieję, że ten rok będzie dla Ciebie jeszcze lepszy. <3

  6. Anonimowy 10 Styczeń, 2015 at 13:06 Odpowiedz

    Droga Honorato, oczywiście nie chce Cię oceniać, ale według mnie jesteś tak piękną osobą, nie chodzi o sam wygląd lecz o charakter, czytając Ciebie od jakichś 4 lat(nie jestem fanką, ale bardzo Cię cenię i szanuję) jestem dumna, że są na świecie ludzie tacy jak Ty 🙂 mam nadzieję, że kiedyś kogoś takiego poznam i otoczę się wspaniałymi osobowościami, Wszystkiego najcudowniejszego, zasługujesz na to. Pozdrawiam z Płocka 🙂

  7. Anonimowy 10 Styczeń, 2015 at 13:22 Odpowiedz

    Jeszcze do tych wielkich sukcesów przydałby Ci się jeden najważniejszy! dzidziuś :))) Zawsze mówiłas ze chciałabyś być młodą mamą 🙂 Zyczę Ci z całego serduszka mężczyzny który miałby poukładane w głowie przy którym czułabys się bezpiecznie,by Cię kochał nad życie i zajmował się Tobą . Ja własnie spodziewam sie dzidzi mam 24 lata i jestem bardzo szczęsliwa ! i nie żałuje mojej decyzji.Pozdrawiam.

    • Anonimowy 13 Styczeń, 2015 at 02:04 Odpowiedz

      Ciesze się że kobiety znowu zaczynają wcześnie rodzić i ta granica się przesuwa, kiedyś się rodziło w wieku 19 lat xD tereaz moda jest na ciężarne 30stki i 40stki co na szczęście się zmienia 🙂 ja miałam 22 lata jak urodziłam i jak pójdę po dziecko do przedszkola to nikt nie powie że babcia po dziecko przyszła 😀

    • Anonimowy 14 Styczeń, 2015 at 12:28 Odpowiedz

      własnie!! masz racje 🙂 lubię patrzec ma ulicach jak idzie młoda dziewczyna z dzieckiem..pozniej ja będę przychodziła po moją córkę albo syna do przedszkola 🙂 pewnie tez bedzie zadowolone ze przyszła jego młoda mama zadbana ,umalowana noo lacha po prostu 😀

    • Anonimowy 15 Styczeń, 2015 at 03:15 Odpowiedz

      Ale bzdury opowiadacie. Dla dziecka najważniejsze, żeby mama była dojrzała i mądra, a nie żeby była niedoświadczoną życiowo "lachą". W wieku 19 lat kobieta nie jest zwykle gotowa na dziecko, nie ma wykształcenia, nie ma mieszkania, niewiele przeżyła, tez się zwyczajnie nie wyszalała. Bardzo dobrze, że Honorata się na razie wstrzymuje z takimi decyzjami, co innego Pati, bo ona ma już męża, dom itd. 🙂

    • Anonimowy 17 Styczeń, 2015 at 11:07 Odpowiedz

      czyli jak kobieta rodzi w wieku powyzej 19 lat to bedzie zła matka i najlepiej jakby oddała do adopcji .własnie niesie dziecko doswiadczenie i to spore Pomysl troche.

  8. Anonimowy 10 Styczeń, 2015 at 13:24 Odpowiedz

    Podziwiam Cię bardzo za to co robisz i jaka jesteś:) umiesz postawić na swoim i stale dążysz do wyznaczonych celów. Jak Ty to robisz:) Chciałabym mieć takiego ducha walki jak Ty. Życzę Ci najlepszego w nowym roku oraz spełnienia wszystkich marzeń 🙂

  9. Anonimowy 10 Styczeń, 2015 at 13:28 Odpowiedz

    W życiu bym się nie domyśliła, że Twoja mama przeszła nowotwór. Przekaż jej od Twojej fanki, że teraz wygląda piękniej niż wcześniej. Widocznie walka i siła jej służą. 🙂 Pozdrawiam i trzymajcie się, lecę robić swoje podsumowanie. 😀

