Cześć Kochani! Właśnie wróciłam z koncertu w Polkowicach, który był świetny!! Więcej napiszę w kolejnej notce, kiedy dostanę zdjęcia 😉 Obecnie walczę z alergią, na którą nie pomagają mi zupełnie żadne tabletki, krople no nosa i do oczu… Dostaję już szału, jak co roku… Nie mogę oddychać, a jedyne krople do nosa, które mi pomagają, totalnie mnie uzależniają i po kilkudniowym stosowaniu nie jestem w stanie przestać zakrapiać sobie nosa przez pół roku każdego dnia co godzinę, czym masakruje sobie śluzówkę… Mam ochotę wyrwać sobie oczy z oczodołów i wyrzucić je przez okno, żeby tyko przestały swędzieć. Nie wspomnie już o drapaniu się, plamach na ciele i kichaniu 40 razy pod rząd zatykając noc (inaczej osmarkałabym wszystko w odległości jednego metra ode mnie) z uczuciem, że zaraz mózg wyleci mi przez uszy. No i uszy- też są zatkane przez zawalone zatoki. Podsumowując, cudownie z uśmiechem na twarzy i we wspaniałej formie przywitałam najcudowniejszy dla mojego organizmu okres wiosenno/letni 😉 A jak u Was alergicy? Tak wiem, że pieprzę o tym od 5 lat co roku i że milion razy polecaliście mi odczulanie w okresie jesienno/zimowym, ale jednak nigdy się na nie zdecydowałam z powodu roztrzepania, braku czasu, a raczej obawy przed brakiem systematyczności, którą przy odczulaniu trzeba utrzymywać. Niemniej jednak, proszę Was, abyście napisali mi swoje doświadczenia z odczulaniem i o możliwych sposobach tej terapii, które polecacie.

Poniżej mam dla Was dwa nowe backstage’owe filmiki z mojego życia. Pierwszy z nich to backstage z kręcenia teledysku do piosenki “GPS”, na którym możecie zobaczyć co działo się poza kamerami i jak wyglądało powstawanie tego klipu:



Drugi filmik dotyczy audycji tanecznej, na której wybrałam tancerzy na moje nowe koncerty i już razem ze mną dają czadu na scenie. Zobaczcie jak wyglądało to wydarzenie:

Mam nadzieję, że podobają Wam się takie filmiki, bo jeszcze mam ich kilka w zanadrzu, obecnie się montują, a już niedługo będziecie mogli je zobaczyć. Miłego dnia, trzymaajcie się 🙂

Buziaki!!

H.

Udostępnij:

45 comments

  1. Anonimowy 15 Czerwiec, 2014 at 20:32 Odpowiedz

    Honka odczulanie. Ja zmagalam sie z alergia 7 lat, potem 5 lat odczulania na trawy, zboza i nie má alergii 🙂 wiec u mnie jedyne co pomoglo to zastrzyki..

  2. Anonimowy 15 Czerwiec, 2014 at 20:34 Odpowiedz

    ja natomiast polecam lek o nazwie zyrtec. w tym tygodniu o dziwo kupiłam go w aptece po raz pierwszy bez recepty, kosztuje jedynie 15 złotych a tylko ten mi pomaga naprawdę. Serdecznie polecam 🙂

  3. Anonimowy 15 Czerwiec, 2014 at 20:35 Odpowiedz

    ja natomiast polecam lek o nazwie zyrtec. w tym tygodniu o dziwo kupiłam go w aptece po raz pierwszy bez recepty, kosztuje jedynie 15 złotych a tylko ten mi pomaga naprawdę. Serdecznie polecam 🙂

  4. Anonimowy 15 Czerwiec, 2014 at 20:41 Odpowiedz

    Znam ten "ból" sama użeram się z alergią na trawy i zboża od początku, gdy tylko zaczęły plonować. Boże, zawsze przed majem biore tabletki dwa miesiące wcześniej i krople tydzień przed, ale to i tak daje może 40% na 100%. Oczy mnie cholernie pieką, szczypią i wszystko co możliwe… Na dodatek teraz nie wiem co się dzieje, bo od dwóch tygodni kicham z 10 razy pod rząd i tak samo jak u Ciebie mam zawalone zatoki. Masakra!

