Cześć Kochani. Przez chwilę swojej nieuwagi i bezmyślności otworzyłam puszkę Pandory ze swoim 8 letnim sekretem, który trzymałam w tajemnicy przed mediami. Jeśli już należą się jakieś wyjaśnienia to tylko tu i dla Was. 2 dni temu, odpowiadając na komentarze pod notką na moim blogu, ktoś po raz setny zadał mi pytanie brzmiące “Dlaczego od bardzo dawna w internecie krążą plotki, że kiedy byłaś mniejsza, chorowałaś na nowotwór? To prawda?”, nie zastanawiając się  nad konsekwencjami po raz pierwszy w swoim życiu postanowiłam odpowiedzieć- “Tak, to prawda. Dalej choruję, ale biorę leki, które powstrzymują rozwój chorych komórek. Mój organizm jest ustabilizowany na chwilę obecną. Szczerze mówiąc nigdy o tym nie pisałam, ani nie mówiłam”. Kiedy obudziłam się następnego dnia ta informacja była wszędzie, dosłownie zalała internet. Wszędzie krzyczały do mnie nagłówki “Honey ma raka”, “Honey walczy z nowotworem”, “Młoda piosenkarka śmiertelnie chora”. Cios dla mnie i mojej rodziny, przez moją chwilę zapomnienia. Po prostu chciałam być z Wami szczera, pytaliście o to od kilku lat, nie chciałam zdradzać zbyt wiele, przyznałam, że to prawda, ale zaznaczyłam, że obecnie wszystko jest ok… Czy to był błąd? Patrząc jak na to zareagowały media- zdecydowanie tak. W ciągu 24 godzin od publikacji na ten temat, do mnie i mojego managementu zadzwonili dziennikarze wszystkich możliwych gazet, telewizji, programów, stacji radiowych. Odmówiłam każdemu kwitując temat “bez komentarza”. Cóż mogłam? Byłam w szoku jak ogromne zainteresowanie wzbudziła moja wypowiedź, a dokładniej w szoku jak łatwo można chcieć wzbudzić sensację, wykorzystać ją w mediach, budować na niej promocję- bo na tym właśnie im zależało. Nie mam pretensji- tak działa showbiznes, ale ja w tym przypadku nie będę jego częścią. Nigdy w życiu nie zgodziłabym się na wywiad okraszony okładką ze smutnym wyrazem twarzy z nagłówkiem “Mimo choroby, spełnia marzenia” albo “Rak nie przeszkodził jej w realizacji marzeń”. Zbiera mnie na wymioty kiedy sobie to wyobrażę. Nie po to przez 8 lat trzymałam to dla siebie, żeby teraz popłynąć na tym medialnie. Media lubią pożerać takie historię, a ja nigdy nie zamierzałam ich tym karmić.

Może od początku? W wieku 14 lat zdiagnozowano u mnie przewlekłą białaczkę szpikową. Miałam złe wyniki, a w planach był przeszczep szpiku kostnego, do którego musiałam się przygotować, cała moja rodzina stanęła na wysokości zadania. Moi rodzice pozbyli się mojego kochanego kota, z którym spędziłam 10 lat swojego życia, przebudowali mieszkanie tak, abym miała swój osobny pokój, przestałam chodzić do szkoły, zaczynając nauczanie indywidualne w domu. Do szkoły nie chodziłam przez 2 lata, żeby nie mieć styczności z przeziębianiami, chorobami, zarazkami. Mój system immunologiczny był w kiepskim stanie. W tym czasie zaczęłam dużo siedzieć w internecie, dzięki czemu powoli zaczynałam zyskiwać popularność przez prowadzonego wtedy photobloga. Oczywiście nigdy nigdzie nie wspominając o mojej chorobie. Pewnego dnia mama powiedziała mi, że musimy kupić perukę, ponieważ z powodu chemioterapii, która miałaby mnie przygotować do przeszczepu, wypadną mi włosy. To był dla mnie straszny cios, ale w końcu się z tym pogodziłam. Zawsze byłam silna. Na szczescie nie musiałam jej nigdy ubrać. Niestety nie można było znaleźć dla mnie dawcy szpiku, szukaliśmy we wszystkich możliwych bankach szpiku, zgłaszali się przeróżni chętni, ale wciąż nie było dla mnie kogoś, kogo szpik zgadzałby się z moim, na odpowiednią ilość procent, pozwalające na przeprowadzenie przeszczepu szpiku kostnego. Od momentu diagnozy, przyjmowałam leki powstrzymujące rozwój chorych komórek i wprowadzających mój organizm w stan remisji. Dzięki nim, moje wyniki znacznie się poprawiły. Moi lekarze zrezygnowali z konieczności przeszczepu, a ja w liceum wróciłam do szkoły i do normalnego życia, z którego korzystałam w 100%. Jedyne co mi przypominało o chorobie to stałe przeziębienia, anginy i grypy, którym łatwo poddawał się mój organizm, z powodu słabego układu odpornościowego, chociaż nawet sami lekarze nie wiedzą do końca czy akurat moja choroba podstawowa ma na to aż tak duży wpływ, bo niejednokrotnie sami pisaliście mi, że przechodziliście przez takie samo cykliczne chorowanie, przez które przechodzę ja. Moja morfologia pobierana co 2 miesiące wskazuje, że wszystko jest w normie.

Komentarze na ten temat w internecie zaczęły się tak naprawdę kilka lat temu, m.in. od ludzi z mojego rodzinnego miasta. Oczywiście tylko od niektórych z nich. Kiedy padła decyzja o przeszczepie, razem z rodziną zdaliśmy sobie sprawę, że koszty leczenia po tak ogromnej ingerencji w organizmie człowieka, dochodzą nawet do kilkuset tysięcy złotych. To wszystko nas przerastało i przerażało. Sam fakt, że jedna tabletka, którą zażywam każdego dnia kosztuje 200 zł, jest dość przytłaczający finansowo. Na szczęście obecnie leki te są refundowane są przez Narodowy Fundusz Zdrowia. W szpitalu założyli mi specjalne konto w fundacji, na które zbierali pieniądze. W moim mieście założyli specjalne puszki, do których ludzie wrzucali pieniądze na moje leczenie, które trafiały na konto fundacji. Nawet nie pytajcie co to za uczucie, kiedy 15-latka wchodzi do sklepu po paczkę czipsów, a przy kasie widzi puszkę z napisem “Zbieramy na leczenie chorej na białaczkę Honoratki Skarbek”. Wiem, że to było dla mojego dobra, ale wybiegałam z tych sklepów z płaczem. W tym samym czasie mój blog zaczął zyskiwać popularność, robiłam coraz więcej zdjęć (moja choroba i typ białaczki, którą mi zdiagnozowali, to nie wyrok śmierci, sami widzicie, że na zdjęciach sprzed kilku lat wyglądałam dobrze). Jedyne aspekty wizualne, których szwankowanie odczułam to bardzo blady odcień skóry (kiedyś miałam ciemną karnację, niezależnie od pory roku) oraz wypadanie włosów (przez kilka lat nosiłam doczepiane, bo naturalne wyglądały bardzo słabiutko. Był to też jeden z powodów, dla których musiałam w końcu je ściąć. Teraz na szczęście trochę odżyły). Po mieście zaczęły krążyć plotki, że wykorzystuje pieniądze z fundacji na nowe ciuchy, kosmetyki, wyjazdy. Oczywiście to bzdury, bo pieniędzy z takich fundacji założonych przez duże organizacje nie da się ruszyć, kiedy w grę nie wchodzi leczenie. Ludzie najwyraźniej wymagali ode mnie tego, abym chodziła smutna, przybita, czekając na wyrok śmierci. Dlaczego miałam się tak zachowywać? Spotykałam się ze znajomymi, uśmiechałam się, imprezowałam- jak każda nastolatka. Kiedy podpisałam kontrakt w wieku 17 lat i nagrałam pierwszy teledysk, piekiełko rozpętało się na dobre. Dostawałam mnóstwo komentarzy o tym, że wyciągałam od ludzi pieniądze po to, aby kupić sobie karierę. Co najgorsze- mnóstwo osób w to wierzyło. Jak ludzie mogą być tak bezczelni i perfidni? Jak ktokolwiek mógł sobie pomyśleć, że wykorzystałam swoją chorobę do zdobycia popularności? Oczywiście obecnie z tych pieniędzy korzystają inne chore dzieci, bo na tym polegają fundacje i pieniądze nazbierane na konkretnego chorego nigdy do niego nie należą i przeznaczane są tylko na leczenie wykazane przez specjalne zaświadczenia czy faktury. Przeżywałam koszmar, ale już wtedy wiedziałam co chcę robić w życiu i właśnie to dawało mi się. Kochałam śpiewać, pisać piosenki, miałam już sporą rzeszę fanów, a wkrótce wyprowadziłam się do Warszawy. Zawsze powtarzałam na swoim blogu, że warto walczyć o swoje marzenia, kształtować w sobie determinację, pewność siebie, swoje wartości i uczyć się wzlatywać coraz wyżej ponad kłody rzucane nam pod nogi. To wszystko bardzo ukształtowało mnie jako człowieka, bardzo wzmocniło mój charakter, usamodzielniło. Tylko sami określamy nasze ograniczenia, ja potrafiłam je wszystkie pokonać. Myślę, że bardzo dużo dało mi moje nastawienie, lekarze powtarzają mi, że jestem wyjątkowym przypadkiem. Miałam w sobie niekończące się pokłady siły do walki, marzenia, które chciałam realizować. Dzięki temu wszystkiemu, udało mi się wzlecieć przez przeszkodę, która przez wiele osób, była dla mnie ostatnim etapem życia. A ja dopiero się rozkręcałam, aż w końcu jestem tu… 🙂 Kocham moje życie i jestem wdzięczna za każdy moment, który mogę przeżywać.

Jeśli na informacja w życiu publicznym już ma mieć jakieś znaczenie, to chcę aby było ono tylko jedno- dodanie siły osobom z podobnymi diagnozami lub tym, którzy spotykają na swojej drodze problemy, z pozoru wydające się nie do przeskoczenia. Nastawienie to połowa sukcesu i mimo tego, iż brzmi to naiwnie, uwierzcie mi na słowo, że to właśnie głównie dzięki temu, moja życie wygląda obecnie tak, jak wygląda.

Nie chciałam do tego wracać, oprócz codziennego zażywania specjalistycznych leków, nic mi o tym nie przypomina. Mogę żyć i robić wszystko, to co każdy zdrowy człowiek. Moja choroba nie postępuję od 8 lat i mam nadzieję, że zostanie tak do końca życia.
Mój mózg rozpala się do czerwoności, kiedy czytałam komentarze wielkich znawców na temat, tego, że z moją diagnozą nie mogę robić tego co obecnie robię, że nie mogę normalnie żyć, że tak naprawdę w ogóle nie ma takich leków powstrzymujących rozwój nowotworu, że z taką chorobą podstawową zrobienie sobie tatuażu jest podpisaniem aktu zgonu i inne pieprzenia, które zupełnie nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Jestem pod okiem jednych z najlepszych specjalistów onkologów w Polsce i uwierzcie mi, że prowadzą mnie najlepiej jak potrafią. Jeśli będę brać leki, nie muszę sobie niczego odmawiać, ani z niczego rezygnować. Mam nadzieję, że będą działać jak najdłużej, mam nadzieję, że Bóg da mi się cieszyć życiem, jak najdłużej. Nie chcę nawet myśleć o tym, jak mogłoby być inaczej… Nie skupiam się nad tym. Zapewne zwariowałabym… Podsumowując, oszczędźcie sobie mądrości na temat specyfikacji mojej choroby i tego co powinnam, a czego nie. Nie wspomnę już nawet o komentarzach ludzi typu “niech zdechnie”, “dobrze jej tak, zasłużyła” itp… chyba nie muszę tego komentować… Ludzie mnie przerażają. Nigdy nie życz bliźniemu, co Tobie niemiłe.

Wyobraźcie sobie, że oprócz ludzi z mojego rodzinnego miasta, nie wiedział o tym zupełnie nikt. W Warszawie miałam czyste konto, moi nowi znajomi czy współpracownicy- nie mieli o tym pojęcia. Czuję się teraz totalnie naga, pisząc Wam o tym. Gdyby nie mój nieprzemyślany komentarz sprzed dwóch dni, dalej wszyscy żyliby w niewiedzy i może byłoby lepiej? Tak czy inaczej w internecie można znaleźć informację na ten temat i prędzej czy później w jakiś sposób wyszłoby to na jaw…
Proszę Was oraz wszystkie media o uszanowanie mojego stanu zdrowia i prywatności, z tym związanej. Nie udzielę na ten temat żadnego wywiadu, nie pojawię się w żadnym programie. Nie zrobię z tego pożywki dla ludzi. Nie chcę współczucia czy litości. Nie patrzcie na mnie inaczej teraz, jak już o tym wiecie. Nie chce żadnej taryfy ulgowej. Życzcie mi tylko zdrowia, bo jest w życiu najważniejsze.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
H.

Udostępnij:

479 comments

  1. Chana 6 Marzec, 2014 at 21:31 Odpowiedz

    Droga Honey … bardzo się cieszę, że wyjaśniłaś mi to . Strasznie się o Ciebie martwiłam ! Strasznie lubię słuchac twoich piosenek . Zapraszam do Płocka ^_^

  2. Krystian Gryszkiewicz 6 Marzec, 2014 at 21:31 Odpowiedz

    Popłakałem się . Bardzo wzruszająca jest ta historia. Jestem pod wrażeniem, że opowiadasz o tym tak otwarcie i szczerze. Gratuluję a jednocześnie współczuję 🙁 Bardzo Cię lubię i chce żebyś to wiedziała. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę powodzenia 🙂
    Jeżeli chcesz to odwiedź mój blog o literaturze. Staram się spełniać marzenia a to żebyś na niego weszła należy do jednego z nich.
    http://przeczytane-slowa.blogspot.com/

  3. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 21:34 Odpowiedz

    Nie przejmuj się mediami, oni tylko chcą sensacji i tematu na pierwszą stronę. Honoratko jesteś cudowną osobą, życzę Ci wszystkiego co najlepsze, buziaki

  4. Cassandra/Weronikao99 6 Marzec, 2014 at 21:34 Odpowiedz

    Honey, słabo znam Twojego bloga, Twoją muzykę jeszcze słabiej. Jednakże po tym, co napisałaś mam do Ciebie wielki szacunek. To wielkie osiągnięcie walczyć z rakiem i wygrywać, żyjąc normalnie. Media takie są, potrafią najmniejszą drobnostkę rozdmuchać do rozmiarów Mont Everestu, nie przejmuj się tym. Nie wierzę w ich paplaniny, raczej wierzę w to co mówi dana osoba konkretnie, ale też nie zawsze bo w showbiznesie ludzie lubią oszukiwać. Tobie jednak wierzę.

  5. Ania T. 6 Marzec, 2014 at 21:36 Odpowiedz

    Najważniejsze, że wszystko jest ok! 🙂
    Bardzo się cieszę, że jesteś silna i walczysz o swoje pomimo sprzeczności losu 🙂
    Życzę Ci mnóstwo zdrowia, uśmiechu na twarzy i spełnienia marzeń! 🙂

  6. oironio 6 Marzec, 2014 at 21:38 Odpowiedz

    Jestem w szoku. Utwierdziłaś mnie tylko w przekonaniu, że jesteś wspaniałą i silną osobą. Podziwiam całym sercem! Chyba nie przesadzę pisząc, że jesteś dla mnie wzorem. Myślę, że dzięki Tobie założyłam bloga, zaczęłam pisać, bo Ty mi pokazałaś, że warto. Dzięki Tobie zaczęłam wierzyć, że moje marzenia mogą się kiedyś spełnić. Teraz wierzę jeszcze bardziej. Dziękuję.

  7. tafcik 6 Marzec, 2014 at 21:38 Odpowiedz

    Jesteś wielkim człowiekiem Honorata…człowiek z Twojego miasta, Twojego LO z 3 piętra 🙂 trzymam kciuki! spełniaj marzenia, jesteś przykładem dla wielu ludzi…

  8. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 21:38 Odpowiedz

    Bardzo dobrze przemyślana wypowiedz, celebrytki moga sie chować do Ciebie. Szacun Honorata, dla mnie jesteś wielka!!!

  9. Adrian Rzytki 6 Marzec, 2014 at 21:39 Odpowiedz

    Nie rozumiem w ogóle postępowania internautów, którzy wyrzucają swoje mądrości na ten temat. Założę się że połowa z nich jak nie więcej nie ma żadnej wiedzy na temat objawów czy powikłań przy takiej chorobie, sam z resztą nic nie wiem więc po co mam się udzielać? To, że media nagle tak wybuchną to było do przewidzenia, bo zawsze muszą wyciągnąć jakąś 'nowinke'. Jak już napisałaś – taki jest showbiznes. Może i byłoby lepiej dla Ciebie gdybyś o tym nie powiedziała, bo nie byłoby tego całego zamieszania i beznadziejnych pytań które są irytujące nawet dla mnie. Ja jestem tylko Twoim fanem, a działa mi to na nerwy więc domyślam się, że Ty odczuwasz to z podwójną siłą. Tacy są już niektórzy ludzie, ich się nie zmieni. Nie będę Ci mówić 'oj, biedna' czy coś w ten deseń. Jest mi żal, no bo jednak jest to poważna sprawa ale nie chodzi o to, żeby się użalać, tylko cieszyć się, że jesteś silna, dajesz radę. TAK TRZYMAJ! Bo dopóki walczysz – jesteś zwycięzcą. Trzymaj się kochana i do zobaczenia na koncercie, buziaki

  10. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 21:39 Odpowiedz

    jesteś genialna, udowodniłaś, że jeśli człowiek tylko marzy może zajść daleko ♥
    trzymam kciuki byś wyzdrowiała

  11. Monicja 6 Marzec, 2014 at 21:39 Odpowiedz

    Jesteś niesamowita w tym, co robisz. Czytając ten post, szczerze mówiąc, szczęka opadła mi do podłogi. Chyba nadal jej stamtąd nie zabrałam… Honorato Honey Skarbek – jesteś wzorem do naśladowania. Post, który dziś napisałaś sprawił, że wiemy Twój chyba największy sekret, ale zdaj sobie sprawę, że zmotywowałaś do walki wiele, wiele osób. Dziękuję za to, że pomimo kłód, które notorycznie rzucane są Ci pod nogi, z gracją i wdziękiem je przeskakujesz.
    Życzę Ci zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia oraz siły do walki. Wierzę, że będzie dobrze.