  10. Anonimowy 10 Styczeń, 2015 at 13:36 Odpowiedz

    Dziekuje roku 2014!!! I Kocham Cię roku 2015!!!! Jestes Wielka!!! Dziekuje za kazdy usmiech i dobroć z Twojej strony!!!<3 zycze Wszystkim szczescia i zdrowia w 2015 roku!!!!! Kiss;**** :):):):)
    Syla

  11. Anonimowy 10 Styczeń, 2015 at 13:39 Odpowiedz

    Honoratko czytam twój blog jak tylko mam czas w przerwie między nauką. Życie spłata nam figle ale najpiekniejsze jest to że podnosimy się z tego jeszcze lepsi i silniejsi. Rodzina jest najważniejsza, życzę Tobie w tym Nowym Roku aby był lepszy, pełen sukcesów i pięknej muzyki i słów jakich nam dajesz. Jesteś młoda miłość ta jedyna jeszcze przyjdzie. Nie ma co się spieszyć by się nie sparzyć. Każdy znajdzie tą swoja drugą połówkę, tylko każdy w swoim czasie. Bądź silna bo ludzie nie zawsze są mili i przyjaźni, ale najważniejsi są Ci na których możesz liczyć.
    Buziaki :* szczęścia i czekam na twoją nową płytę oraz nowe teledyski. twój blog mnie inspiruje do spełniania swoich marzeń i bycia lepszym człowiekiem. 🙂

  12. Ewelina Marszałek 10 Styczeń, 2015 at 13:42 Odpowiedz

    Przeczytałam wszystko dokładnie i szczegółowo, to co napisałaś dało mi do myślenia, bo należę do osób, które często szukają dziury w całym. Dzięki Tobie zrozumiałam, że człowiek powinien cieszyć się z każdego i doceniać to co ma.
    Strasznie poruszyła mnie wiadomośc dotycząca Twojej mamy, ale widać po kim odziedziczyłaś taką determinację do walki. Dlatego życzę dużo zdrówka mamie i Tobie.
    Trzymam kciuki za każdą rzecz za którą się bierzesz!
    Pozdawiam cieplutko w ten deszczowy deszcz z Tarnowa!:*

  13. Anonimowy 10 Styczeń, 2015 at 13:47 Odpowiedz

    Łzy naleciały mi do oczu gdy napisałaś o mamie! Jesteście bardzo silną rodziną. Nawet nie wiesz jaki to wielki dar.
    Ps. Działaj w muzyce jak najwięcej! Czekamy na to!

  14. Anonimowy 10 Styczeń, 2015 at 14:04 Odpowiedz

    nawet nie wiesz jak bardzo utożsamiam się z "Fenyloetyloaminą i "Nagą" … moj nowy rok zaczął się tragicznie , rozstanie , zbieranie .. jakos mi to jeszcze nie idzie za bardzo , ale juz mam dość tego roku . az sie boje co bedzie dalej , ale musze podniesc glowe i isc dalej .. dumnie. duzo milosci dla Ciebie i twojej rodziny Honka.

  15. Blogerka Menthe 10 Styczeń, 2015 at 14:17 Odpowiedz

    Pięknie to ujęłaś – blog to Twoja pasja, to widać <3
    Mam nadzieję, że kiedy będziesz tworzyła trasę koncertową nie zapomnisz o Krakowie 🙂 Jesteś moją idolką od dwóch lat, godną naśladowania, a na żywo jeszcze nie miałam okazji Cię spotkać.
    Mam nadzieję, że ten rok przyniesie Ci wiele dobrego, wiele nowych kawałków i koncertów (no nie zapominam, że jesteś człowiekiem 😀 i też masz inne sprawy oprócz muzyki)
    Czekam na koncert! :)))

  16. BARTEK GRENDA 10 Styczeń, 2015 at 14:32 Odpowiedz

    Od kiedy tylko o Cię 'poznałem', a było to na długo przed wydaniem debiutanckiego singla "No One", jesteś dla mnie przykładem, że jeśli się chce można wszystko. Dzięki tobie też ruszyłem się trochę z miejsca i małymi krokami próbuję osiągnąć to o czym marzę. Świetnie piszesz i uwielbiam czytać Twojego bloga! Trzymam kciuki za dalsze sukcesy, które bez wątpliwości się pojawią. Szczęśliwego 2015 roku! 😉