  5. Anonimowy 15 Czerwiec, 2014 at 20:42 Odpowiedz

    Ja polecam Ci lek Contrahist oraz wapno Calcium Gluconicum. W tym okresie bardzo mi to pomaga. Używałam też spray do nosa Avamys ale obecnie go nie używam. O ile dobrze pamiętam to ten spray i Contrahist są na receptę wiec ja ci proponuje pójście do lekarza a on ci napewno takie coś przepisze 🙂

  6. Anonimowy 15 Czerwiec, 2014 at 20:44 Odpowiedz

    ja alergii nie mam i aleluja Chociaż jak jestem w nie których miejscach w moim mieście to.mam napad kichaczki i smaczne jak głupia może mam lekkie uczulenie.ale tak to nic.na co tak właściwie jesteś uczulona a może szybciej będzie na co nie jeates:) i dlaczego w co drugiej notce i każdym wywiadzie mówisz piszesz niemniej jednak

  7. Anonimowy 15 Czerwiec, 2014 at 20:56 Odpowiedz

    A ja loratanu nie polecam, mam alergie wziewna i pokarmowa i chyba nie ma skutecznego leku na alergie. U mnid tez jest to powazna alergia i nawet odczulanie nie dalo rady ..

  8. Red 15 Czerwiec, 2014 at 21:27 Odpowiedz

    Rozumiem, jak paskudnie musisz się czuć z alergią… Jak od paru lat mam alergię i też ubolewam na wiosenny czas, gdy nos okrutnie zaczyna mnie swędzieć, ale też nie zdecydowałam się nigdy na odczulanie. Może kiedyś. 😛
    Dziękuję jeszcze raz za wygraną w konkursie. Super było cię zobaczyć i posłuchać chociaż tę chwilkę. 🙂

  9. Anonimowy 15 Czerwiec, 2014 at 21:32 Odpowiedz

    łączę się z tobą w bólu 😛 u mnie alergia odezwała się w tym roku,jakiś tydzień temu,powiem jedno-TRAGEDIA!pierwszy raz jest aż tak silna,kicham chyba milion razy pod rząd,nie nadażam rwać papieru,oczy mnie pieką,a w dodatku w kącikach starła mi się skóra co strasznie szczypie,oczy mi łzawią,usta puchną,aż szkoda gadać,mam tylko nadzieję,że za kilka dni będzie już lepiej 🙁

  10. Anonimowy 16 Czerwiec, 2014 at 02:49 Odpowiedz

    Odczulanie nie jest takie straszne, przez około 3lata bierze się zasztrzyki co miesiąc. Moja siostra już nie ma alergii dzięki odczulaniu. 😉

  11. Dominika 16 Czerwiec, 2014 at 05:05 Odpowiedz

    Również jestem alergiczką i pomimo terapii odczuleniowej nie pozbyłam się kataru w 100%.
    Oczywiście jest bez porównania. Kiedyś non stop byłam chora, usmarkana i zapłakana z zapuchniętymi oczami. Teraz nie mam aż takich problemów, jednak cały czas biorę tabletki.
    Moja terapia trwała 5 lat! Przez ten czas chodziłam do gabinetu na zastrzyki, po których musiałam przesiedzieć w poczekalni od 30 do 40 minut (na wszelki wypadek).
    Mój siostrzeniec stosuje podjęzykowe kropelki, ale wymaga to ogromnej systematyczności i także nadzoru lekarza. Bierze je codziennie na czczo, ale kiedy tylko jest chory to następuje przerwa i cały proces zaczyna się od nowa, od mniejszych dawek do większych.
    Odczulanie to rzecz monotonna, ale stwierdzam, że bardzo skuteczna. Warto spróbować i zmniejszyć swoje alergiczne dolegliwości, które skutecznie uprzykrzają życie.
    Dodam jeszcze, że kiedyś (za moich czasów 🙂 ) szczepionki były dość drogie jak na przeciętnego Polaka, teraz są one refundowane.