  12. Katarzyna Sterna 6 Marzec, 2014 at 21:39 Odpowiedz

    Honorata pamiętaj że masz grono fanów którzy cię uwielbiają i cenia to co robisz jesteś mega sympatyczna osobą którra po prostu walczy o marzenia i nie ma w tym absolutnie nic złego. Zdrówka dla ciebie , buziaki

  13. Tini Ś. 6 Marzec, 2014 at 21:40 Odpowiedz

    To piękne co piszesz. Wiem jak się czułaś sama mam chorą siostrę i też kiedyś powiedzieli ze budujemy się za pieniądze z korków, fundacji itp. Życzę ci powrotu do zdrowia i wszystkiego najlepszego :33 Jesteś bohaterką! Poradziłaś sobie z tą sytuacją zawodowo! <3

  14. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 21:40 Odpowiedz

    Podziwiam twoją determinację w pogoni za marzeniami i szczęściem! Jesteś idealnym przykładem dla innych ludzi w podobnej sytuacji! Duuuuuuuuuuuuuuuuuuuużo zdrówka!! 🙂

  15. Ewa 6 Marzec, 2014 at 21:43 Odpowiedz

    Honey, szanuję Cię za każdą literkę, którą tu napisałaś. Nie daj się przede wszystkim tym ludziom , bo ludzie to szuje..

    Trzymam kciuki i powodzenia! 🙂

  16. Paulina Wyzińska 6 Marzec, 2014 at 21:44 Odpowiedz

    Honey, jest mi bardzo przykro ;ccc wyobrażam sobie jakie piekło musiałaś przeżywać gdy inni ludzie o Tobie coś takiego mówili… :'( szczerze? Ja bym nie dała dłużej rady tak żyć… ;(

  17. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 21:45 Odpowiedz

    Ja o Twojej chorobie wiedziałam już wcześniej – kiedyś ktoś wrzucił linka, w którym ewidentnie było to potwierdzone, i już wtedy darzyłam Cię ogromnym szacunkiem za to, że nie rozpowiadałaś na prawo i lewo o swojej przeszłości, że nie chciałaś kupić kariery na litość. Teraz szanuję Cię jeszcze bardziej, bo jesteś świetnym przykładem, że pomimo przeciwności losu można wiele osiągnąć. Gratuluję i podziwiam! Jesteś najlepsza! Buziaki 🙂

  18. rudakarola 6 Marzec, 2014 at 21:45 Odpowiedz

    Ooo stara jesteś zajebista. Wielki szacun za to. I obys prowadziła dalej tak fajne życie. Żeby choroba Cie nie zniszczyła. Najważniejsza jest psychika i jesteś na to dowodem. Nie daj się tym hienom. Pozdro. Karo

  19. Mania 6 Marzec, 2014 at 21:45 Odpowiedz

    Przeczytałam całość i jestem w szoku jesli chodzi o komentarze ludzi, które opisałaś… Osobiście życzę Ci mnóstwo zdrowia i siły… A w obecnych włoskach wyglądasz pięknie 😉
    Pozdrawiam 🙂

  20. rudakarola 6 Marzec, 2014 at 21:45 Odpowiedz

    Ooo stara jesteś zajebista. Wielki szacun za to. I obys prowadziła dalej tak fajne życie. Żeby choroba Cie nie zniszczyła. Najważniejsza jest psychika i jesteś na to dowodem. Nie daj się tym hienom. Pozdro. Karo

  21. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 21:46 Odpowiedz

    Jestem Twoją fanką od dłuższego czasu, chodzę na Twoje koncerty, kupuję płyty, czytam bloga itp. Jesteś wspaniałą i ciepłą osobą, której uśmiech od razu poprawia mi samopoczucie 😉 Mam nadzieję, że choroba nigdy nie zacznie postępować i będziesz mogła się cieszyć długim i szczęśliwym życiem. Życzę Ci z całego serca zdrowia i spokoju ze stron mediów. Buziaki kochana i trzymaj się ;*

  22. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 21:48 Odpowiedz

    tak trzymaj rozumiem cię trzymam kciuki i życzę zdrowia jestes moją inspiracją kocham cie i twoją muzyke , media to swinie my fani zawsze cie bedziemy wspierac <3 Love .//maciek z koszalina – sylwester <3

  23. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 21:49 Odpowiedz

    jejku….. aż nie wiem, co napisać, zupełnie się tego nie spodziewałam
    i ogromnie podziwiam Cię za determinacje i siłę do walki o to, czego pragniesz,
    dzięki Tobie i Twoim namową o spełnianiu marzeń sama powoli małymi kroczkami je spełniam, dziękuje Ci za to,
    życzę Ci też dużo zdrowia i tego byś nigdy nie przestawała wierzyć w siebie,
    jesteś niesamowita i ludzie Ci zazdroszczą, bo sami nie mieliby tyle odwagi, by spełniać swojemarzenia.
    Trzymaj się ;*
    Twoja fanka 😛

  24. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 21:49 Odpowiedz

    Pamiętaj zawsze my fani bedziemy cie wspierac jestes naszą inspiracją , wzorem muzycznym i zyciowym kochamy cie amedia to swinie ktore zrobia wszystko aby napisac zajebisty artykul trzymam kciuki i zycze zdrowia fan maciek z koszalina <# = sylwester

  25. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 21:49 Odpowiedz

    Uwielbiam czytać to co piszesz. Jest to takie szczere!
    Naprawdę dużo w życiu przeszlaś. Ludzie myślą, że masz wszystko. Sławę, pieniądze, fanów. Ale nie zawsze było tak kolorowo. Nie wiedzą tego.
    Podpisuje się pod ostatnim zdaniem. Zdrowie najważniejsze! Tylko tego Ci życzę!!!
    http://www.magfashion.pl

  26. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 21:50 Odpowiedz

    gdyby nie to ze nie wypada,, powinnas napisac do tych "idiotów" pocałujcie mnie wszyscy w dupe i gówno Was obchodzi moje życie,,, a za wtracanie sie i dręczenie przyjdzie i na nich kara 😉 pozdrawiam

  27. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 21:50 Odpowiedz

    podziwiam Cię.Mój szwagier również ma raka tyle że kośc, zaczeło się od zwykłego bólu kosci biodrowej, oczywiście lekarze niewiedzieli co mu jest i dlaczego Go ta noga boli 1.012013 poślizgnoł się i dobrze w sumie leżał w szpitalu też lekarze nie wiedzieli początkowo co mu jest, później przyszły winiki i ten wyrok RAK. Przewiezili Go do Warszawy tam dostawał chemię ale nogi nie udało się uratować,amputowali mu ;/ . I to niebyło by najgorsze ponieważ poradził sobie z tym problemem jeździł samochodem,gotuje obiady,sprząta,było ok, dopóki nie kolejna kontrola w Warszawie, pomowny wyrok przerzuty do płuc operacja jest przewidziana na 15.04.Niewiemy co będzie… .Boimy się najgorszego, niewiem jak mu pomóc… .Pozdrawiam P.

  28. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 21:52 Odpowiedz

    Ciary na całym ciele kilka razy. Ludzie to bestie często bezwzględne (wiem co mówię..). Olewaj takich dalej. Zdrowia i szczęścia Honey. 🙂 :*

  29. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 21:52 Odpowiedz

    Przykro mi 🙁 Ale jestem zadowolony z Twojego postępowania i dodało mi to chęci to walki z moimi "błachymi" problemami w porównaniu do Twoich.
    Teraz tylko wytrzymaj psychicznie przez kilka tygodni – bo na pewno będzie to #1 w necie – niestety 🙁
    Ale my FANI zawsze jesteśmy z Tobą i dla Ciebie :***
    MATEUSZ

  30. themalkina 6 Marzec, 2014 at 21:53 Odpowiedz

    podziwiam cię za to czego dokonałaś i popieram w 100 % . Twoje zdrowie jest tylko twoją sprawą osobistą, ja również nie udzieliłabym żednego wywiadu, bo po co ? Żeby ludzie pomyśleli i litowali się nade mna ? Czytając twojego posta uświadomiłam sobie że złe wiadomości rozchodzą się najszybciej, ale po co wpieprzać sie w życie innych?! Może nie każdy życzy sobie żeby oceniano go po jego sanie zdrowia. Cieszę się ze nie chcesz robić z powodu twojej choroby wielkiej afery i tysiącami durnych wypowiedzi. Nie wiem czy będąc na twoim miejscu poradziłabym sobie z tym wszystkim. Podziwiam cię i śmiało mogę stwierdzić że jestem moim autorytetem. Walczysz o swoje i tego się trzymajmy 😉
    Życzę ci determinacji, dużo uśmiechów i oczywiście zdrowia, bo tak jak napisałaś ono jest najważniejsze! Bez zdrowia ani rusz.
    pozdrowienia z małopolski :* <3 trzymaj się ♥

  31. Nellie Carter 6 Marzec, 2014 at 21:53 Odpowiedz

    Nigdy specjalnie nie uznawalam się za twoją fankę, bo niestety polska muzyka nie podoba mi się za bardzo, ale zwykłam czytac tego bloga. Uwielbiam twoja szczerość, pieska, podejście do życia. Współćzuje ci choroby, sama mam kilka cięższych przypadłości z którymi muszę się liczyć, ale cieszę się że już jest dobrze! Ludzka obłuda nie zna granic, a ludzie piszący komentarze o których wspomniałaś (niech zginie itp) muszą mieć naprawde nieciekawe życie skoro życzą takiego innym! Są wredni, źli a przede wszystkim zazdrośni talentu i spełnienia marzeń!
    Pozdrawiam cię serdecznie i życzę wszystkiego co najlepsze 😉

  32. BARTEK GRENDA 6 Marzec, 2014 at 21:54 Odpowiedz

    Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia. Jednak wydaje mi się, że tak samoistnie inaczej się patrzy na osobę, która jest chora. Ale bądź dalej silna, bo to jak sama mówisz jest to połowa sukcesu. Dzięki tobie ja, zacząłem dodawać covery na youtube, prowadzę blogi i pewnie nie tylko mnie w jakiś sposób kopiesz do przodu, a to co wyszło daje przede wszystkim motywację pewnie dla innych osób, które przez swój stan zdrowia rezygnują z marzeń czy innych rzeczy. 😉

  33. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 21:56 Odpowiedz

    Powiem szczerze, że nigdy za Tobą specjalnie nie przepadałam, szanowalam oczywiście jako osobe prywatną i piosenkarkę, ale tym wpisem, na który wpadłam zupełnie przypadkowo przez koleżankę – niesamowicie mi zaimponowałaś. Media faktycznie kreują rzeczywistość, ile razy czyta się 'Gwiazdy na ściance", "Kolejna celebrytka" itd, ale tu uświadamiasz, że tak naprawdę nie na tym Ci zależy, że jest to oczywiście część całego showbiznesu i Twojej pracy – część poniekąd niezbędna, ale powiem szczerze, podziwiam Cie. Twoją wolę walki, Twoją determinacje, Twoją rezolutność, ale przede wszystkim za Twoją szczerość. Jesteśmy w identycznym wieku i naprawdę się ciesze, że ktoś z taką inteligencją i autentyczną ufnością, może robić karierę, może robić to co kocha. Życze Ci w tym dużo powodzenia i jeszcze więcej zdrowia. Żeby ono nigdy Cię nie opuściło ! 🙂 i mam nadzieję, że czytając ten komentarz szczerze się uśmiechniesz 🙂 może kiedyś do zobaczenia w Tarnowie!

  34. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 21:56 Odpowiedz

    Jak zobaczyłam na ten temat informację w mediach, to byłam przekonana, że to jakaś bzdura. Patrząc na Ciebie i na to co robisz, w życiu nie powiedziałabym, że jesteś na coś chora. Wielkie brawa dla Ciebie! Za postawę i za siłę charakteru! Niewiele osób by tak potrafiło, zwłaszcza,że taka informacja to cios dla chorego i jego rodziny. Trzymam za Ciebie kciuki i życzę Ci powodzenia! Absolutnie nie przejmuj się głupimi komentarzami – to zazdrość. Peace and Love!

  35. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 21:58 Odpowiedz

    Czytając to powiem tak,jesteś jedyną osobą dzięki której mam siłę i ochote spełniać dalej swoje marzenia po mimo przeciwnosci losu i złych ludzi.. jestem najlepszym przykładem na to ,że jeśli się chce można osiągnąc wszystko dziękuje ci za to motywujesz mnie kazdego dnia:) kocham cię Honorata!!!!!!!:*

  36. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:00 Odpowiedz

    Nie wiem, kogo chcesz oszukać albo może tak długo kłamiesz na ten temat, że sama już w to wierzysz, ale zdajesz sobie sprawę (i pewnie nie tylko ty), że wszystko co piszesz, to gówno prawda. Im bardziej w to brniesz, tym bardziej się pogrążasz.

    PS. Jak dla mnie osoba, która chorowala na nowotwór i wciąż bierze na niego leki, nigdy w życiu nie paliłaby papierosów, co tobie się przecież zdarzało, prawda? 😉

    • Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 09:58 Odpowiedz

      tatuaze, ciagle przeziebienia to tez dziwne… moj lekarz kazal mi bardzo uwazac po leczeniu przewleklej bialaczki… musze uwazac na przeziebienia, antybiotyki nie sa wskazane i na szczescie teraz raczysko spi od 5 lat 🙂

    • Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 10:44 Odpowiedz

      a dlaczego miałaby nie palić? nie wiem czy odróżniasz raka płuc od białaczki, najwidoczniej nie. Dlatego proponuje wpisać w google i poczytać co nieco na ten temat. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że patrzysz na Honorate jak na kogoś, kto musi być chodzącym ideałem. Przypominam, że Honka również jest czlowiekiem, dokładnie takim jak Ty, z tą różnicą, że ma troche więcej w głowie. Nie będę teraz hejtować Ciebie, bo to nie o to w tym wszystkim chodzi, jednak Twoja arogancka wypowiedz "co tobie się zdarzało,prawda? ;)" daje do myślenia… i bardzo dobrze! niech pali, pije, cieszy się życiem (z umiarem, haha) jest młodą dziewczyną,normalną dziewczyną! nie rozliczaj jej za to co robi, bo na pewno i Tobie zdarzalo sie palic, pic. Tylko wyobraź sobie jakby teraz miliony (tak, miliony!) ludzi parszywie patrzyło na każdy Twój błąd, kiedy idziesz nawet na najzwyklejsze spotkanie z przyjaciółką/przyjacielem i od razu widzisz nagłówki na pudelku "ANONIMOWY PALI PAPIEROSY!", no doprawdy straszne. A mało tego jakiś mądry "anonimowy2" będzie Cię z tego rozliczał. Miło, prawda?
      DO HONORATY : prawdopodobnie tego nie przeczytasz, ale muszę się w końcu odezwać!
      na Twojego bloga wchodzę systematycznie od jednego z pierwszych Twoich wpisów, zawsze podziwiałam Cię za szczerość i dojrzałość. Jednak dopiero teraz po chyba juz dobrych trzech latach (jak nie więcej) odważyłam się cokolwiek napisac. BRAWA, WIELKIE BRAWA! za to, że odwazyłaś się powiedzieć o swojej chorobie głośno. Mam niespełna 16 lat, i dokładnie rok temu, w marcu bardzo źle się poczułam. oczywiście seria badań, ciągłe wizyty u lekarza, prawdopodobna diagnoza – białaczka. Moja reakcja była dość dziwna. Zaczęłam się śmiać, patrząc na załzawione oczy mamy. Wiedziałam, że nie mogę płakać, bo co mi po płakaniu! wiedziałam też, że teraz jeszcze bardziej i intensywniej będę musiała "chwytać życie". Dlatego w 100% Cię rozumiem! Uważam, że "wszystko jest stanem umysłu" i jeśli tylko chcesz, wygrasz z chorobą 🙂 Trzymam mocno za Ciebie kciuki, żebyś zawsze dążyła do spełnienia swoich marzeń. Jesteś silną osobą Honka! I wierzę z całego serca, że Ci się uda wygrać na dobre z chorobą! I życzę nie tylko zdrowia, ale również siły, do wypowiedzi niemądrych hejterów, bo ja bym już chyba dawno zwariowała czytając takie głupoty:D Jesteś naprawdę wielka!

    • Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 22:01 Odpowiedz

      myślisz, że od palenia papierosów jest się zdrowszym? no raczej nie… Honorato, rzuć palenie jeśli zależy Ci na zdrowiu. nic dobrego z tego nie ma, a po co poddawać się głupiej modzie?

    • Anonimowy 10 Marzec, 2014 at 15:21 Odpowiedz

      Dlaczego ma nie palić? A może dlatego, że KAŻDY prawdziwy lekarz zaleca osobom po chorobie nowotworowej zdrowy tryb życia? Organizm wymęczony terapiami umożliwiającymi uśpienie bądź wyeliminowanie choroby nie jest już w stu procentach taki sam, jak był wcześniej a wyniszczanie go dodatkowo używkami w imię zabawy jest faktycznie bardzo mądre…No ale nich pali i pije, w końcu tylko tak można się cieszyć życiem. Nie ma to jak mądre rady

    • Anonimowy 11 Marzec, 2014 at 17:54 Odpowiedz

      A od kiedy to palenie papierosów powoduje tylko raka płuc? Dym nikotynowy jest ogólnie rakotwórczy, więc TOBIE proponuje dokształcić się w tym temacie 🙂 Ja, jakiegokolwiek raka bym nie miała, nigdy w życiu nie zapaliłabym niczego.