  17. Anonimowy 10 Styczeń, 2015 at 15:11 Odpowiedz

    Moja Mama nie przezwyciężyła tej choroby. Badaj sie Honka sama, profilaktyka daje dużo dużo więcej niż mozna sobie wyobrazić. Uściski dla Mamy, Taty, dużo miłości dla Ciebie, bądź zawsze sobą i nigdy więcej nie pozwól być przed kimś 'Naga' :*
    Marta

  18. Elcza 10 Styczeń, 2015 at 16:23 Odpowiedz

    Gratuluje Mamie pokonania tej najważniejszej walki, walki o własne życie. Dla Ciebie również. Wiem z autopsji jak ciężko jest córce, gdy matka walczy o życie. Stoisz z boku i nie wiesz co możesz zrobić, chcesz pomóc wiedząc że tak naprawdę nie możesz nic poza wsparciem duchowym. Gratuluje Twojej Mamie, ale również i Tobie że dałaś radę. 3mam kciuki za Twoją mamę i za Ciebie. Powodzenia.

  19. Anonimowy 10 Styczeń, 2015 at 17:07 Odpowiedz

    Ja dotrwałam do końca Twojej notki, zresztą jak zawsze. Bardzo lubię czytać to o czym piszesz a najbardziej właśnie Twoje przemyślenia są takie prawdziwe i prosto z serducha to się czuje. Podziwiam Cię za to jaką jesteś osobą. Bardzo szybko się usamodzielniłaś, jesteś pracowita, odnosisz sukcesy, do tego jesteś śliczna i strasznie sympatyczna, uwielbiam Cię. Śledzę Twojego bloga od ładnych kilku lat i już jako nastolatka stałaś się moim ideałem. Można powiedzieć, że się od Cb uzależniłam. Osobiście byłam na Twoich 2 koncertach i z chęcią wybiorę się na kolejne. Oczywiście z niecierpliwością czekam też na nową płytę! Życzę Tobie i Twojej mamie dużo zdrowia. A Ty sama dalej dąż do osiągniecia swoich celów i nie zmieniaj się, jesteś świetną dziewczyną. Powodzenia i trzymam za Cb kciuki!

  20. Wiola. ♥ 10 Styczeń, 2015 at 17:09 Odpowiedz

    Uwielbiam, gdy piszesz takie szczere posty. I właśnie dlatego jesteś moją idolką, pozwalasz nam poznać siebie i pokazujesz ile dla Ciebie znaczą Twoi fani. Jesteś niesamowita!
    Życzę Ci jak najlepiej w nowym roku. :* Dużo zdrowia, siły, energii, pomysłów. Wszystkiego co najlepsze, bo na to zasłużyłaś! 😉
    Nie mogę się doczekać Twojej nowej trasy koncertowej. ♥

  21. Kolorowe Kredki 10 Styczeń, 2015 at 18:07 Odpowiedz

    Czytałam to tak jakbyś stała koło mnie i to wszystko opowiadała. Tak bardzo gratuluję Ci wytrwałości w tych wszystkich ciężkich chwilach ,popłakałam się czytając to wszystko. Pozdrawiam 🙂

  22. Anonimowy 10 Styczeń, 2015 at 18:16 Odpowiedz

    Witaj 🙂 Podziwiam Ciebie i Twoją mamę. Mam bogate życie prywatne, Narzeczonego, mieszkam z dala od domu, ale MAMA to i tak największe szczęście i najważniejsza osoba na całym świecie. Kiedy tylko pomyślę, że mogłaby być chora, od razu oczy mam wypełnione łzami. Pewnie nawet nie umiem sobie wyobrazić, co przeżyłyście w związku z rozpoznanym nowotworem. Występ w koszulce "Kocham Cię mamusiu" na pewno dał Twojej mamie dużo siły, a przy okazji morze, tych dobrych, łez. Życzę Tobie i Twojej mamie oraz całej Waszej rodzinie wszystkiego co najlepsze w 2015 roku, miłości i wzajemnego wsparcia, bo to pozwoli góry przenosić 🙂