    Oczywiście polecam Ci zgłoszenie się do alergologa i całoroczne leczenie, a nie tylko stosowanie kropli w okresie pylenia. Do odczulania nie można przystąpić "z biegu", trzeba być, jak to mówi moja pani doktor, "wyprowadzonym pacjentem".

    PS. Aktualnie codziennie biorę lek Xyzal, ale jak większość leków antyhistaminowych jest na receptę. Na mnie działa, więc mogę polecić.
    Doświadczenie nauczyło mnie, że jeśli długo bierzesz te same leki, po prostu przestają działać, nawet te "od lekarza".

  12. Anonimowy 16 Czerwiec, 2014 at 05:53 Odpowiedz

    Jeśli chodzi o alergię, to ja mam okres pylenia od lutego do listopada… Do nosa: Avamys – najlepszy z najlepszych – psikam raz na dobę i mam święty spokój jeśli chodzi o zatkany nos, a też miałam wcześniej takie uzależniające… A tabletki: Clemastinum – na receptę. Ale jedyne, które przynoszą mi ulgę… I do oczu: Allergo-comod. I z tym trio, jestem w stanie przeżyć..

  13. Paulina Glińska 16 Czerwiec, 2014 at 08:57 Odpowiedz

    Ja swoją przygodę z alergią zaczęłam dopiero rok temu, ale wtedy było słabo w porównaniu z tym, co przeżywałam teraz. Otrzymałam lek o nazwie TELFAST. Brałam tydzień i jak ręką odjął. Z dnia na dzień było coraz lepiej. Życzę duużo zdrowia, Hon! xox

  14. Anonimowy 16 Czerwiec, 2014 at 12:07 Odpowiedz

    Jeżeli chodzi o odczulanie, to mój brat był odczulany (masło maślane, wiem ;p). Z 3-4 razy chodził na jedną alergię (nie pamiętam, czy raz w tygodniu czy ile), np na koty. Naprawdę mu to pomogło, bo w ciągłym otoczeniu żyje z kotami i ani jednej krosty, plamy na ciele itp. Polegało to na tym, że brał do ręki coś metalowego i robił różne łatwe polecenia, które mówiła mu pani. Obecnie ich nie pamiętam, bo było to z 4 lata temu. Koszt jednego spotkania to ok. 50 zł, ale pewnie zależy to od wieku i miejsca odczulania. Myślę, że trochę pomogłam 🙂

  15. Anonimowy 16 Czerwiec, 2014 at 12:08 Odpowiedz

    Jeżeli chodzi o odczulanie, to mój brat był odczulany (masło maślane, wiem ;p). Z 3-4 razy chodził na jedną alergię (nie pamiętam, czy raz w tygodniu czy ile), np na koty. Naprawdę mu to pomogło, bo w ciągłym otoczeniu żyje z kotami i ani jednej krosty, plamy na ciele itp. Polegało to na tym, że brał do ręki coś metalowego i robił różne łatwe polecenia, które mówiła mu pani. Obecnie ich nie pamiętam, bo było to z 4 lata temu. Koszt jednego spotkania to ok. 50 zł, ale pewnie zależy to od wieku i miejsca odczulania. Myślę, że trochę pomogłam 🙂

  16. Jill.Noir ツ 16 Czerwiec, 2014 at 12:16 Odpowiedz

    Najbardziej podoba mi się drugi filmik, dużo się w nim dzieję xD Współczuję Ci z powodu alergii, osobiście sama mam alergię na pyłki, ale w niskim stopniu bo wystarczają mi jedynie krople do oczu o.O Nie jestem pewna co najlepiej Ci doradzić, jednak wydaje mi się że ''Loratan'' o którym wspominał ,,anonim'' ma dobre działanie:)