    • Oliwia Basiura 19 Marzec, 2014 at 09:56 Odpowiedz

      beka moja mama miała nowotwór i operacje i pali do dnia dzisiejszego chociaż może mieć nawrót? Jezu ludzie na serio myślą, że są znawcami człowieczej natury względem choroby… to, że nie powinna nie znaczy, że to zrobi… ogarnij mózg

  37. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:01 Odpowiedz

    Żeby wiecej takich osób jak Ty bylo, to swiat bylby lepszy. Wzruszylam sie ta historia, uwazalam Cię za typowa dziewczyne, ktora chce zrobić karierę śpiewając sobie, ale dalas teraz dowod, ze nie chcialas tego zrobi za wszelka cenę rozglosem na swój temat. Wielki szacunek i zycze Ci aby bylo wszystko dobrze z twoim zdrowkiem ;***

  38. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:01 Odpowiedz

    Respekt do końca życia za takie podejście do sprawy jak Twoje! Nie wykorzystałaś tego, nie dałaś miliona łzawych wywiadów, nie gadałaś o tym w każdym możliwym programie, czyli krótko mówiąc nie zachowałaś się tak jak każda inna "gwiazda" w naszym kraju. Skoro mamy życzyć Ci zdrowia to ja właśnie tego chcę Ci życzyć:) Zdrowia i wytrwałości, bo wiem, że i tak są osoby, które i tak powiedzą, że tak to sobie wymyśliłaś, że niby nic nie powiesz a jednak pożalisz się chorobą na blogu. Wiem, że jesteś ponad takich idiotów i bardzo się cieszę wręcz JESTEM DUMNA z tego, że mamy w kraju tak mądre dziewczyny jak Ty:)

  39. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:05 Odpowiedz

    Życzę zdrowia! Rozumiem to, że przeszłaś piekło, mój brat miał tą samą chorobę i też funkcjonuje normalnie, nie rozumiem jak można robić pożywkę z cudzego nieszczęścia, ale brukowce wszedzie węszą sensacje. Nie przejmuj się i pruj do przodu tak jak teraz. Jeszcze raz życzę zdrowia i pomyślności w karierze! 🙂

  40. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:06 Odpowiedz

    Ludzie z zazdrosci jak widac gotowi sa na wiele, nie rozumiem tylko jak moga oceniac i krytykowac kogos kogo wcale nie znaja. Czesto smuci mnie i przeraza ta dziwna mentalnosc Polakow. mam nadzieje ze swoim zyciem dalej bedziesz dawala im kolejne powody do zazdrosci a swoim fanom do bezgranicznej milosci 🙂 Pozdrawiam

  41. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:06 Odpowiedz

    Zrobilas kariere bo jestes dobra osoba ktora ma prawdziwy talent! nie pozwol zeby ludzie wmawiali Ci ze jest innaczej. Trzymaj sie i podziwiam Cie bardzo mocno, ze mimo tyle zlego co Cie w zyciu spotkalo dalej gonisz za swoimi marzeniami. Ludzie zawsze beda gadac najczesciej o tym co dla Ciebie jest nie korzystne. Buziaki

  42. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:06 Odpowiedz

    O Twojej chorobie krążyły w internecie słuchy od dawna, przywoływano zdjęcia ze zbiórek, linki do strony gdzie byłaś podana jako chora… Dobrze jednak, że w końcu to sprostowałaś 🙂

  43. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:06 Odpowiedz

    Skoro nikt w wawie nie wiedzial to na ch*j napisalas ta notke haha! Jestes zalosna, bo nie jak nie wiedzialas, ze jak odp na ten komentarz "tak,choruje" to beda o tobie pisac chociaz nie wiem czemu, miliony osob choruje, a o tobie pisza bo uwazasz, ze masz talent i nagrywasz te swoje marne mp3 za hajs rodzicow. Jestes na prawde smieszna odpisujac na komentarz, ze masz bialaczke a teraz nagle zdziwiona. I jeszcze lepsze jest to, ze podobno tyle ludzi do ciebie pisalo dzwonilo, a ty im odp ze nie udzielisz, a tu im dalas za darmo wywiad, i jutro bedzie kolejna notka o tym jak to wszedzie pisza o tym ze jak szlas po chrupki to widzialas puszke dla ciebie, jestes dnem 🙂 oczywiscie wspolczuje choroby bo jest to przykre, ale rozumu to ty nie masz. I na sile udajesz, ze to co robisz nie jest pod publike, pozdrawiam:)

    • Dorota 7 Marzec, 2014 at 21:27 Odpowiedz

      Honorata chciała być po prostu szczera z czytelnikami i nie rozumiem tego bulwersu, że odpowiedziała w końcu na pytanie zgodnie z prawdą. Z drugiej strony gdyby na pytanie nie odpowiedziała, ludzie zaczęli by sie dopytywać czemu ignoruje te pytania, no nie?:)

    • Anonimowy 15 Marzec, 2014 at 10:58 Odpowiedz

      Niestety zgadzam się z anonimem … Honey napisała, że "Nie zrobię z tego pożywki dla ludzi", ale media to nie tylko telewizja, wywiady, itp to także ten blog. Pisząc tutaj to wszystko podałaś mediom swoją historię na tacy, nie musieli się o to prosić … Mają Twoją historię czarno na białym i mogą o tym pisać, mówić i nie muszą się prosić o wywiady, bo już wszystko wiedzę. Więc jeżeli nie chciałaś robić z tego pożywki dla ludzi to dlaczego to napisałaś ? Gdybyś nie chciała rozgłosu to przemilczałabyś tą całą aferę na temat komentarza, który rzekomo napisałaś bezmyślnie. No cóż teraz cała Polska wie, że Honey miała ciężkie dzieciństwo i tak właśnie działa show biznes … "Jestem taka zła na siebie, że to wyszło na jaw, nie chcę robić rozgłosu, ale napiszę wam całą historię od początku do końca, ale broń Boże nie chcę robić rozgłosu w mediach i uszanujcie to". No szkoda słów … Oczywiście współczuję Ci, bo wierzę, że Ty i Twoja rodzina przeszliście ciężkie chwile, ale czy to wszystko było potrzebne ? Czy uważasz, że pisząc to nikt nie powie ani słowa więcej na ten temat jesteś bardzo pozytywną i młodą osobą, ale w show biznesie trzeba zważać na każde słowo i czyn, ale Ty powinnaś to wiedzieć najlepiej. Po Twoich wpisach widać, że jesteś mądrą osobą, lecz teraz pokazałaś, że chyba nie do końca tak jest. Pozdrawiam i dużo wytrwałości 🙂

    • Anonimowy 19 Marzec, 2014 at 09:46 Odpowiedz

      nie jestem fanką Honey, ale twój komentarz anonimie jest pusty, chamski i do d..y.
      Honey nie przejmuj się takimi ludźmi. rób co lubisz najlepiej jak potrafisz i bądź szczęśliwa. ZDRÓWKA!!!!

    • xx 7 Marzec, 2014 at 04:07 Odpowiedz

      Przed wydaniem płyty doszła do wniosku, że będzie wierzyć, bo jej do promocji pasowało, ponieważ opatrzyła swoją grafomańską płytę tytułem zaczerpniętym z Wielkiej Improwizacji. Szkoda tylko, że teksty w stylu "lalala love you" nijak mają się do twórczości wieszcza. Profanacja i tyle.

  44. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:09 Odpowiedz

    Nie byłoby lepiej, gdybyś o tym nie wspominała. Ta notka naprawdę dodaje otuchy i sił innym. Nie tylko tym chorym. Dobrzy ludzie nie napiszą nic złego w komentarzach. Kiedy byłaś u Kuby Wojewódzkiego, zapamiętałam jeden komentarz. Chodziło w nim o to,że już nie pamiętasz jak Ci pomogło Twoje miasto i stałaś się wielką celebrytką, itd. Wtedy nie wiedziałam o co chodzi, a teraz faktycznie myślę,że ludzie nie mają serca. Cudownie, że napisałaś to, co napisałaś. Opisałaś całą sytuację. Szczerze mówiąc, miałam wobec Ciebie mieszane uczucia. Niby słuchałam Twoich piosenek,ale jak udzielałaś wywiadów, nie mogłam się do Ciebie przekonać. Wchodziłam tutaj, bo czułam,że jesteś bardziej prawdziwa, niż przed kamerami. Jestem tutaj też teraz i pierwszy raz piszę komentarz. Natomiast w tej notce, naprawdę poczułam prawdziwą Honey. Wiadomo,że nie możesz w 100% pokazać jaka jesteś, ale teraz pierwszy raz poczułam tak prawdziwie wrażliwą, dobrą i ciepłą osobę. Osobę, która ma dopiero 22 lata, a naprawdę sporo w życiu przeżyła. Życzę zdrowia, Honey!

  45. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:10 Odpowiedz

    Jakiś frajer napisal ten tekst o zdychaniu na portalu, odrazu zgłosiłam , NIENAWIDZIE TAKICH LUDZI! Nikomu się nigdy źle nie życzy. Az cisnienie mi skoczylo, bo wyobrazilam sobie siebie jakbym się czuła. A Ty piszesz o tym tak otwarcie… Silna jestes. Bardzo silna. Trzymaj się:*

  46. bezczegoś 6 Marzec, 2014 at 22:10 Odpowiedz

    Mam nadzieję, że Twoi czytelnicy po przeczytaniu tego nie tylko się wzruszą, ale też pójdą oddać szpik. Samo pochylenie się na chwilę nad chorymi nic im nie daje.

  47. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:10 Odpowiedz

    Hej! Czytam twojego bloga odkąd pamiętam, ale o tym co napisałaś dowiedziałam się z twittera i juz od pierwszych słów jakie przeczytałam łzy napłynęły mi do oczu…nie dlatego, ze ci współczuję (to tez) ale przede wszystkim dlatego, że jesteś tak odważna, dojrzała…dosłownie pękłam. Pomyślałam sobie to jakiś żart? Honorata? Ta honey? Jesteś tak energiczna, masz w sobie tyle ciepła, że na prawdę ciężko w to uwierzyć. Media będę chciały na tym zarobić, faktycznie lepiej byłoby gdybyś zatrzymała to dla siebie, ale niestety stało się i powiedziałaś…ja-jako wierna fanka chce ci powiedzieć nie poddawaj się! Nie patrz na przeciwności losu! Idź dalej i nie oglądaj się za siebie bo nie warto! Przed tobą całe życie! Rób to co kochasz! My jesteśmy z tobą, kochamy Cię!!! ;*

  48. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:10 Odpowiedz

    Jesteś niesamowicie silna. Jesteś przykładem na to, że nie chciałaś "budować" kariery na swojej chorobie. Powiedziałaś o tym dopiero jak spełniłaś już jakąś część swoich marzeń, jak poznali Cię ludzie, zdobyłaś swoich fanów. Życzę Ci, abyś zawsze robiła to co powoduje uśmiech na Twojej twarzy i żeby choroba nigdy Ci w niczym nie przeszkodziła. 😉

  49. Mateusz Wróbel 6 Marzec, 2014 at 22:15 Odpowiedz

    Tak trzymać!
    Nie ma co się przejmować medialną szarańczą która ciągle łaknie więcej. 🙂
    Podziwiam cię i uwielbiam twoje piosenki i wieżę że jeszcze długo będziesz występować. :*
    Pozdrawiam. 😉
    //Mateusz

  50. Mateusz Wróbel 6 Marzec, 2014 at 22:16 Odpowiedz

    Tak trzymać!
    Nie ma co się przejmować medialną szarańczą która ciągle łaknie więcej. 🙂
    Podziwiam cię i uwielbiam twoje piosenki i wieżę że jeszcze długo będziesz występować. :*
    Pozdrawiam. 😉
    //Mateusz

  51. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:17 Odpowiedz

    Napiszę szczerze, że wchodzę na Twojego bloga kilka razy dziennie. Faktycznie, dziennikarze to świnie, choć nie wszyscy. Sama studiowałam dziennikarstwo, obracałam się trochę w tym towarzystwie i wiem, że to świnie. Jednak mimo wszystko, współczuję tego wszystkie co Ciebie spotkało. Nie życzę Tobie niczego złego, niczego nie zazdroszczę bo każdy na swoje wyniki pracuje bardzo cięzko i każdy decyduje o drodze kariery w swoim życiu. Jedni chcą być nauczycielami a inni robią to co kochają, czyli tak jak Ty śpiewają. Mam nadzieję, że wszystko w Twoim życiu się poukłada, że choroba nie wróci i w Twoim życiu niebawem pojawi się możliwość, że całkowicie się jej pozbędziesz. Pozdrawiam serdecznie. Ola

  52. reallyoday 6 Marzec, 2014 at 22:18 Odpowiedz

    Nawet nie wiesz jak mi jest teraz głupio….. Dlaczego my- ludzie mamy taka cholerną zdolność do oceniania innych tylko i wyłącznie po pozorach…. Czytam Twojego bloga od momentu kiedy w Bravo, kilka lat temu, ukazał się artykuł o Tobie a potem nagrałaś ,,Super słodkie urodziny". Na początku bardzo mi się podobał sposób w jakim prowadziłaś bloga… Potem trochę się na nim zawiodłam…. Co jest z mojej strony kompletną głupotą, bo przecież każdy z nas się zmienia i Ty też miałaś prawo się zmienić….
    Ale nie o tym… Kiedy przeczytałam krzyczący na Pudelku nagłówek, że ,,HONEY MA RAKA" czy jakoś tak, to mnie wryło, bo ty nigdy, przenigdy nie dałaś odczuć NAM, nawet przez moment, że zmagasz się z czymś takim. Zawsze na blogu, czy na innych portalach naładowywałaś nas pozytywną energią, nawet przeglądając wpisy z początku Twojej blogowej działalności nie okazywałaś swoich słabości. …
    Czytałam ten wpis z zapartym tchem aż do ostatniego zdania nie wierząc, że to napisałaś. Mogę sobie wyobrazić ile cię to musiało kosztować i ile cię to będzie kosztowało, bo zapewne treść tego wpisu będzie kilkanaście razy przedrukowana z wyrwanymi z kontekstu zdaniami..
    Ale w takich chwilach wiedz, że są tacy ludzie jak ja, którzy są ci wdzięczni za to, że to zrobiłaś. Bo ja, czytając to, poczułam się, jakbyśmy były najlepszymi przyjaciółkami. Szczerość to najwspanialsza rzecz jaką mogłaś dać swoim fanom. …
    Wgl mam tyle myśli, które kłębi się w mojej głowie i nie wiem nawet czy to wszystko co napisałam ma jakikolwiek sens….ale…na koniec… Chciałabym Cię przeprosić za każde niesprawiedliwe słowo, które o Tobie pomyślałam. Nie zasługujesz na to co cię spotkało… I nie mówię tu tylko o chorobie, ale o tych wszystkich ludziach, którzy namieszali ci w życiu.
    Trzymaj się Honka!! I żyj jak chcesz, tego nikt nie ma prawa ci odebrać 🙂

  53. Mateusz Wróbel 6 Marzec, 2014 at 22:19 Odpowiedz

    Tak trzymać!
    Nie ma co się przejmować medialną szarańczą która ciągle łaknie więcej. 😉
    Jestem twoim wielkim fanem, uwielbiam twoje piosenki i twój sposób bycia. Podziwiam twoją determinacje i wierzę że jeszcze bardzo długo będziesz występować. :*
    Zapraszam do Drezdenka i Gorzowa. 😉
    Pozdrawiam.

  54. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:21 Odpowiedz

    Zycze Ci jak najlepiej! Jestes Super! Nie przejmuj sie co mowia inni…to jest po prostu zazdrosc.
    Przesylam Ci buziaki i zycze duuuuuuuzo zdrowka 🙂

  55. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:22 Odpowiedz

    Kochana,
    Twojego bloga czytam od kilku lat i muszę przyznać, że ta informacja bardzo mnie zaskoczyła!!!
    Życzę Ci abyś szła przez życie taką ścieżką jaką sobie już dawno wyznaczyłaś,walcz o marzenia i przede wszystkim dużo zdrówka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Głupimi komentarzami ludzi się nie przejmuj, jesteś super:)

  56. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:23 Odpowiedz

    Cześć =) zaczne od tego, ze no zszokowala mnie ta informacja. Mam nadzieje, ze czytasz komentarze, bo chce Ci powiedziec, ze osiagnelas swoj cel ( mowie tu w imieniu wlasnym, ale mysle ze nie jestem sama w swoich odczuciach). Czytalam Twojego bloga "od tak" juz od dawna, az zaczelam sluchac, przegladac instagrama i robilam to i bede robic bo po prostu fajnie sie na Ciebie patrzy i slucha, nawet oglada te krotkie pozytywne filmiki, ktore od czasu do czasu wrzucisz =) jestem az z woj. warminsko-mazurskiego, wiec jakos no nie dotarly do mnie informacje nawet o "rzekomej chorobie". Polubilam Cie jako osobe i jako artystke, nie dlatego, ze bylas czy jestes chora. I ciesze sie, ze nie wiedzialam o tym wczesniej ; ) Jestes jaka jestes, szanuje Cie za to ze nie rozglaszalas tego na prawo i lewo, ze zdazylam polubic Cie jako "Honey" a nie jako "To ta Honey, ktora choruje"
    Pozdrawiam Cie, zycze duzo zdrowia i sily, moglabym CI zyczyc rowniez zebys nie zwracala uwagi na to co mowia inni, chociaz wiem, ze jako wrazliwa osoba i tak bedziesz ; ) Mam nadzieje, ze ucieszysz sie z chociaz jednej, szczerej fanki.
    Nie daj sie zmienić ; )

  57. Misie_Q 6 Marzec, 2014 at 22:27 Odpowiedz

    Przeczytałam całe od początku do końca… nigdy bym nie pomyślała, że możesz być na coś chora. Wierzę, że choroba nie będzie dała odzewu przez dłuuuższy czas 🙂 Życzę dalszego zdrowia ! 🙂

  58. campbell 6 Marzec, 2014 at 22:35 Odpowiedz

    Kochanie, słoneczko.. Nie wiem co powiedzieć. To znaczy, jestem zszokowana z jednej strony, bo od wydania singla "No one", czyli już będzie trzech lat, jestem Twoją wierną fanką i nigdy przez ten czas nie spodziewałabym się takiego wyznania z Twojej strony. Jesteś taka silna :*

    Jednakże sama od roku już choruję na cukrzycę typu 1. to zapewne mniej złośliwa choroba, ale jednak taka, z którą będę musiała sobie radzić do końca życia. I jakoś sobie radzę, tak naprawdę to bez żadnego problemu, ba, ja nawet nie odczuwam przebiegu tej choroby i zapominam na co choruję, ponieważ się nad sobą nie użalam, a moja pani doktor jest zachwycona moimi wynikami, bo świetnie sobie radzę z jej leczeniem, a wszystko dlatego, że z tak wielkim spokojem i pokorą do tej choroby podeszłam!!! Nie rozklejam się, nie rozpaczam, o to tak naprawdę chodzi 🙂
    I teraz przekonałam się, że tak naprawdę mamy podobnie i myślimy tak samo.
    Bardzo się cieszę, że jesteś mimo wszystko tak pozytywnie nastawiona do życia i życzę Ci takiego podejścia jak najdłużej 😀
    Kocham Cię, Honoratko 😉

  59. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:38 Odpowiedz

    To rzeczywiście był nie fair skoro było Cię stać na panoszenie się w markowych ciuchach i z drugiej strony zbieranie pieniędzy na leczenie. Rozumie pomaganie osobie z biednej rodziny ale nie osobom zamożnym.