  23. Anonimowy 10 Styczeń, 2015 at 18:38 Odpowiedz

    Jest wspaniałą dojrzałą i ciepłą młodą kobietą. Ja zdecydowanie przy Twojej osobie zwykłą nastolatką. Rok 2014 zdecydowanie uważam za najpiękniejszy w swoim życiu, bo poznałam po 16 latach to co prawdziwa miłość, wsparcie, rozmowa i bezpieczeństwo. Oczywiście rok spędzony z Ukochanym. Jednak wrzesień okazał się przekleństwem. U mojego ojca wykryto nowotwór płuc, po miesiącu przerzuty na cały organizm oraz kości. Ojca, którego nigdy nie było w mojej codzienności, bo pracował w delegacji. Nigdy mnie nie kochającego. Pijącego, awanturującego się. Ludzie mówią, że trzeba być przy nim wspierać go, przytulać i nie tracić nadziei, ale co w zamian się dostaje? Krzyki i wyzwiska.
    Jak Ty z tym wszystkim sobie poradziłaś? To oczywiste Ty Kochasz swoją mamę, wspierałaś ją, byłaś przy niej. Po mimo tego, że spełniałaś się zawodowo. A ja sama nie wiem czy ja chce, czy kocham takiego człowieka. Czuję się z tym wszystkim sama.
    Ps. Życzę Ci abyś w tym roku dawała z siebie tyle ile jesteś w stanie z siebie dać, bądź zawsze sobą, nie poddawaj się i walcz o swoje szczęście. Aby Twój piękny i dający otuchy uśmiech był zawsze na Twojej twarzy.

    Żaneta.

  24. oironio 10 Styczeń, 2015 at 19:12 Odpowiedz

    Ten rok, mimo wszystko był dobrym rokiem. Podziwiam Twoją mamę – już wiem po kim jesteś taką silną kobietą. Dasz radę, nawet ze złamanym serduchem. Honka – świat należy do Ciebie, więc ruszaj na podbój 2015 roku! 🙂

  25. Anonimowy 10 Styczeń, 2015 at 20:47 Odpowiedz

    Aż mi się łza w oku zakręciła, gdy czytałam o chorobie Twojej Mamy. To straszne, najpierw zmagała się z Twoją chorobą, teraz ze swoją.. Podziwiam Was za determinację! Pozdrawiam 😉

  26. Rin Zettai 10 Styczeń, 2015 at 22:36 Odpowiedz

    Powiem Ci, że po Zgorzelcu już dawno przeszła i umarła śmiercią naturalną fama o chorobie pani Bożenki. Ludzie mają oczy i gadają, także Zgorzelec jest tutaj najmniejszym problemem. 🙂

  27. Nasza mała Calineczka 11 Styczeń, 2015 at 13:39 Odpowiedz

    Witaj. Czytam co jakiś czas twoje teksty na blogu… Wiem co czułaś jak twoja mama zachorowała… Wiem co znaczyć walczyć z rakiem ale choć go nie mam. Moja mama też walczyła z rakiem a teraz moja córeczka walczy ze śmiertelna choroba. Ma już 2 latka a waży zaledwie 5 kg. Codziennie gdy wstaje dopadaja mnie myśli jak długo będzie jeszcze żyć… Proszę wejdz do nas na fannypage szukamy sponsorow do aukcji charytatywnych może mogłabyś przekazać plyte z autografem?

  28. Anonimowy 11 Styczeń, 2015 at 21:49 Odpowiedz

    Mieszkam w Zgorzelcu, jak Ty kiedyś, mam 18 lat. Moja mama również pokonała w 2014 roku raka piersi, obeszło się jednak bez mastektomii. Przekaż swojej mamie wyrazy szacunku i najszczersze gratulacje, wiem z autopsji jak wyczerpująca jest ta choroba, chemie, potem naświetlania, jak to wszystko wykańcza, ile w tym bólu i bezsilności. Kiedyś nie doceniałam tego jak ważne jest zdrowie,dzisiaj już wiem że to fundament. Taka choroba w jakiś sposób oddziałuje też na członków najbliższej rodziny, widzisz jak mama czy tata płacze z bólu, bezsilności, jak znika w oczach, szarzeje, gaśnie. Najgorsze jest chyba to że w tej walce nie możesz pomóc, że możesz tylko zaciskać zęby i patrzeć…..