  17. Daria Miś 16 Czerwiec, 2014 at 14:45 Odpowiedz

    Ja rowniez jestem alergiczka i tak jak Ty nosze soczewki kontaktowe jednak podczas alergii nie moge ich nosic, a wiem ze Ty z nich nie rezygnujesz. Stad moje pytanie czy uzywasz jakichs specjalnych soczewek lub kropli ? 🙂 Bardzo pomoglaby mi Twoja odpowiedz poniewaz nie cierpie okularow..

  18. Minika Ogiela 16 Czerwiec, 2014 at 18:11 Odpowiedz

    Hmm ja się odczulałam od 5 lat. Przez rok, faktycznie miałam spokój z ciągłymi chorobami i uciążliwymi objawami alergii. Nie odczulam się już 3 lata, jestem na specjalnych lekach i mogę śmiało stwierdzić że leki są bardziej pomocne niż odczulanie. Moja Pani doktor mówi że działanie odczulania ustąpiło i nie ma już po nim śladu, i chce od nowa zacząć leczenie. Ja jednak uważam że szkoda pieniędzy bo powiedzmy sobie szczerze bardzo dużo kasy na to idzie, oraz czasu który trzeba poświęcić na dojazdy a w moim przypadku było to od raz na tydzień do raz na miesiąc. Podsumowując nie polecam odczulania, ponieważ ma efekt tylko tymczasowy. Lepiej zainwestować w tabletki które możesz mieć zawsze przy sobie i są dużo tańsze niż "odczulanie ".

    http://miinikaa.blogspot.com/

  19. Kika W. 17 Czerwiec, 2014 at 05:16 Odpowiedz

    Koncert byl na prawde mega,takie pozytywne emocje ,szczegolnie jak stoi sie pod scena naprzwciwko Ciebie 🙂 Kiedy mowilas przed utworem Wings Up o spelnianiu marzen,moje wlasnie sie spelnialo. Mam nadzieje ,ze marker sie przydal,szkoda tylko ze nie zdazylam zrobic sobie z Toba paniatkowego zdjecia,ale beda jeszcze okazje 🙂 POZDRAWIAM , KIKA 🙂

  20. Anonimowy 17 Czerwiec, 2014 at 21:36 Odpowiedz

    uważam, że piosenka gps jest zbyt łatwa, prosta, jak to inni mówią – dla gimbusów,
    osobiście sądzę, że najlepiej pasują Ci utwory takie jak Fenyloetyloamina czy Wołam Cię, które są strasznie uczuciowe i … są piękne ! 🙂

  21. Anonimowy 22 Czerwiec, 2014 at 17:59 Odpowiedz

    od 6 ciu lat uzależniona byłam od kropli do nosa. W tym roku czara goryczy się przelała i dostałam zapalenia zatok na tle alergicznym- brak sniu przez 2 tygodnie, chodziłam po ścianach, nie mogłam niczym się odetkać.Do tego wiecznie zatkane uszy.Dostałam lek AVAMYS, psikam raz na dobę lub na 2 dni i mam odetkany nos non stop. Dodatkowo za jednym zamachem postanowiłam od razu odstawić krople do nosa- tutaj najlepszym specyfikiem jaki stosowałam jest żel nawilżająco-łagodzący do nosa TONIMER Ma postać gęstego żelu, szczypie po podaniu do nosa ale jest to wynikiem zanikającej śluzówki. Po paru minutach świetnie obkurcza naczynia i przetyka nos. Producent podaje nawet na opakowaniu że jest to preparat do stosowania podczas odstawiania xylometazoliny. Polecam poczytać historie ludzi którzy również walczyli z tym strasznym uzależnieniem.

Zostaw komentarz

Uzupełnij wymagane dane