    • Oliwia Basiura 19 Marzec, 2014 at 10:00 Odpowiedz

      ona chodziła w ciuchach z sieciówek nie markowych markowe zaczęła nosić po podpisaniu kontraktu gdzie hajs za płytę się dopiero zaczął zgadzać, czemu porównujecie H&M do np. Paprocki&Brzozowski?

  60. Pam :* 6 Marzec, 2014 at 22:38 Odpowiedz

    Czytam Twojego bloga od bardzo bardzo dawna i na prawdę nie miałam o tym pojęcia… To ,że trafiłam kiedyś w internecie na stronę internetową jakiejś fundacji ,gdzie byłaś Ty , nie wzbudzało we mnie jakiś większych podejrzeń. Teraz kiedy już to wiem , wyjaśnia się wiele spraw ,jeżeli chodzi o twoją słabą odporność , doczepiane włosy czy co jakiś czas dodawane tzn. 'smutne' notki. Jestem w szoku po przeczytaniu Twoich zwierzeń, ale z całego serca życzę Ci powodzenia. Musiałaś na prawdę wiele przeżyć w życiu ,żeby po tym wszystkim motywować każdego z nas do spełniania marzeń i wiary w siebie. Jeszcze raz powodzenia i po prostu szczęścia! 🙂 Pozdrawiam :*

  61. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:39 Odpowiedz

    I tak znajdą się ludzie, którzy dalej będą twierdzić, że wykorzystałaś kasę z fundacji na ciuchy, karierę itd., że piszesz o swojej chorobie dla rozgłosu… Bo oni już tacy są, nie wiem, czy jest to tak charakterystyczne tylko dla Polaków, czy inni też są tacy… To jest straszne, bo jeżeli ktoś coś osiągnie, zarobi, zaraz pojawiają się teorie spiskowe: "na pewno się z kimś przespała", "robi przekręty" itp. Ludzie muszą na kogoś wylać tę swoją żółć, którą mają w sobie, bo sami nic nie osiągnęli, są rozczarowani swoim życiem. I tak jest nie tylko w przypadku celebrytów, ale też zwykłych ludzi. A ja powiem tak: jestem pod wrażeniem, że spełniasz swoje marzenia mimo przeciwności. I dla mnie jesteś autentyczna.

  62. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:43 Odpowiedz

    Żyj chwilą, bo to tylko .. chwila :))
    Wchodzę tu od kilku lat, powiem więcej.. będąc na koncercie w Płocku(galeria Wisła) wraz z kilkoma panami wyszłaś przed, stałam dosłownie kilka metrów dalej, obserwując Cię, zawsze mnie intrygowałaś i często też mobilizowałaś. Coraz to mniej jest ludzi zdających sobie sprawę z istoty życia, szanujących ten dar, szczególnie nastolatki robią wiele rzeczy na pokaz, bezmyślnie. Sama jestem nastolatką, ale nie w tym rzecz, zaś w tym, że Ty jako nastolatka nie byłaś taka, byłaś jak najbardziej NORMALNA, jesteś bardzo dobrze wychowana, bo to naprawdę widać zawsze.. szacunek przede wszystkim dla rodziców, bo wszystko co nas w życiu spotyka to dzięki nim po części.. w końcu dali nam życie. Gorące pozdrowienia. Karolina 🙂

  63. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:49 Odpowiedz

    Wiesz co jestem pelna podziwu, ze tak dobrze sobie z tym radzisz a przede wszysykim podziwiam twoja odwage bo malo jest osob ktore by sie do tego przyznaly. Fakt slyszalam o tobie bardzo dawno, nie jestem z twojego miasta ale mialam tam znajomego ktory wlasnie mi takich bzdur na opowiadal, wiem ze klamal miedzy innym pierdzielil ze lysa jestes z czystej ciekawosci znalazlam twojego photobloga i nie moglam w to uwierzyc bylas przesliczna, ktos kto Cie nie zna nikt nie mogl nawet tak pomyslec. Poradzilas sobie z tym problemem fantastycznie, mam mniej wiecej podobny tez jestem chora, lecz choroba dotyczy bardziej wlosow i przez dlugi czas nie moglam sobie z tym poradzic ,musislam leczyc sie u psychologa co najlepsze na moja chorobe wgl nie ma lekow i jest nie wyleczalna i nigdy w zyciu nie potrafilabym sie do tego przyznac dlatego pisze jako anonim. Jedyne czego moge Ci zazdroscic to wlasnie tej odwagi ktorej ja nie mam i nie potrafie jej w sobie odnalezc. Zycze wszystkiego dobrego, duzo zdrowia, zeby bylo tylko lepiej kochana. A co do mediow to tez nie moge tego zrozumiec jak mozna zerowac i wgl oglaszac publicznie czyjes prywatne sprawy robiac z tego sensacje jak to nie jest nic szczesliwego tylko strasznego i ciekawe jak ktos kto to upublicznia postawilby sie na twoim miejscu i jak to on mialby w rodzinie chora osobe a ktos robil z tego sensacje. To jest nie do przyjecia, zero czlowieka w czlowieku jeszcze raz duzo duzo zdrowka itrzymaj sie. ''Badz zawsze sczesliwa, miej nieraz byczą minkę , łap szczęście za ogonek i duś jak cytrynkę''

  64. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:49 Odpowiedz

    Honey troche przesadzilas z tym ze wszystkie naglowki pisaly i wszystkie media ;sprawdzalam wlasnie i pod artykulami na temat Twoje choroby nie ma w ogole komentarzy czyli az tak sie tym nie przejeli.Sama swiadomie tak zrobilas zeby znowu bylo o tobie glosno.Stare numery

  65. Tomasz 6 Marzec, 2014 at 22:52 Odpowiedz

    Nie wiem, czy pani Honorata Skarbek przeczyta ten komentarz wśród wielu innych, ale jako stary pszczelarz zajmujący się od lat apiterapią, poleciłbym Pani głębsze zainteresowanie się spożywaniem określonych produktów pochodzących z ula (miód, propolis, czyli kit pszczeli, pyłek pszczeli lub jego przetworzona przez pszczoły forma w postaci pierzgi, mleczko pszczele) , zwłaszcza teraz, gdy jest Pani już po rekonwalescencji. Chodzi o to, że nasz organizm jednak z roku na rok słabnie, a dzięki tym produktom możemy uzupełniać w nim minerały, substancje dla niego niezbędne w większym stopniu niż za pomocą różnych syntetycznych suplementów. W ten sposób wzmacniamy nasz system immunologiczny, co po takich jak u Pani przejściach, ma znaczenie istotne.Polecam moje artykuły w ostatnich biuletynach "U Panny Marii" (strona :Dominikanie w Jarosławiu, link : Biuletyn), a także wszelkie informacje na temat apiterapii i propagatora, prof. Ryszarda Czarneckiego z Krakowa. Życzę zdrowia. Tomasz

  66. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:53 Odpowiedz

    Tak trzymaj honey my cię kochamy za to jaka jesteś powrotu do zdrowia kochana ♥♥♥nie martw się innymi bądź sobą ☆☆☆

  67. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:55 Odpowiedz

    Nie kłam bo nigdy nie nosiłaś peruki a włosy zniszczyłaś doczepkami. Troszkę zabarwiona ta twoja historia, znajomi wiedzą jaka jest prawda.

    • Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 23:15 Odpowiedz

      Proszę Cię, daruj sobie takie komentarze, które nic nie wnoszą. Masz problem to nie wchodź tutaj. I nie bronię jej jako kolejna fanka bo nią nie jestem, jest mi obojętna, ale wkurza mnie taki brak szacunku do kogoś kto mówi o swojej chorobie i problemach a tu taki komentarz, serio daruj sobie na przyszłość. .

    • Ewa 6 Marzec, 2014 at 23:33 Odpowiedz

      przecież napisała, że nie musiała nosić peruki tylko miała doczepy przez pewien czas ze względu na rzadkie włosy, naucz się czytać o.O

    • Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 17:44 Odpowiedz

      Sory anonimie ale daruj se te po***ane komentarze ja mieszkam w jej rodzinnym miescie i od lat o tym wiedzialam ale nigdy nie mialam czenosci tak skomentowac ani nikomu rozpowiadac wiec jezeli jestes tu tylko po to aby komentowac jak jakis niedorozwiniety dzieciak to wypi****laj z tego bloga i mnie nie denerwuj !!!! -.-

    • Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 21:00 Odpowiedz

      idioci, wszędzie idioci! nie doczytają, a gadają głupoty. Olej to Honka, uszy do góry. Ty i Twoi bliscy wiedzą jak jest, a reszta niech se gada co chce.

  68. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:57 Odpowiedz

    Kocham Cię, Honey <3
    Jesteś moją inspiracją, taką polską Demi Lovato. Masz w sobie siłę, która udziela się fanom.

  69. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 22:57 Odpowiedz

    brawo za odwagę do napisania tego, już kilka lat temu natknełam się na plotki i uważam, żę ludzie są bardzo wredni pisząc o czyichś chorobach, to prywatna sprawa nawet kiedy ktoś jest znany

  70. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 23:13 Odpowiedz

    Poplakalam się. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić ile w życiu przeszlas. Teraz sama mam 14 lat i wow! Naprawde. Jestes bardzo silną osobą. Przez te dwa dni modliłam się żeby to była plotka. Podziwiam, że udało Ci się utrzymać w tajemnicy aż 8 lat! Teraz jestem na telefonie, w dzień się bardzej rozpisze. 😉 pewnie bedziesz na jezykach w tvnie. Powodzenia dalej, jestes silna, jesteś moją idolka, wzorem do naśladowania i pamiętaj… TWOI HONLOVERS CIE KOCHAJĄ I SĄ Z TOBĄ MIMO WSZYSTKO!! <3

  71. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 23:17 Odpowiedz

    Honey, o Twojej chorobie wiedziałam od bardzo, bardzo dawna, w zasadzie od śledzenia Cię jeszcze na photoblogu, jak sama pisałaś informacje na ten temat da się znaleźć w internecie więc dla osoby która szukała różnych nowinek o Tobie nie było ciężkim trafie na dokumenty np. ze szkoły która zbierała pieniązki by pomóc Ci w walce z chorobą. Przykro mi, że musiałaś przejść przez te wspomnienia, że musisz przez to przechodzić teraz na oczach nas wszystkich przez media. Ktoś kto czyta Twojego bloga musi być bardzo perfidną osobą, skoro od razu przesłał skany Twego komentarza do różnych portali, wątpię aby to redaktorzy sami wyczaili. Myślę, że zachowujesz się bardzo dobrze wyjaśniając sprawę od razu ucinając wszelkie domysły i nie latając z tym do gazet, czy śniadaniówek. Równocześnie spróbujmy znaleźć pozytywy sytuacji – w Polsce jest wiele dzieci, nastolatków chorujących na nowotwór. Wierzę, że jesteś dla Nich naprawdę bardzo dużym wzorem i mobilizacją do walki :). Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. I do zobaczenia w Jastrzębiu :).

  72. sylwia m 6 Marzec, 2014 at 23:19 Odpowiedz

    Honoratko wspołczuje…zycze Ci duzo zdrowia i dalej takiego podejscia do zycia jakie masz;) Moze ludzie wkoncu zacznac doceniac to co maja? Bedziemy Cie wspierac i zawsze z Toba naprzeciw mediom..;) Pozdrawiam i caluje <3 :* trzymaj sie i nie przejmuj gadaniem innych! Zdrowka!!!!<3
    syla

  73. Ola 6 Marzec, 2014 at 23:26 Odpowiedz

    Chyba pierwszy raz napiszę na blogu jakikolwiek komentarz… Słuchaj ( chociaż nie wiem czy Ty to czytasz) nie mam zamiaru Ci współczuć bo to g*wno daje i w dalszej części dowiesz się o co mi chodzi. Mam 21 lat z tego co nawet wiem to jesteś ode mnie o miesiąc starsza. Od dziecka lekarze nie wiedzieli co mi jest, latałam ze szpitala do szpitala, każdy możliwy chyba lekarz się mną zajmował i żaden nie wiedział co mi jest. Kiedy zaczęłam się usamodzielniać stwierdziłam, że mam już dość tego i sama zacznę coś robić w tym kierunku, każde odłożone pieniądze wydawałam na badania, które stwierdziłam, że coś ukarzą lecz niestety nic to nie dało. W końcu w wieku 15 lat trafiłam przypadkowo na prywatnego neurologa, która po wysłuchaniu moich przypadłości + tego co sama odkryłam stwierdził że mam padaczke… nie chciałam uwierzyć w pierwszej chwili bo jedyne co mi się z nią kojarzyło objawy które są najczęściej ukazywane w mediach, książkach czy internecie. Do dziś jestem na nią leczona, ćpana różnymi lekami i badana. Po pewnym czasie sie przyzwyczaiłam i stwierdziłam, że tak musi być, może uda mi się kiedyś z tego wyjść. Niestety, parę miesięcy temu okazało się, że też mam problemy z sercem, a także guzka w mózgu… załamałam się, odizolowałam od "znajomych" którzy stwierdzili, że po co dramatyzuję, jestem młoda powinnam się bawić i mieć to gdzieś… nie chce obarczać tym rodziny także większości informacji od lekarzy im nie mówię . Zostawiam to w sobie i zaczyna mnie to zabijać od środka. Nie mogę mieć prawa jazdy, usamodzielnić się bo nigdy nie wiadomo kiedy będę mieć atak padaczki, bawić się w klubach. Mając 21 lat czuję się i żyję jak 60 latka.
    W pewnym sensie rozumiem Cię bo odczuwałaś i odczuwasz to samo co ja, tylko ja nie potrafię ostatnimi czasy zaakceptować w sobie :/

    Czasami zastanawiałam się co by było gdybym Cię spotkała… taką usamodzielnioną młodą osobę. Na pewno nie podleciałabym po autograf, nie piszczała jak dziecko, tylko powiedziała pewnie DOBRA ROBOTA i uśmiechnęła się. Tyle jest tu czasami osób, które nic nie wiedzą o takim życiu, albo piszą tak durnowate pytania typu" co z Twoim kotem", " czy wierzysz w Boga", " jaki nosisz rozmiar ubrań" itp, ja pierdole ile można o tym pisać + pytania na poziomie 6 latka.