    Jeszcze raz gratulacje, 3majcie się 🙂

  29. Catherine O 11 Styczeń, 2015 at 22:48 Odpowiedz

    Honorato, życzę Tobie i Twojej mamie wszystkiego co najlepsze i oczywiście zdrówka. Akapit dotyczący mamy wzruszył mnie niesamowicie. Wiem co czujesz..

    Powodzenia w dalszej karierze i proszę o więcej piosenek w typie fenyloetyloaminy i nagiej. Jedne z ulubionych 🙂 buziaki :*

  30. Anonimowy 12 Styczeń, 2015 at 12:53 Odpowiedz

    Przyjaźnisz się nadal z Patrycją? Przez cały okres, gdy byłaś w rodzinnym mieście chyba nie spędzałyście czasu, w podsumowaniu nawet zdjęcia z nią nie dodałaś. Proszę odpisz

  31. Anonimowy 13 Styczeń, 2015 at 00:17 Odpowiedz

    Wpadłaś w samozachwyt.. W każdej notce użalasz się jak Ci jest ciężko, a z drugiej strony podkreślasz, że dla Ciebie nie ma rzeczy niemożliwych. Twoje notki od jakiegoś czasu męczą. Nie są luźne, spontaniczne. Są ewidentnie przemyślane, mające na celu wykreować Cię na nadczłowieka.
    Obserwowałam bloga dłuuugo, właściwie od początku, ale już nie jesteś tą samą osobą i sorry, ale "nowa" Honey jak dla mnie nie jest fajna i pewnie nigdy już tu nie zajrzę.

  32. Tośka. 14 Styczeń, 2015 at 13:08 Odpowiedz

    Życzę zdrowia Twojej mamie, bo ono najważniejsze. Świetnie, że pokonała chorobę i oby nie wróciła.
    Wrzucisz wizualizację wnętrz domu? W jakim stylu planujesz go urządzić?

  33. Anonimowy 16 Styczeń, 2015 at 09:28 Odpowiedz

    Teledysk do "naga" – wow, naprawdę genialny. Straszna szkoda, że nie puszczają Twoich nowych teledysków na kanałach muzycznych w tv…coś trzeba zrobić, bo się marnujesz tylko w tym Internecie 🙂 Powodzonka

  34. Anonimowy 2 Luty, 2015 at 14:49 Odpowiedz

    Bliżej niż dalej.. chyba jednak nie czytasz niczego na temat budowy domu… ssz to początek drogi, teraz zaczyna się prawdziwa budowa i szkoła przetrwania.. wykończenie domu to 80% budowy kosztowo i wysiłkowo..

  35. Anonimowy 2 Luty, 2015 at 23:22 Odpowiedz

    no to "fajna" jestes honoratko. Mama chora byla a ty ciagle te durnowate wyglupy i lans z telefonem Jak tak patrze na ten twoj instagram to te wypociny, ktore tuu sie czyta to sciema…jestes glupia lansiara i tyle. Niemniej jednak zamiast byc przy matce to ty tylko fazowanie z chlopakami. ogarnij sie. mile slowa do mamusi na blogu to nie wszystko…czasem trzeba byc przy kims…nie tylko raz na jakis czas, jak to ty masz w zwyczaju. Pamietaj..kariera jest chwilowa a rodzina nie

  36. moniusia 1979 14 Luty, 2015 at 00:27 Odpowiedz

    Hej, jak czytałam akapit o Twojej mamie i ślubie brata, to miałam dylemat, oglądając zdjęcia dotyczące opisu:czy ta ładna blondynka to Twoja mama czy bratowa? Dopiero potem ujrzałam zdjęcie ślubne i już się domyślam, że to mama? No i to podobieństwo. Mama młoda i śliczna. Życzę zdrowia Wam obu.

Zostaw komentarz

Uzupełnij wymagane dane