    No cóż wyżaliłam się, wypisałam i jedyne co mogę napisać Tobie to trzymaj tak dalej i sraj na wszystko co inni mówią

  74. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 23:31 Odpowiedz

    Jesteś niesamowita… Tak trzymaj! Dziękuję Ci za ten wpis, odmienił moje spojrzenie na świat! Jesteś wzorem, chciałabym być taka jak Ty. Pozdrawiam i życzę zdrowia 🙂

  75. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 23:37 Odpowiedz

    Przepraszam, jednak nie będę czekała do jutra. Dowiedziałam się o Tobie z BRAVO, gdy był o Tobie reportaż. Odrazu wiedziałam, że jesteś osobą z wielkim talentem, determinacją by spełniać marzenia, że masz głowe pełną pomysłów.. po rostu, że jesteś naparawdę świetną osobą wartą uwagi. Zaczęłam szukać o Tobie informacji, śledzić Twojego bloga i to co robisz w internecie. Pamiętam jak odliczałam i czekałam przed telewizoreem- oglądałam VIVE i czekałam na Twój pierwszy teledysk "No One". Byłam taka dumna 🙂 Ale to dopiero początek. Później było Runaway, płyta, Sabotaż, no i własnie. Była chwila przerwy. A tak dokładniej to rok. Przez ten czas Cie nie opościłam i nagle BUM! Nowy singiel Honey- Lalalove :") Dalej było nagrywanie Nie powiem jak, koncert Justina i w tym samym czasie premiera NPJ, płyta i Insomnia, reedycja. Pamiętam wszystko! Jak czekałam na każdą piosenke, płte, teledysk! Wszystko! Jak odliczała, cieszyłam się, w internecie Cie broniłam- wszystko. Teraz, 2 dni temu okazuje się "że HONEY choruje na nowotwór". Zrobiłam wielkie oczy, łzy mi napłynęły do oczu.. Czytałam pytania i odpowiedzi na blogu i nie widziałam tego, więc pomyślałam, że ktoś przerobił i zrobił newsa- plotke. Była jeszcze druga opcja- usunęłaś komentarz, albo ktoś Ci się włamał. Nie komentowałam. Dzisiaj (a tak właściwie wczoraj kilka minut przed północą) wchodze na fb w telefonie i notka wyjaśniająca na blogu. No to wchodze i czytam. W pewnym momencie nie mogłam. Płakałam, poprostu płakałam. Podziwiam Cie. Jesteś taką osobą, że naparwde sama już nie wiem jak Cie opisać.. poprostu jesteś wspaniała. Chciałaś mieć czystą kartę i rozumiem Cię w 100%, podziwiam Cię że udało Ci się zachować to aż 8 lat! I że nikt ze Zgorzelca nie poszedł to telewizji czy coś ;)) Podziwiam. Pewnie będą teraz wszędzie pisali na pudelku i tak dalej, Agnieszka wspomni w niedziele o 22 na TVNie. Najważniejsze, że nie jesteś osobą, która chce się wylansować na podstawie swojej choroby, spełnia marzenia i nie idzie z nowotworem na extra wywiad i okładke. To jest właśnie moja HONEY! <3 Jesteś wspaniałym wzorem do nasladowania. Bardzooo długo mogłabym pisać, oj bardzo 🙂 Mam nadzieję, że w wakacje odwiedzisz "moje" miasto i zagrasz koncert 🙂 Jeśli będziesz to wiedz, że będę stała z bff pod samą sceną jako VIPy ;D Podziwiam, pozdrawiam no i życzę zdrowia i bądź nadal silna tak jak jesteś teraz 🙂
    ps. Wiem, że może nie wypada ale Honlovers czekają w tym roku na płyte (ale w tym komentarzu nie to najważniejsze ;D) ;)) Nie zawiedziesz nas, dasz rade, KOCHAMY CIE JESTEŚ WSPANIAŁA!! No i nie przejmuj się tym co mówią i piszą złego i nie prawdziwego o Tobie inni.

  76. Anonimowy 6 Marzec, 2014 at 23:55 Odpowiedz

    hOney jesteś wspaniała oSobowością! Chętnie bym się Tobą spotkała i porozmawiała,bo jestem praktycznie taka sama jak Ty bardzo miło by Cię poznać nie po tym ze jesteś sławna,bo to nie istotne tylko po to by móc poznać Cie jako normalnego człowieka. Zważając na to ze to niemożliwe może kiedyś Cię poznam. Życie jest bardzo skomplikowane i ciężkie coś wiem na ten temat.. Serdecznie Cię pozdrawiam Claudia.

  77. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 06:15 Odpowiedz

    nie w moim guście masz piosenki, ale zawsze mi się wydawało, że jesteś w porządku babka. ten wpis potwierdził w 100% moje przekonania. zazdroszczę Ci siły i wstyd mi, że ja takiej nie mam. szczerze wątpię, że to się kiedyś stanie ale chciałabym Cie kiedyś poznać. ; )

  78. Urszula Rusinek - Dobrogowska 7 Marzec, 2014 at 06:33 Odpowiedz

    Od jakiegoś czasu zainteresowała mnie Twoja osoba i Twoja muzyka. Też zawsze chciałam śpiewać, ale jestem zbyt nieśmiała. Teraz mam do Ciebie ogromny szacunek, bo jesteś wspaniałą młodą dziewczyną, która nie boi się żyć pełnią życia 🙂 Uwielbiam Cię, życzę zdrówka i spełniania dalszych marzeń 🙂

  79. Alex Sandra 7 Marzec, 2014 at 06:35 Odpowiedz

    Wiem co to znaczy , ja sama w wieku prawie 18 lat dowiedziałam się o wrodzonej wadzie kręgosłupa, musiała dodatkowo zrobić badania krwi jednakże nawet lekarz nie powiedział co to mają być za badania dopiero na wizycie przyznał się se chodziło o białaczkę na szczęście wszystko się dobrze skończyło, ale wada kręgosłupa została. Staram się mimo to żyć normalnie i zapominam o tym ale kiedy go przeciąże daje o sobie znać samoistnie tak jak Tobie tabletki o chorobie przypominają. W pełni cie rozumiem i podziwiam za to ze masz tyle siły i pasję które wciąż realizuje i nie poddajesz się. Oby tak dalej.

  80. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 06:39 Odpowiedz

    Rób to co dalej robisz !! Bo jesteś jedną z nielicznych osob w szołbizie , od ktotych ludzie moga brac przyklad , udowadniasz sobie i innym , ze jezeli czegos bardzo chcesz to tylko ciezka praca i determinacja osiagniesz sukces i nie mowie tu tylko o tym w kontekscie muzyki ale i na innych plaszczyznach 🙂 Czytam Ciebie codziennie od Twoich poczatkow jestem z Toba , niestety nie mialem okazji poznac Cie na zywo ale jestem z gdanska , wiec w Rumii DAMY CZADU !!!!!!!!!!!!!!! pozdrowienia i buziaki Honoratko , 3maj sie cieplo :*

  81. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 07:06 Odpowiedz

    Jesteś silną, odważną, pełną energi i życia młodą i piękną Kobietą, Skarbku :* Mega respekt. Trzeba doceniać każdy dzień, każdą sekundę. Mimo tych wszystkich krzywd jakie nas spotykają, to kocham życie i kocham ludzi takich jak Ty! Buziaki :*
    Sindi.

  82. Panna Licho 7 Marzec, 2014 at 07:27 Odpowiedz

    Wielki szacunek, że w końcu to napisałaś, serio. Podziwiam Cię, rak zabrał mi dwie bliskie osoby i cieszę się jak ktokolwiek z nim 'wygrywa'. Czytałam nie raz Twojego bloga od początku i teraz wszystko układa się w całość i starsze wpisy nabierają więcej znaczenia. Potrafię sobie wyobrazić to małe piekiełko jakim z powodu plotek zrobiło się z Twojego rodzinnego miasta. Czytam Twojego bloga od czasów sprzed kariery muzycznej polubiłam Cię jako zwykłą nastolatkę, ogólnie lubię czytać o Tobie i Twoje notki. Podejrzewam, że co do informacji o chorobie będzie szum przez miesiąc/dwa a później ucichnie (trzymam kciuki żeby tak było).
    Honorato życzę Ci jak najwięcej zdrowia i pozytywnej energii (znając Ciebie szczęście sama sobie stworzysz i wywalczysz:)

  83. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 07:48 Odpowiedz

    Ty sie lepiej ciesz,że cie stac na leki . Moja koleżanka chorowała gdy miała 10 lat wygrala 2 razy z rakiem pózniej miała białaczke w wieku 20 lat zmarła bo nie było stac jej rodziców na kosztowne leki robili wszystko co mogli równiez zbierali pieniadze ale nie stety ludzie nie beda ciagle pomagdac takze ciesz sie ze cie stac na leki dawno by cie tu z nami nie było

    • Anonimowy 25 Kwiecień, 2014 at 23:57 Odpowiedz

      Z czego ma się cieszyć, że ją stać na leki?Stuknij się w ten nie dotarty łeb zanim napiszesz kolejne bzdury.Pracuje na to,to ją stać,żal ci?

  84. Ala M 7 Marzec, 2014 at 08:07 Odpowiedz

    Jesteś wspaniała! Ja oczywiście życzę Ci dalszego zdrowia i dziękuję za to, że opowiedziałaś swoją historię. Mam jedną z chorób skóry i choć wiem, że to nie jest to samo, to wiem jak musisz się czuć. Ja ukrywam to od zawsze. Nie wiedzą o tym nawet moje przyjaciółki. Nie chcę im mówić. Kocham je, ale zaczną mnie pocieszać itd… Tak czy inaczej, podziwiam Cię za odwagę i za to, że mimo przeszkód spełniłaś marzenia. Pozdrawiam!

  85. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 08:08 Odpowiedz

    Honoratro mogłabyś wytłumaczyć jeszcze jedno ? mianowicie chodzi mi o :
    Na konto fundacji wpływają pieniądze dla Ciebie .. wytłumacz mi czy to jest ok ? Ty w tej chwili masz pieniądze..nie da się tego ukryć .. płyty, koncerty,wywiady,sesje…za to wszystko dostajesz pieniądze,które wydajesz na ubrania, drogie buty, kosmetyki.. może byłabyś tak wspaniałomyślna i dała pieniążki osobą które nie mają ich tyle co Ty ? szanuję Cię bardzo ale tego nigdy nie zrozumiem… zawsze powtarzam, że jak bym miała pieniądze to na pewno dałabym pewna części chorym dzieciom.. jest co gorszego niż umierające malutkie dzieci ? zastanów się na tym.. może nie musisz mieć garderoby z masą ubrać i 200 par butów ? masz możliwość komuś pomóc… ZRÓB TO !

    • Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 11:25 Odpowiedz

      nie wpadłaś na to, że pieniądze z fundacji dostawała kiedy jej rodzina nie miała jeszcze pieniędzy aby finansować leczenie? nie sądzę, że przy obecnych zarobkach Honorata dostaje pieniądze z jakiejkolwiek fundacji

    • Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 15:19 Odpowiedz

      dowcipna jesteś kobieto 🙂 skup sie na sobie, rządź sobie swoimi pieniędzmi 🙂 nie masz pieniędzy? 🙂 każdy może coś odłożyć i oddać, nie oszukujmy się ;] po co Ci batonik ? odłóż i oddaj innym. po co Ci nowe spodnie ? pochodź w starych i oddaj.
      Honorata przeszła w życiu tyle, że wie gdzie ulokować pieniądze. Jest chora więc pewnie odłożyła troche pieniedzy w razie czego.

    • Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 15:59 Odpowiedz

      A może pomyśl chwilkę logicznie? Pieniądze szły na początku na leczenie, napisała to bardzo wyraźnie. Teraz inne dzieciaki tej fundacji dostają pieniążki, często jest też tak, że jak ktoś już nie potrzebuje, to pieniądze dzielone są na innych podopiecznych fundacji. Leki, które teraz bierze, refundowane są przez NFZ. W czym problem? Wszystkie informacje pochodzą z wpisu Honoraty powyżej, nie wiem, czemu ich nie zobaczyłeś/łaś.

    • Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 19:29 Odpowiedz

      Ludzie… ogarnijcie się trochę.
      Pieniądze które są wpłacane dla chorych dzieci przechodzą najpierw przez fundacje. Fundacja je wypłaca ale trzeba przedstawić rachunki. Czy wy naprawdę jesteście tak głupi że myślicie iż Honorata dostaje kasę od fundacji na ciuchy i buty?
      Jak nie masz o czymś pojęcia to sie nie wypowiadaj bo aż oczy bola jak się czyta takie brednie.

    • Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 12:09 Odpowiedz

      Dokładnie Honorato.
      Dostałaś kiedyś tyle dobra i fajnie by było jakbyś się w pewien sposób odwdzięczyła. Pomyśł, że ludzie kiedyś Cię w pewnie sposób uratowali, a teraz ty masz wiele dużych możliwości. I to przede wszystkim finansowych. Karma się zwraca 😉
      Zdrowia i pomyślności! 😉

  86. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 08:20 Odpowiedz

    Propsy za to, ze napisałaś o tym tu, pewnie nie jedna gazeta za taki materiał oferowałaby niezłą kasę. Zdrowia!!!

  87. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 08:20 Odpowiedz

    Nie przejmuj się ludźmi ,którzy wypisują brednie na ten temat,po prostu boli ich to,że dziewczyna z małej miejscowości osiągnęła tak wiele a im to się nie udało, podziwiam cię,jesteś silną kobietą i tak trzymaj!

  88. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 08:27 Odpowiedz

    Jestem pod wrażeniem Twojej silnej osobowości.Jesteś świetna,walczysz o swoje,dajesz sobie ze wszystkim radę-jestes swietnym przykładem dla innych młodych ludzi zmagających się z nowotworem,którzy myslą że życie się dla nich skończyło ! Pozdrawiam i życzę Ci Honoratko zdrówka !

  89. amels 7 Marzec, 2014 at 08:35 Odpowiedz

    Podziwiam cię kobieto z całego serca, że dajesz radę pod takimi atakami hejterów i bezmyslnych buraków normalnie funkcjonować i mało tego, robić swoje , dązyć do celu!

    Jesteś świetna, leć do przodu 🙂

  90. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 08:39 Odpowiedz

    Uważam, że decyzja o sprostowaniu była trafną i mam szczerą nadzieję, że to wystarczy, by już więcej nie wracać do tego tematu. Gratulacje za siłę i determinację w spełnianiu swoich planów i marzeń, fajnie, że nie budowałaś swojej kariery na tak, nie oszukujmy się, trudnej historii, ogromne oklaski 🙂 Fala optymizmu, która spłynęła na mnie po przeczytaniu tego wpisu, naprawdę dodaje kopa, pokłony za wiarę w siebie, zdecydowanie można się tego od Ciebie uczyć 🙂 Na koniec chcę dodać, że nie jestem Twoją zagorzałą fanką, rzecz jasna uważam, że wykonujesz kawał dobrej roboty, ale nie śledzę Twoich kroków minuta po minucie, zajrzałam tu ze względu na szum internetu, gazet i wiesz co – bardzo się z tego powodu cieszę 🙂 Mimo tego, że nie budowałaś swojej drogi na chorobie, spojrzałam na Ciebie z trochę innej perspektywy, oczywiście w dobrym znaczeniu tego słowa 🙂 – jako normalnego człowieka, nie gwiazdę, której ścieżka usłana jest różami, też masz swoje problemy, zmartwienia i tak jak już napisałam, tym bardziej należą Ci się gratulacje za siłę i odwagę w działaniu! gorąco Cię pozdrawiam Honorato 🙂

  91. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 09:12 Odpowiedz

    Masz racje, masz mnóstwo siły w sobie i za to CIe bardzo podziwiam!!!
    Cały czas wiernie Ci kibiciuje, bo należy Ci się o co masz bardziej niz komukolwiek innemu bo sama na to ciężko pracowałas mimo przeciwności losu….
    Jestem Twojego miasta wiec dobrze wiedziałam jak to wszystko wyglądało…. Ale wiesz co ?
    Nigdy nie usłyszałam podziekowań dla ludzi, którzy wrzucali te pieniądze do puszek dla Ciebie…. to jest bardzo przykre. Wiem, ze Ty tez dobrze się z tym nie czułaś i nie prosiłas nikogo o to – taka była konieczność – jednak mimo wszystko – wypadałoby. Pamiętam jak moja mam strasznie się przejęła Twoją chorobą , wyciągnęła ostatnie pieniądze z portfela (dosłownie ostatanie – pamietam, że przez kilak dni nie była w stanie ugotować nam obiadu bo nie miała za co zrobić zakupów) i wrzuciła je do puszki dla Ciebie modląc się, żeby wszystko potoczyło sie dobrze. Ona bardzo wierzyła, że jej pomoc bardzo wiele znaczy….. niestety podziękowań się nie doczekała i już sie nie doczeka….

    POzdrawiam

  92. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 09:17 Odpowiedz

    jakis singiel znow wydajesz? plyta slabo sie sprzedaje? sory honey, ale malo kto potrafi uwierzyc, ze zrobilas to "nieswiadomie", sama podsycasz plotki na swoj temat, taki szolbiz

    • Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 19:44 Odpowiedz

      ehh.. czyli mamy dwie opcje: abo Hon jest cwana i nakręca SZOŁBIZNES i robi wokół siebie szum, albo …hm…jest niesamowita. Osobiście obstaję za tą drugą opcją… a do Was barany—-> po co Wy tu włazicie? nabijacie jej oglądalność, robicie większy młyn żeby napisać… jacy z Was to nonkonformiści. Brawo. Popularność rośnie przez ludzi, którym rzeczywiście podoba się jej muzyka.. ale i przez takich jak Wy. O Boże… dlaczego tutaj ciągle się spotyka takich .. eh

  93. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 09:18 Odpowiedz

    Honorata – nie ma we mnie ani grama litości, jest za to całe mnóstwo podziwu i szacunku dla postawy, którą reprezentujesz. Życzę Ci z całego serca dużo zdrowia, wiem doskonale jak ogromnie jest ważne.. Nie trać nigdy tej siły, którą masz w sobie!

  94. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 09:36 Odpowiedz

    Moja sąsiadka żyła z Twoim typem białaczki 88 lat 🙂 Do ostatnich chwil aktywna i wesoła 🙂 Chorowała od młodości. Masz rację to nie wyrok 🙂

  95. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 09:38 Odpowiedz

    Silna i odważna z Ciebie kobietka 🙂 Zazdroszczę Ci tych cech charakteru. Prawdą jest, że marzenia to w pewnym sensie cud, Tobie się udało bo masz to co najcenniejsze "życie". Jestem zdrowa, ale również troszkę z życiu przeszłam i mam nadzieję, że i mi uda się spełnić swoje marzenia;) Jestem starsza od Ciebie i z pełnym przekonaniem stwierdzam, iż jesteś osobą godną naśladowania. A teraz życzę tego co najważniejsze w życiu – ZDRÓWKA ile tylko się da!!! Pozdrawiam ciepło A.

  96. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 09:39 Odpowiedz

    Duuuuuużo zdrówka! Twoja siła woli i ambicja życiowa są dla mnie dużą motywacją:) A komentarzy na portalach plotkarskich to zupełnie nie warto czytać, czy z zarzutów w nich zawartych się tłumaczyć, chociaż z drugiej strony to dobrze takim szczekaczom raz na jakiś czas zamknąć gębę taką notką jak ta. Zmieniając temat- jako fanka Twojego pomeraniana i szalona psiara czekam na newsy/fotosy/filmiki o nim:)

  97. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 09:59 Odpowiedz

    Gratuluje odwagi. Ja bym na twoim miejscu sie nie odważyła. Mimo że ja jestem zdrowa ten post zmotywował mnie bym zrobiła to o czym marze. Dziękuje

  98. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 10:35 Odpowiedz

    Duuuużo zdrowia! Kochana pewnie jest Ci ciężko, ale rób swoje i nie patrz na innych, bo gdy przychodzi pora i tak walczymy o siebie dla siebie:* Bądź silna i nie daj się sprowokować!

  99. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 10:40 Odpowiedz

    O Twojej chorobie wiedziałam od dawna, dowiedziałam się oczywiście z durnych hejterskich blogów, które powstawały jeszcze zanim podpisałaś kontrakt z wytwórnią. Przeglądałam je tylko w celu zobaczenia jak ludzie potrafią być głupi i zawistni. Rozrywka pierwsza klasa… ;/ Wywlekali tam różne 'brudy', w tym właśnie Twoją chorobę. Dla pewności wstawili zaświadczenie o zbiórce dla Ciebie, o której wspominałaś. To było właśnie pismo chyba z jakieś fundacji, które zapewne nadal krąży w internecie.
    Podziwiałam Cię za to, że żyjesz tak normalnie mimo tej choroby i że nie budujesz kariery na tym. Wielki plus dla Ciebie, bo pewnie gdybyś poszła do jakiegoś muzycznego programiku w wieku tych 15 lat i opowiedziała o białaczce, to zaczęłabyś karierę znacznie wcześniej.
    W szoku jestem, że przez tak długi czas udało Ci się utrzymać to w tajemnicy, ale czułam, że to prędzej czy później wypłynie. Dobrze, że jednak wypłynęło od Ciebie, bo znacznie gorzej by było gdyby media same z siebie zaczęły o tym trąbić. Jestem pewna że skrzynkę pudelka, plotka i innego gówna takie newsy zasypywały od dawna, więc dobrze, że chociaż portale miały tyle przyzwoitości, że nie publikowały niepotwierdzonych przez Ciebie informacji. Choć pewnie takie pisemko o zbiórce pieniędzy dla Honoraty Skarbek ze Zgorzelca wystarczyłoby, by wzbudzić sensacje. Swoją droga nie rozumiem ludzi, którzy podrzucali takie informacje portalom, bo pudelek zaznaczył, że od dawna dostawał takie informacje. NIe wiem jak można tak brutalnie wpieprzać się w czyjeś życie. Tak poważne choroby to nie jest rzecz o której powinien trąbić cały świat, bo po co?… Ale ludzie są spragnieni sensacji, więc w końcu dostali co chcieli. Na szczęście jesteś silną kobietą, więc dasz sobie z tym radę 😉 Trzymaj się i ZDROWIA oczywiście 🙂

  100. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 10:40 Odpowiedz

    Wiesz, dla ludzi z boku to może inaczej wyglądać. Sama napisałaś, że szukaliście pomocy, że puszki zbierane z pieniędzmi dla Ciebie. A po jakimś czasie kupujesz firmowe ciuchy, ogólnie dużo drogich rzeczy, których inni nastolatkowie nawet w połowie nie mają i nie chodzi o osoby biedne, piszę o osobach "przeciętnych" tak jak Ty zawsze odpowiadałaś, jak chodziło o pieniądze rodziców. Tak samo często na koncerty jeździłaś i w ogóle, to też pewnie kosztowało. Więc ludzie mogli to różnie odbierać. Fakt, nie powinni takich wniosków dawać. Ale cóż, takie jest życie. Mimo wszystko życzę zdrówka i żebyś dalej robiła to co kochasz. 🙂

    • Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 15:53 Odpowiedz

      Bo ludzie są głupi i upraszczają sobie pewne sprawy i nie używają mózgu. Gdyby ktoś go użył, to wiedziałby, że żadna fundacja nie da nikomu pieniędzy "na rozwalenie", a zbieranie od ludzi pieniędzy "tak sobie" bez wsparcia fundacji, organizacji czy cokolwiek, jest zwyczajnie nielegalne.
      Teraz nie dziwię się Honoracie, że żyjąc na maksa (koncerty, zabawy itd.) chciała troszkę zapomnieć o chorobie.

  101. Dominika 7 Marzec, 2014 at 11:14 Odpowiedz

    Hej Honorata! Mam nadzieję że się trzymasz:) I mam również nadzieję,że tak jak pisałaś wcześniej nigdy nie będzie żadnego wywiadu na temat Twojej choroby, bo to jest tylko i wyłącznie Twoja sprawa. A ludzie to hieny!!!
    Miałam bardzo bliskiego przyjaciela który też zmagał się z białaczką, niestety nie udało się 🙁 i bardzo nam go brakuję:( Trudno jest zachowywać się normalnie wiedząc,że coś może się nie udać, ale wszystko zależy od nastawienia osoby, która przechodzi przez tą chorobę. Widząc Ciebie uśmiechniętą, radosną można powiedzieć że dajesz radę i tak trzymaj:)
    Najważniejsze jest mieć przy sobie te najbliższe osoby jak rodzinę i przyjaciół, dzięki którym wiemy że będzie dobrze i którym możemy zaufać.
    Pewnie nie raz było ciężko, ale to tylko Ty i Twoja rodzina to wiecie. Ludzie zawsze będą gadać, w gazetach zawsze będzie wszytko i o wszystkich, najważniejsze żebyś Ty się tym nie przejmowała. Bo osoby które tego nie zaznały nigdy nie będą wiedziały jaki to jest strach i jak czasami trudno jest udawać że wszystko jest ok mimo że tak naprawdę nie jest.
    Życzę Ci wiary w Siebie, zdrówka bo jak sama napisałaś ono jest najważniejsze. Nie jestem Twoją wielką fanką, ale czasami słucham Twoje piosenki:) Jesteś niezła w tym co robisz i oby tak dalej, a tym którzy twierdzą że zrobiłaś to teraz specjalnie to powiem tak : Jakby chciała mieć łatwiej to od początku swojej kariery by mówiła o swojej chorobie, a jakoś nikt nigdy nic nie słyszał.
    Jeszcze raz nie przejmuj się, bądź silna. Pozdrawiam Cię serdecznie:)

  102. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 11:15 Odpowiedz

    Czytajac ten wpis oczy mi szaszklily,serce stanelo, nogi jak z waty ,w glowie tysiac mysli na sekunde. Uwazam ze na prawde jestes wspaniala osoba walczac tak dzielnie z ta koszmarna choroba. Zafascynowalo mnie rowniez to ze potrafiszz pisac ochorobie trudnej dla ciebie bez żadnego wstydu 😉 to potwierdziło że jesteś moim prawdziwym i jedynym autorytetem, kocham Cię pomimo wszystko ♥

  103. Marcin Ostajewski 7 Marzec, 2014 at 11:28 Odpowiedz

    Teraz już wiem czemu kiedyś bez chwili zastanowienia odpowiedziałaś na mojego maila i pomogłaś w promocji rekrutacji dawców szpiku SZPIK CITY, którą organizowałem i organizuję w Toruniu. Informacja na Twoim blogu te kilka lat temu bardzo pomogła… Dzięki!

  104. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 11:36 Odpowiedz

    Witaj Honoratko popłakałam się jak przeczytałam twój wpis na blogu, jesteś szczera i prawdziwa. W tym całym zawistnym świecie dobrze mieć świadomość że są jeszcze tak mądrzy ludzie. Wiem co przeżywasz sama dowiedziałam się jako nastolatka że urodziłam się z wrodzoną wadą genetyczna, rzadką chorobą przez którą być może nigdy nie będę mogła mieć dzieci. Nawet teraz jak o tym piszę to płaczę. Młode zdrowe osoby to czytające pewnie nie zrozumieją tego jak to jest żyć z piętnem choroby, która Ci umożliwia Ci szczęśliwe życie założenie rodziny. I żyjesz normalnie starasz się uśmiechać ale zawsze w pewnej chwili przychodzi ta myśl która rozdziera Ci serce, że nie jesteś zdrowa że nie możesz w pełni cieszyć się życiem i żyć jak zdrowi ludzie. Gdybym mogła wybrać z nowotworem można wygrać a moja choroba jedynie przeszczep niestety w Polsce na razie nie przeszczepiają tego narządu a niestety na operację zagranica nigdy nie będzie mnie stać. A ty Honoratko masz szansę na leczenie u najlepszych specjalistów masz na to środki ja niestety mogę o tym pomarzyć zostają mi bezduszni lekarze którzy nie pracują z powołania i którzy prosto w twarz potrafią mi powiedzieć przynajmniej nie musi pani używać antykoncepcji. Mam 29 lat więc szanse na to że kiedyś medycyna pójdzie z postępem i będzie można pomóc takim osobom jak ja są coraz mniejsze. Pewnie i tak tego nie przeczytasz ale musiałam to napisać przynajmniej tu mogłam nie umiałabym się przyznać do mojej choroby jak ty. Podziwiam Cię. Buziaki dla Ciebie i Twoich fanów 🙂

  105. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 11:42 Odpowiedz

    Ostatnio widziałam nagłówki gazet ale nie wierzyłam w to. Myślałam że to następna wymyślona przez dziennikarzy głupota niczym nie poparta. Ale dzisiaj weszłam na Twój blog i przekonałam się że to prawda. Musisz być silna do walki z chorobą jak również do walki z całym tym szumem i plotkami. Na pewno Ci się uda bo jesteś piękną, młodą, bardzo mądrą i silną dziewczyną! Ja jak i Twoi wszyscy fani czekamy na następne utwory, które podbiją wszelki listy przebojów no i oczywiście na koncerty!

  106. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 11:43 Odpowiedz

    Cześć:)
    Na wstępie zaznacze, że nie jestem fanką Twojej muzyki, ale zaniepokojona doniesieniami o białaczce tu zajrzałam. Przy okazji dowiedziałam się, że masz poukładane w głowie i nie jesteś kolejnym bez jakościowym produktem machiny, którą zwą show biznesem. Jesteś dzielna i wyjątkowa i taką pozostań! 3mam kciuki za Ciebie

    PS. Polubiłam "Nie powiem jak" ! 🙂

  107. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 12:18 Odpowiedz

    Znalazłam się tu przypadkiem. Współczuję choroby, gratuluję siły.
    Co najbardziej mną wstrząsnęło?
    Hejterskie komentarze poajwiają się jedynie z profili anonimowych.
    Cienkie Bolki bez jaj.
    Rozszczekane kundelki.
    Najgorszy gatunek gnid.

  108. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 12:20 Odpowiedz

    Pamiętam jak jeszcze nie byłaś tak znana i ktoś Ci tu napisał o tym w komentarzach… widziałm wtedy w necie że była taka zbiórka… jakieś zdjęcia itd, nie pamiętam dokładnie. zdrówka Honey 🙂

  109. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 12:31 Odpowiedz

    Tak i teraz nagle wszczyscy współczują Honoratce. Nie rozumiem jak mozesz mówić ze nie chcesz udzielić wywiadu zeby nie bobisz szumu … przecież opisując to na blogu własnie to zdobiłaś. Na szczęscie nie musiałaś założyc peruki bo nie znaleźli dawcy? I to powód do radości? Nie rozumiem jak mogłas tak upaść… Niemniej jednak nie jestem taką hejterką i jeśli to PRAWDA to przykro mi bo to choroba jednak. DZIWI mnie tylko jak mogłaś tak łgać wczesniej mówiąc ze nie wiesz czemu ty tyle CHORUJESZ, przecież dobrze wiedziałaś ze mozesz czesto sie chorować przez to co przeszłaś… Pozdrawiam

    • Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 00:53 Odpowiedz

      Sluchaj, to nie Twoja brocha co, z kim i dlaczego Honorata miala! Nie chciala o tym wczesniej gadac, to nie gadala! Kazdy czlowiek ma prawo do prywatnosci i Tobie nic do tego!

    • Szczęśliwa posiadaczka bliźniaka genetycznego 9 Marzec, 2014 at 01:04 Odpowiedz

      Jak może powiedzieć, że na szczęście nie musiała założyć peruki? Prosto. Dla większości z nas (kobiet chorujących na raka) utrata włosów jest gorszym szokiem niż diagnoza. Pewnie nigdy tego nie zrozumiesz i nie życzę ci, abyś musiała zrozumieć.

    • Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 01:46 Odpowiedz

      a bo to pierwszy raz łgała? papierosów też nie pali, a gdzieżby! 🙂 aa, i na Karaiby oczywiście weźmie fana… tak, tak. kocham was fani, wings up! głosujcie na mnie pod tymi piętnastoma linkami!!! to znaczy nie na mnie, ale na nas, bo to wszystko oczywiście nasze wspólne sukcesy!!! dalej, dalej, napełniać mi portfelik, bo muszę nowe buty kupić, to wam biedaki pokażę na instagramie, żebyście sobie zobaczyli jak elyta żyje. i pamiętajcie, spełniajcie marzenia!

    • Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 10:46 Odpowiedz

      ŁGAĆ ? BEZ PORÓWNANIA ROZGŁOS BĘDZIE MIAŁ WYWIAD! JESTEŚCIE OKROPNI I TY NIE JESTEŚ HEJTERKĄ ? JAK MOŻNA TAK UBRAĆ W SŁOWA SWOJĄ WYPOWIEDŹ.. ?

    • Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 19:36 Odpowiedz

      Pisze baranie na blogu dla nas. Dajże sobie spokój i nie szukaj sensacji: A CZEMU TAK A NIE INACZEJ? koniec. zdrowia Hon, bez zbędnego pierdolenia

    • Anonimowy 10 Marzec, 2014 at 15:06 Odpowiedz

      Tak, NA SZCZĘŚCIE nie musiała nosić peruki, bo to szczęście,że nie była konieczna taka ogromna ingerencja w organizm jaką jest przeszczepienie szpiku i jaka może mieć wiele poważnych powikłań !

  110. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 12:36 Odpowiedz

    W przypadku ALL pełną remisję uzyskuje się po kilku tygodniach chemoterapii. Aby utrzymać ją przez następne lata, pacjenci w dalszym ciągu otrzymują leki, jednak już mniej intensywnie. Ta faza leczenia nazywana jest umocnieniem lub kon­solidacją remisji. Wtedy także prowadzi się profi­laktyczne napromieniowanie centralnego układu nerwowego, mające na celu zapobieganie wzno-wom mózgowym. Po okresie konsolidacji, który przebiega z reguły w warunkach ambulatoryjnych, chorzy, rozpoczynając etap podtrzymania remisji, otrzymują małe dawki leków, a terapia podtrzymu­jąca przebiega w domu od kilku miesięcy do 2-3 lat. W szpitalu bywają tylko na wizytach kontrol­nych. Dwie ostatnie fazy terapii mają na celu cał­kowite usunięcie z ustroju limfoblastów, które, gdy­by uchowały się w trudno dostępnych dla leków miejscach (np. jądra u mężczyzn czy ośrodkowy układ nerwowy u obu płci), mogłyby stanowić za­lążek wznowy.

    DO 2-3 lat!!!!

    • Anonimowy 8 Marzec, 2014 at 21:55 Odpowiedz

      Honey, o Twojej chorobie miałam już kiedyś okazję przeczytać. Ciesz się życiem dziewczyno i nabierz dystansu do tego co piszą w mediach.Oni szukają sensacji, a Ty nie musisz się nikomu tłumaczyć. To Twoje życie i niektóre rzeczy, szczególnie te bolesne masz prawo zachować Tylko dla Siebie. Życzę Ci przede wszystkim zdrowia 🙂 Trzymaj się Ciepło. Julia

    • Anonimowy 8 Marzec, 2014 at 22:16 Odpowiedz

      ALL to ostra bialaczka limfocytowa 😉 a to na co rzekomo choruje to w skrocie CML, oczywiscie MUSI byc to potwierdzone genetycznie w kierunku mutacji genowej BCR/ABL i obecnosci chromosomu Philadelphia. pozdro 😉

    • Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 20:28 Odpowiedz

      ALL to całkiem inny rodzaj białaczki! Ostry, znacznie gorzej rokujący. Przewlekła białaczka szpikowa jest zupełnie inną chorobą. Okres remisji może utrzymywać się przez całe życie (przy odpowiedniej i dokładnej kontroli choroby). Leki, które pozwalają taki stan utrzymać to inhibitory kinaz białkowych (Glivec, lub nowsze – Sprycel i Tasigna). Ciekawe który bierze codziennie Honey:p

  111. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 12:48 Odpowiedz

    H, popłakałam się. Ludzie są tacy chętni sensacji, ze zrobią wszystko zeby ją miec… Przykre.
    Już kiedys natknęlam się w internecie na takie tematy i komentarze o których pisałaś, zawsze myslałam, że choroba to poważna sprawa i ludzie to straszne hieny i powinni się po prostu od takich spraw odpierdoli*
    Dużo zdrowia. Zet.

  112. patryk 7 Marzec, 2014 at 12:49 Odpowiedz

    Tak trzymaj skarbie. Pozostan soba jak do tej pory i nie zwracaj uwagi na te hieny medialne bo oni tylko czekaja na takie materialy. Jak sama powiedzialas to prawo showbiznesu ale to lekka przesada. Jestes cudowna kochanie:*

  113. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 12:56 Odpowiedz

    Bardzo serdecznie Cie pozdrawiam życzę Ci abyś jak najrzadziej odczuwała skutki choroby :* i abyś miała jak najmniej stresów i nerwów związanych z budowaniem własnego domu pozdrawiam życzę dużo zdrówka odrobinę szczęścia ( bo tez sie przyda) i braku złych emocji w codziennym życiu. Buziaki 3-maj się <3 :*

  114. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 12:57 Odpowiedz

    Hej HONEY! NIEBEDĘ PISAĆ O TYM CO SIĘ WYDARZYŁO, ANI O TYM Z CZYM SIĘ ZMAGASZ PRZEZ 8 LAT.
    ALE CHCE ŻEBYŚ WIEDZIAŁA, ŻE JESTEŚ WYJĄTKOWA. WCZEŚNIEJ NIE WIEDZIAŁAM KTO TO JEST HONORATA SKARBEK HONEY, ALE DOWIEDZIAŁAM SIĘ W ZESZŁYM ROKU WE WRZEŚNIU W GALERII JURAJSKIEJ.
    DOWIEDZIAŁAM SIĘ ŻE NA 4 URODZINY GALERII PRZYJEŻDŻA ZNANA W CAŁEJ POLSCE PIOSENKARKA, NO TO POMYŚLAŁAM ŻE WARTO PÓJŚĆ. KIEDY PRZYSZŁAM USTAWIŁAM SIĘ POD SCENĄ (Z TWOJEJ PRAWEJ), OCZYWIŚCIE STAŁO KILKA OSÓB PRZE DEMNĄ. I NAGLE WESZŁAŚ NA SCENĘ I ZACZĘŁAŚ ŚPIEWAĆ. SERCE MI STANĘŁO BO ZOBACZYŁAM PRZEPIĘKNA DZIEWCZYNĘ (LUB KOBIETĘ) A W DODATKU KTÓRA PRZEPIĘKNIE ŚPIEWA, PELNĄ ENERGII ZADOWOLENIA Z TEGO CO ROBI.OD RAZU WIEDZIAŁAM ŻE JESTEŚ WYJĄTKOWA W PEWNEJ CHWILI PODESZŁAŚ I RĘKĄ DOTYKAŁAŚ INNYCH NIESTETY MNIE SIĘ NIE UDAŁO DZIELIŁO NAS TYLKO 5 CM. ALE MÓWI SIĘ TRUDNO. PO KONCERCIE NIE WIEDZĄC ŻE BĘDZIESZ ROZDAWAĆ AUTOGRAFY POSZŁAM DO MACDONALDA. NAGLE NADESZŁA MOJA MAMA I POWIEDZIAŁA ŻE ROZDAJESZ AUTOGRAFY SZYBKO POBIEGŁAM DO CIEBIE. USTAWIŁAM SIĘ NA ŚRODKU. TRZĄSŁO JAK NIE WIEM W PRAWO W LEWO, AZ TU NAGLE OCHRONA ZROBIŁA PRZEJŚCIE I ZNALAZŁAM SIĘ 3 METRY O CIEBIE. NAGLE PRZYSZŁA JAKAŚ KOBIETA I POWIEDZIAŁA ŻE JEŚLI CHCE AUTOGRAF TO JUŻ JEST GOTOWY,A JEŚLI CHCE SOBIE ZROBIĆ ZDIĘCIE TO MUSZĘ POCZEKAĆ. SZYBKO MUSIALAM DECYDOWAĆI POSTANOWIŁAM WIZĄŚĆ AUTOGRAF. POTEM POSZŁAM DO ALMY A DALEJ WOLE NIE MÓWIĆ.
    CHCIAŁAM CI PRZEZ TĄ NOTKTKĘ WYTŁUMACZYĆ, ŻE NADAL BĘDĘ CIEBIE TRATKOWAŁA JAK DAWNIEJ CZYLI Z SZACUNKIEM, NIE BĘDĘ ZWRACAĆ UWAGI NA TO CO MÓWIĄ MEDI TYLKO CO PISZESZ NA BLOGU. JESTEŚ WSPANIAŁA I JESTEŚ NAJLEPSZA PIOSENKARKĄ NA CAŁYM ŚWIECIE. POZDRAWIAM I ŻYCZĘ ZDROWIA.

  115. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 13:10 Odpowiedz

    PO CO TAKA WIELKĄ TAJEMNICE Z CHOROBY ROBIŁAS? I TAK PRAWIE WSZYSCY WIEDZIELI O TWOJEJ CHOROBIE . WSTYDZIŁAS SIE ZE LUDZIE PIENIADZE ZBIERALI W PUSZKACH DLA CIEBIE WIEM ZE Z BIEDNEJ RODZINY NIE POCHODZISZ. ZAWSZE SIE UBIERAŁAS STAC CIE BYŁO NA WIELE RZECZY . .

  116. Est Rella 7 Marzec, 2014 at 13:15 Odpowiedz

    Zdrowia zdrowia, jeszcze raz zdrowia! To jest w zyciu najwazniejsze-zdrowie. Znajomi, wiadomo, fajnie jak ich sie ma ale jezeli dowiedza sie o tym i odwroca sie od Ciebie, wtedy zobaczysz jacy oni byli naprawde. Podziwiam Cie bardzo za to ze sie nie zamknelas w czterech scianach, ze poradzilas sobie z tym i ze z tak powazna choroba spelnialas marzenia. Dzieki temu jestes tutaj wylacznie przez siebie sama! Zapracowalas sobie na ten sukces i ciesz sie tym a o innych zazdrosnikow ktorzy wygaduja glupstwa sie nie martw! Jeszcze raz zdrowia Kochana! :** :))

  117. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 13:22 Odpowiedz

    Celowe zagranie Honey zeby znowu o niej pisali.Odpowiada na pytania i nie wie co pisze?a terazprzeprasza ze nie wiedziala i w ogole.Do tego na jej blogu nie mozna nic zle napisac bo komentarz nie zostaje wyswietlony.

  118. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 13:26 Odpowiedz

    Honorata.. dziękuję za post. Wybacz, że niepotrzebnie Cie oceniłam. Wygrałaś swoje życie, mogę brać śmiało z Ciebie przykład. Dużo zdrowia, bo tylko to się liczy, reszta sama przyjdzie. kinga

  119. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 13:34 Odpowiedz

    Nigdy bym nie podejrzewała samej siebie o to, że skomentuję notkę na Twoim blogu, ale podziwiam Cię za to, co zrobiłaś. Nie jestem Twoją fanką, ani antyfanką, ale od kilku lat czytam Twojego bloga. Zdobyłaś się na wielką odwagę pisząc tą notkę. Bardzo się zmieniłaś – kiedyś promowałaś się na każdej możliwej imprezie, na każdej sciance itp. jednak nigdy nie wykorzystałaś swojej choroby do celów marketingowych. Informacja o Twojej chorobie na pewno wywołała wielki szum wokół twojej osoby, twojej rodziny. Życzę Wam dużo siły, a Tobie zdrówka.

  120. Andzia 7 Marzec, 2014 at 13:39 Odpowiedz

    Dla mnie jesteś normalną osobą, ale podziwiam Cię za to, że potrafiłaś tutaj to wszystko napisać i szanuję za to, że dbasz o fanów, że starasz się być z nimi szczera. A tymi anty komentarzami na Ciebie się nie przejmuj! Ludzie poprostu niekiedy nie wiedzą, że jeżeli się czegoś bardzo chce to można to osiągnąć własnymi siłami, a nie trzeba wzbudzać litości. Niektórzy na Twoim miejscu pewnie by to wszystko wykorzystywali, aby zaistnieć w wielkim świecie. A Ty pokazałaś, że z taką chorobą można prowadzić normalne życie. Dobrze, że powiedziałaś to teraz, kiedy jesteś już sławna i ludzie nie powinni oskarżać Cię o to że zyskujesz popularność poprzez litość, bo jesteś chora. Trzymaj się Hon! Dużo zdrowia i powodzenia w życiu prywatnym jak i zawodowym 🙂 Pozdrowienia i buziaki :*

  121. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 13:57 Odpowiedz

    Pamiętam jak miałam ok. 14 lat i zawsze wchodziłam na Epulsa żeby zobaczyć zdjęcia Twoje i Twojej ówczesnej przyjaciółki Sandry (Milk, nawet pamiętam 🙂 Jesteśmy w jednym wieku, więc zastanawiałam się wtedy z zazdrością skąd macie pieniądze na te "emo" ubrania i nowe fryzury, kolczyki, na koncerty i wszystkie duperelki, którzych bardzo pragnęłam. Jestem jedynaczką i moi rodzice zawsze dawali mi pieniądze, momentami miałam nawet więcej niż inne dzieci, a i tak nigdy nie mogłam mieć tych wszystkich rzeczy które miałyście Wy. A co dziwne, nigdy nie natknęłam się na informacje o Twojej chorobie. Zmierzam do tego, że wcale nie dziwię się komentarzom ludzi ze Zgorzelca, którzy np wkładali pieniądze do puszki po czym widzieli Cię tak super ubraną, wyfryzurowaną (pamiętam te wielkie czarne fryzury z różowymi pasemkami haha!) itp. To naturalne że myśleli, że możesz oszczędzić na tych gadżetach, wyglądać trochę skromniej i jednocześnie dołożyć do leków. A odmówienie sobie takich rzeczy przecież nie równało się byciu brzydką czy smutną. W każdym razie zawsze "zazdrościłam" Ci determinacji i tego jaka jesteś odważna. Ja na przykład jestem zupełnie zdrowa, a nie osiągnęłam (i pewnie nigdy nie osiągnę) tyle co Ty, bo właśnie tych różnych cech mi brakuje. To że nie wiedziałam o Twojej chorobie mimo, że kiedyś regularnie śledziłam twoje poczynania wzbudziło we mnie dodatkowy szacunek do Twojej osoby. No cóż, pozdrawiam i zycze zdrowia 🙂

  122. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 14:28 Odpowiedz

    OJ TAK NIE ROZPACZAJCIE GORSZE LUDZIE MAJĄ PROBLEMY A NIE SZUKAJĄ LITOŚCI I ROZGŁOSU. JEST WIELE CHORYCH DZIECI KTÓRE CIERPIĄ I SĄ NA ŁOŻU ŚMIERCI I NIKT IM NIE POMAGA. CZY PATRZĄC NA HONKE WIDZICIE BIEDNĄ SCHOROWANĄ OSOBE, BO JA WRĘCZ PRZECIWNIE. WSTYD TYLKO TEGO ŻE PROMUJE SIĘ NA CHOROBIE. SKORO TERAZ JUŻ DOBRZE SIĘ CZUJE TO PO CO PISZE O CHROBIE A POTEM DZIWI SIĘ ŻE LUDZIE O TYM GADAJĄ. HONKA NIE WYWOŁUJ WILKA Z LASU.

    • Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 09:59 Odpowiedz

      hah dokładnie! 😉 torebeczki,ciuszki,pantofelki,flesz,scianki,kosmetyki,fryzurki – honey nie rob z siebie ofiary,byłaś chora to byłaś,nie musisz mówic o tym, są chore dzieci w hospicjach i naprawdę umierają. Ty akurat miałaś duzo szczęscia,nie moge patrzec na te komentarze "ojej popłakałam sie jak to przeczytałam" PFFFFF ludzie honey nie jest schorowana ani biedna..na tym,ze tu włazicie (i ja zreszta też),piszecie,słuchacie jej piosenek,oglądacie programy,chodzicie na koncerty- z tego ma pieniadze na swój dom,ciuszki,torebeczki i wszystko to,co tu widzicie na blogu
      BTW widać,ze polacy schodzą na psy- jak mozna siedziec na blogu słuchac tego wszystkiego i czytac te pierdoły?? nie lepiej sie czegos pouczyc , chociazby nie wiem, ku*wa historii kraju? byscie chociaz mieli wiedzei nie tracili czasu na pierdoły.

  123. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 14:45 Odpowiedz

    UPSSSSSSSSSSSS, HONKA I WSZYTKO SIĘ WYDAŁO,MYŚLAŁAŚ ŻE CO ? WSZYSCY ZE ZGORZELCA BĘDĄ MILCZEĆ ? OJ TAK SIĘ NIE ROBI,ZROBIŁAŚ KARIERĘ CUDZYM KOSZTEM! JESTEŚ PERFIDNĄ OSOBĄ,TERAZ PISZESZ NOTKĘ -SPROSTOWANIE ? CO TO MA BYĆ ? JUŻ DAWNO W INTERNECIE MOŻNA BYŁO ZNALEŹĆ TWOJE ZDJĘCIA Z FUNDACJI ITP.(PISALI,ŻE NAWET TWOIM MARZENIEM BYŁO DOSTANIE APARATU FOTOGRAFICZNEGO I DOSTAŁAŚ GO!) A TERAZ JAK PIES Z PODWINIĘTYM OGONEM TŁUMACZYSZ SIĘ! JAK TAK MOŻNA? PO PROSTU JESTEŚ CHORĄ OSOBĄ,TYLKO MOŻNA TOBIE WSPÓŁCZUĆ !

  124. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 14:51 Odpowiedz

    Honoratko sama chorowałaś na białaczkę, wiesz jak straszną chorobą jest nowotwór, więc z całego serca proszę Cię o pomoc!
    Dzieci z Neuroblastomą (najcięższym i najmniej poznanym nowotworem wieku dziecięcego) potrzebują naszej pomocy. Potrzebują one terapii przeciwciałami Anty GD2( zwiększa ona szanse na przeżycie o 20% a jest to bardzo dużo), która nie jest dostępna w Polsce, a za granicą kosztuje od 150 do 230 tys. euro. Rodzice muszą sami uzbierać tą kwotę, ponieważ terapia nie jest refundowana przez NFZ!!! Nie zawsze są w stanie uzbierać taką sumę pieniędzy na czas…
    W IMIENIU DZIECI, ICH RODZICÓW I WSZYSTKICH KTÓRZY WALCZĄ O WPROWADZENIE TERAPII ANTY GD2 BŁAGAM O POMOC, PODPISANIE PETYCJI, UDOSTĘPNIENIE!!! ŻYCIE TYCH DZIECI JEST W NASZYCH RĘKACH!!!
    https://www.facebook.com/events/515405148581111/
    http://www.citizengo.org/pl/5027-wprowadzenie-w-terapii-przeciwcialami-monoklonalnymi-anty-gd2-do-protokolow-leczenia-dzieci?tc=fb&tcid=2358010

  125. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 15:33 Odpowiedz

    Boże Honey trzymaj się <3 dajesz świetnie radę. podziwiam cię za to że nie przejmujesz się tą chorobą. trzymaj się <3

  126. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 15:35 Odpowiedz

    z tego co mi mówiła moja 21letnia siostra, która też niegdyś prowadziła photobloga, mniej więcej wtedy co Ty zaczynałaś. Poznała na pbl chłopaka ze Zgorzelca, który jej powiedział o Twojej chorobie. W wyniku czego sama o tym już długo wiedziałam, a mieszkam pod Krakowem.:)

  127. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 15:35 Odpowiedz

    Sorki… to nie jest żadna litość ani nic takiego, ale jak to czytałam to się popłakałam… Jak ludzie mogą życzyć ci takie złe rzeczy jakie w niektórych urywkach wymieniłaś? JESTEŚ WSPANIAŁA I ZAWSZE BĘDZIESZ, TAK TRZYMAJ! PRZESYŁAM 1000 000 POZDROWIEŃ!!!!

  128. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 15:36 Odpowiedz

    FANI!!! WESPRZYJMY HONORATĘ I NIGDY WIĘCEJ NIE PORUSZAJMY TEGO TEMU!! NIGDZIE I NIGDY!!! Niech to znów stanie się jej prywatną sprawą.

    Honka, jesteś bardzo odważna pisząc o tym.

  129. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 15:47 Odpowiedz

    FANI!!! WESPRZYJMY HONORATĘ I NIGDY WIĘCEJ NIE PORUSZAJMY TEGO TEMU!! NIGDZIE I NIGDY!!! Niech to znów stanie się jej prywatną sprawą.

  130. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 15:50 Odpowiedz

    Zaskoczyłaś mnie. Nie jestem Twoją jakąś ogromną fanką, ale obserwuję Twojego bloga i Twoją karierę. Może tak miało być? Informacja ta wypłynęła w takim momencie Twojego życia, w którym zdążyłaś o swoje marzenia zawalczyć, realizujesz je i na chwilę obecną wiele osiągnęłaś. Udowodniłaś, że wszystko, co masz, osiągnęłaś ciężką pracą. Nie ma nic piękniejszego niż realizacja samej siebie pomimo TAKIEJ przeszkody! Ogromne gratulacje, ten wpis tłumaczy Ciebie i Twoją siłę, która czasami mnie zaskakiwała 😉 Życzę Ci mnóstwo zdrowia, uśmiechu i radości, nie zwracaj uwagi na złośliwych ludzi dookoła, bo potrafią wiele zepsuć. Trzymam za Ciebie kciuki 🙂

  131. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 15:51 Odpowiedz

    No i popatrz, ile masz tutaj życzliwych wpisów i zdań ludzi – to żadna litość, a podziw i wsparcie, pozdrawiam 🙂

  132. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 16:02 Odpowiedz

    FANI!!! WESPRZYJMY HONORATĘ I NIGDY WIĘCEJ NIE PORUSZAJMY TEGO TEMU!! NIGDZIE I NIGDY!!! Niech to znów stanie się jej prywatną sprawą.

  133. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 16:33 Odpowiedz

    Wielki szok! Czytałam o tym kiedyś, ale jakoś nie chciało mi się wierzyć w to. Widzę, że jesteś niesamowicie silna! ZDROWIA!

  134. . 7 Marzec, 2014 at 16:46 Odpowiedz

    Dzielna dziewczyna !! 🙂 Ludzie jak świat światem będą nienawistni, ale to właśnie pomaga nam wzmocnić swoją psychikę i stawać się bardziej odpornym na ich "jad".
    "Nie przyjmuj się tym co mówią inni – ważniejsze jest spełnianie marzeń" 😉
    Dużo zdrówka i sukcesów

    • Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 18:52 Odpowiedz

      jebnij się w łeb człowieku! żałosny komentarz.. jakoś Bóg nie ukarał nawet Hitlera a Ty smiesz pisać, że ukarał dziewczyne która w szkole (juz pomijam ile w tym prawdy) smiała sie z ciuszków? Boże dawno nic bardziej żałosnego nie czytałam.. Ty sie bedziesz smażyć w piekle i Ty teraz bluźnisz wobec Boga…

    • Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 18:53 Odpowiedz

      rozumiem że masz dyplom z medycyny i specjalizacje z onkologii? żałosne.. lepiej zadbaj o siebie, bo są gorsze nowotwory, które dłuugo nie daja objawów ;]

  135. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 16:57 Odpowiedz

    Piszesz na końcu, że prosisz o uszanowanie swojego stanu zdrowia i prywatności z tym związanej… Dopiero teraz się zacznie, nawet nie wiesz jaki błąd zrobiłaś opisując to wszystko na swoim blogu. Media tylko czekają na takie newsy. Teraz przy każdej możliwej okazji będą cię pytać o chorobę, nie dadzą Ci żyć…

  136. Ola | ZawszeHannah1 7 Marzec, 2014 at 17:23 Odpowiedz

    Jestem pod wrażeniem. Mimo takich ciężkich przeżyć miałaś siłę spełniać swoje marzenia, wyznaczyłaś sobie cel i uparcie do niego dążyłaś mimo przeciwności losu. Podziwiam Cię za to i wcale się nie dziwię, że nie chciałaś informacji publicznie rozgłaszać. Jesteś dobrą, czułą osobą i należy Ci się to, co najlepsze. A więc życzę Ci z całego serca zdrowia, bo, jak wspomniałaś, to najważniejsze, no i oczywiście siły, chociaż Tobie jej nie brakuje, zawsze dajesz czadu! 🙂 Buziaki, trzymaj się, kochana! ;*

  137. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 17:45 Odpowiedz

    Zawsze bardzo Cię lubiłam, i bardzo podziwiałam Twój zapał do pracy, Twój wieczny uśmiech, potrafiłaś cieszyć się ze wszystkiego. Zawsze zastanawiałam się, jak ona to robi? Teraz, gdy już znamy prawdę muszę przyznać, że jesteś dla mnie wielką inspiracją. Patrząc na Twoje zdjęcia, Twój tryb życia, wysokie wyniki w nauce, i sukces jaki osiągnęłaś, nie mogę sobie wyobrazić, że kiedykolwiek byłaś chora! Jesteś dla mnie wzorem, i będziesz zawsze, bez względu na to jak będziesz wyglądać. A to wszystko dlatego, że masz piękną duszę, która po prostu rozkochuje swoją niezwykłością. Trzymam kciuki za Twoje dalsze sukcesy i mam nadzieję, że już nie będą Cię tak często łapać jakieś chorubska. Pozdrawiam :*

  138. Rolf Arias Díaz 7 Marzec, 2014 at 17:45 Odpowiedz

    Hello to you! And from what I understood (because Polish is not my native language), I would say that Wow! What an interesting and touching story! But beyond all of this, I am more surprised about how you fought for your dreams, how about you managed all the situation, and most importantly, how all this journey with this illness made you the person you are today, and despite that I had never suffered that kind of illness, thank God, I really thank you for sharing this note with all your fans, and for my part, it was really inspiring that a person that suffered very much in a specific part of her life had overcomed that problem and became a very and good person, not just at singing, but in the character as well, and I think right now it's not that bad at all, because I know who you are, and I am from Latin America! and the fact that I know who you are despite the fact that I am far away fom Poland, even from Europe, I think it's a very good thing. Well, good luck with your life and projects, have lots of health and love, and keep singing just how you are doing it!! You're awesome!! Peace.

  139. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 18:12 Odpowiedz

    Czy tylko ja płakałam gdy czytałam ten post? Jestem w wieku w którym dowiedziałaś się o chorobie i podziwiam Cię z całych sił, że wg je miałaś, żeby nie przejmować się tym wszystkim… Naprawdę. Jesteś cudowną kobietą <3 :****************

  140. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 18:20 Odpowiedz

    Zycze zdrowia! Ja mam tylko i wylacznie problemy z tarczyca a czuje sie z tym okropnie.Mam wrazenie ze jestem inna niz wszyscy choc ta choroba to nic strasznego i ma ja miliony ludzi.Przyznam szczerze ze cie strasznie nue lubie! Mam do tego tysiece powodow ale uwierz ze zycze ci zdrowia z calego serducha trzym sie mala 😉

  141. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 18:55 Odpowiedz

    Zdrowia, zdrowia jeszcze raz zdrowia .Czytam Twojego bloga od bardzo dawna. Raz weszłam i zostałam :). Podziwiam Cię za to ile masz siły, po prostu podziwiam. Pozdrowienia :). Tatiana

  142. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 19:03 Odpowiedz

    Twoja historia wzrusza…Podziwiam Cię za determinacje i cieszę się,że potrafisz pomimo wszystko cieszyć się z życia 🙂 Jesteś świetną osobą,oraz wokalistką. Uwielbiam Twoje piosenki ponieważ moim zdaniem oddają to co w danej chwili czujesz,mam nadzieję,że w końcu uda mi się wybrać na Twój koncert i chociaż przez małą chwilkę porozmawiać.
    Życzę duuużo zdrówka Honoratko! Pozdrawiam,Twoja fanka Miśka ;):*

  143. Wercik 7 Marzec, 2014 at 19:21 Odpowiedz

    Matko byłam pewna że to kolejna ploteczka zdówka jestem twoja wielką fanką i na prawde nie słuchaj ludzi którzy ci źle życzą masz nas fanów 🙂 :*

  144. robert tomaszewski 7 Marzec, 2014 at 19:53 Odpowiedz

    Piszac o tym byc moze bylas szczera przede wszystkim wobec samej siebie, Byc moze pierwszy raz od dawna. Uwazam jednak ze jestes czescia popkultury i nic tego nie zmieni ba… mam hipoteze ze chcialas byc czescia popkultury, wiec twierdze ze nie powinnas unikac komentarzy i rozmawiac z dziennikarzami, chcialas byc znana, lubiana, chcialas byc w centrum uwagi(przypominam Twoj pierwszy program w MTV moje slodkie urodziny czy jakos tak). Takze proponowalbym wiecej konsekwencji i nie odcinanie sie od swiata, ktorego jestes integralna czescia. Jak szczerosc to do konca. /jestes czescia polskiej popkultury:) kot^ z czata wirtualnej polski:)

    • Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 09:51 Odpowiedz

      dokładnie,chciała być ZNANA,chciala błyszczeć,być w centrum uwagi- a wielcy artyści nigdy tacy nie byli,wystarczyło im małe grono fanów,ale wiernych i rozumiejących ich twórczość..a to co robi Honey to zwracanie jeszcze wiekszej uwagi na siebie,jst to celowe i jak dla mnie szczera nigdy nie bedzie

  145. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 20:23 Odpowiedz

    Wiesz Honey, rozumiem Twoje słowa.. Nie jestem dokładnie w takiej sytuacji, ale tak, trzeba walczyć o marzenia! Jestem młodą samotną mamą, mam cudowną córeczkę 😉 strasznie kocham Jej tatę ale nie możemy być razem, zawdzięczam to głównie osobom wokół 😉 wszyscy mnie wyzywają, bo wiedzą co do niego czuje, żeby do mnie nie wracał i swojej córeczki bo coś tam, bardzo długo byliśmy razem, a robią to tylko dlatego żeby zrobić mi przykrość a przy okazji się dowartościować. Ludzi nie można porównać do zwierząt, zwierzęta mają wobec siebie jakieś zasady, okazują sobie uczucia.. My jesteśmy bardziej skomplikowani, nie rozumiem takich osób które chcą w jakiś sposób doprowadzić do upadku drugiej osoby, tym bardziej, że nie przyczyniły się do Jej "wzlotu"! Zawsze trzeba walczyć o to czego się pragnie, jak się uda- będziemy wygranymi, jak przegramy- będziemy mądrzejsi! Jesteś cudowna, masz wielki talent! Wszystkiego dobrego i całuski ode mnie i mojej dzidzi dla cioci Honoratki <3

  146. Michal Uroczyński 7 Marzec, 2014 at 20:30 Odpowiedz

    Nie wolno się bać, strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. Jestem tylko ja…

  147. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 20:45 Odpowiedz

    Jesteś niesamowita dziewczyno. Masz fantastyczne podejście do choroby, do życia. Mimo tak trudnych doświadczeń tak daleko zaszłaś. Trzymam kciuki za dalsze sukcesy i przede wszystkim życzę zdrowia. Pozdrawiam. Ania.

  148. Michal Uroczyński 7 Marzec, 2014 at 20:46 Odpowiedz

    Świetny wykład dr. Aleksandra Niedźwiecki.- Medycyna komórkowa Aleksandra Niedźwiecki cz.06-Rak

    Szansa dla ludzkości! Koniec strachu przed rakiem!
    http://www.dr-rath-koalicja.pl/aktualnosci/cancer-book.html

    Naukowcy Instytutu Dr Ratha ustalili synergiczną kombinację określonych składników odżywczych, która jest w stanie powstrzymać rozwój i metastazę (przerzuty) komórek nowotworowych, a także udowodnili, że specyficznie dobrany kompleks witamin, aminokwasów, minerałów i naturalnych polifenoli jest efektywny w jednoczesnym zahamowaniu kluczowych mechanizmów rozwoju nowotworów.
    Prowadzone badania in-vivo potwierdziły terapeutyczny potencjał synergicznego kompleksu komórkowych składników odżywczych, testowany obecnie w kierunku klinicznym.

    http://www.dr-rath-koalicja.pl/research_institute/zakres_badan.html

  149. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 20:50 Odpowiedz

    Popłakałam się czytając tę notkę… 🙁
    Jestem z Tobą od 5 lat, czytam każdą notkę i czuję się związana z Tobą w pewien sposób. Uwielbiam Twoją siłę, pozytywne nastawienie, życie pełnią życia i dawanie Nam – Twoim fanom – tej siły ! Myślę, że niejedna osoba dzięki Tobie jest silniejsza i walczy o swoje. Bo warto marzyć o marzenia, a Ty często Nam to przypominasz. 🙂
    Jesteś cudowna – za to, że sama tworzysz muzykę i chcesz by jak najwięcej w niej, w teledyskach było Ciebie, że ie zostawiasz tego osobom trzecim do zrobienia, a walczysz o to, by mieć jak największy wkład; za to, że nie promujesz się na ściankach, a tworzysz muzykę; za to, że jesteś tu z Nami, piszesz i masz kontakt , dzięki czemu bardziej jednoczymy się z Tobą; za to, że nie bierzesz ludzi na litość, że nie mówiłaś o chorobie.

    Mam nadzieję, że to przeczytasz. Uwielbiam Cię Hon, nie zmieniaj się nigdy, śpiewaj dla Nas jak najwięcej i twórz jak najwięcej muzyki. 🙂

    A.

  150. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 21:07 Odpowiedz

    Uważam, że bardzo dobrze zrobiłaś, wyjaśniając wszystko w tej notce. Życzę Ci dużo zdrowia i darzę wielkim szacunkiem ze względu na to, co przeżyłaś i jak się do tego odniosłaś.

  151. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 21:11 Odpowiedz

    bullshit. Co jeszcze jesteś w stanie wymyślić aby zwrócono na ciebie uwagę? Opis choroby tak nierzetelny, że na kilometr można poznać że kłamiesz.

  152. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 22:52 Odpowiedz

    na usta ciśnie się tylko jedno: kurwa ludzie opanujcie się! pod takim postem nawet hejty? sprawia wam to przyjemność? nikomu nie życze choroby, ale niektórzy powinni kiedys sie o cos takiego otrzec. pewnie gwiazdy (anonimowo) w internecie, a pizdy w swiecie.
    zet

  153. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 22:58 Odpowiedz

    Śledzę Twojego bloga, jak i wcześniej photobloga od samego początku. Od samych Twoich początków o tym można było przeczytać w komentarzach, które dodawali zawistni ludzie… Podziwiam Cię za siłę i determinację, która od pierwszych Twoich wpisów dawała mi nadzieję na lepsze jutro! Przykro mi że ta informacja okazała się prawdą! Ja jestem z Tobą Honey od początku i dziękuję, że jesteś, trwaj i działaj jak tylko najlepiej potrafisz!
    Buziaki!
    Wierna fanka 🙂

  154. Mischievous 7 Marzec, 2014 at 23:09 Odpowiedz

    Nie ma sensu spoglądać w przeszłość Hon 🙂 Jedyną, prawdziwą wersję tej historii znasz Ty. Nie słuchaj bzdur. Patrz przed siebie. Pogadają i przestaną.

    Uśmiech proszę ! 🙂

  155. Anonimowy 7 Marzec, 2014 at 23:32 Odpowiedz

    Poruszył mnie do granic możliwości Twój wpis….. Nie jestem Twoją fanką, nie lubią takiej muzyki (chociaż Fenylo…. miażdży!), ale od początku bardzo Ci kibicowałam i trzymałam kciuki, taka wiara w siebie i determinacja w dążeniu do celu zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Pamiętam, jak wtedy z każdej stroni atakowali Cię inni ludzie, jak musiało być Ci ciężko, a wiedząc to co wiem teraz nawet nie chcę sobie wyobrażać jak ogromna musiała być to walka którą codziennie toczyłaś….. Urosłaś w moich oczach jakieś 1000 razy, należy Ci się ogromny szacunek za te zmagania które toczyłaś, i to w tajemnicy przed światem. Ukłony w Twoją stronę Honorato. Jesteś bardzo silna i trzymam kciuki żeby nigdy więcej nic Cię nie złamało. To, że tak długo żyłaś z tym sekretem tylko pokazują, jak jesteś rozsądną osobą, i jak bardzo musisz być odporna i wytrzymała. Wiele osób chorobę wykorzystałoby jako świetny chwyt marketingowy. Ale chyba nie zdawałyby sobie one sprawy, co taka choroba oznacza i że nie mają dla swojego zdrowia i życia żadnego szacunku. Na szczęście Ty masz poukładane w głowie. Dobrze wiedzieć, że jest jeszcze rozsądna młodzież na świecie! 😉 No cóż więcej powiedzieć, zdrowia i tyle. Byle dopisywało. Brniesz do przodu jak rakieta i nie zatrzymuj się ani na chwilę:)

  156. Ju lia 8 Marzec, 2014 at 00:04 Odpowiedz

    Mam ogromną nadzieje, że dajesz sobie z tym wszystkim rade i trzymasz się. Wiem, że piszesz, że niby jesteś silna ale masz w sobie ogromne pokłady wrażliwości także nie łam się, Piękna. Mam ogromną nadzieje, że wszystko wróci do normy, że będziesz zdrowa absolutnie. Jesteś świetną dziewczyną, która wpisem tutaj, rozwiewającym większość wątpliwości i konczącym dyskusje (teoretycznie, bo szmatławce mają niezłą pożywke więc współczuje teraz tego gwałcenia prywatności zarówno Twojej i Twojej rodzinki) pokazałaś, że masz klase, super babka z Ciebie.

  157. Anonimowy 8 Marzec, 2014 at 01:58 Odpowiedz

    jak już głupio i bez przemyślenia skomentowałaś czyjeś pytanie na temat choroby trzeba było udawać, że nic się nie stało i dodawać normalnie zdjęcia a nie piszesz teraz wypracowania.
    i po co w każdej notce pisałaś, że nie wiesz skąd u ciebie tyle przeziębień, skoro wiedziałaś, że to przez chorobę.
    tym bardziej teraz każdy będzie cię oskarżał o robienie kariery na dramacie, bo właśnie ta zrobiłaś.

    ps. perukę się zakłada a nie ubiera…idź na studia, może polonistyka, bo często widzę u ciebie na marnym blogu wiele błędów 🙂

  158. Anonimowy 8 Marzec, 2014 at 08:26 Odpowiedz

    Jesteś wspaniała i naprawdę silna. Ale może warto byłoby wykorzystać Twoja popularność przynajmniej do tego żeby wypromować rejestrowanie się jako potencjalni dawcy szpiku. Chyba dobrze zdajesz sobie sprawę jakie to ważne. A u nas w Polsce wielu ludzi ciągle nie … Sama jestem dawcą szpiku i oddalam szpik malemu dziecku. I nawet nie chce myśleć co by bylo gdybym tego nie zrobiła, nie zarejestrowała się. !!! Wielu chorych czeka, może właśnie na kogoś z was tutaj !!

  159. Anonimowy 8 Marzec, 2014 at 08:32 Odpowiedz

    inteligentne osoby i tak już dawno domyślały się że coś złego wydarzyło się z Twoim zdrowiem albo że miałaś jakiś wypadek, bo wszystkie Twoje " dziękuje za moje życie " "kocham wszystko to co dostałam od życia ' itp itp….dawało do myślenia. Nie dbałaś o swoj sekret odpowiednio. poza tym wybrałas sobie robote, przez którą w pewnym momencie doszczętnie zostaniesz "nago", więc radze się psychicznie oswajać. szkoda ze nie wybralas innej pracy, bo bardzo łatwo idzie sie załamać,cos jak ząb mądrości, spieprzy sie jeden i lecą wszystkie. jak raz coś Cie tu zgnoi, to juz nigdy nie zaznasz spokojnego zycia. czy dla pieniędzy warto rujnować fundament spokojnego pięknego życia?
    Twojego i Twoich bliskich? trzymaj sie tam

  160. Anonimowy 8 Marzec, 2014 at 08:58 Odpowiedz

    Dałaś mi ogromną siłę, masz rację niepotrzebne jest współczucie od innych, żyjesz jak przed tą całą falą niepotrzebnych komentarzy i pytań, tak powinno byc 🙂 bardzo, lubię Twoją muzykę i nigdy nie będę przez to wszystko patrzec w jakis inny sposób, nie róbmy wielkiego halo! Jesteś silna i gratuluję Ci tego. Przede wszystkim życzę Ci aby szybko skończył się ten temat i żebyś tworzyła jakieś nowe hity bo brakuje mi tego :< najbardziej na świecie uwielbiam "Nie powiem jak" PRZEMMEGA!!!! szanuję Cię jako artystkę, człowieka, normalną dziewczynę! "Stay strong" Love <3

  161. Tyyna 8 Marzec, 2014 at 09:59 Odpowiedz

    Oj kochana i życzę Ci duużo zdrówka bo to teraz najważniejsze. Wiem co przeżywałaś i przeżywasz bo jestem w podobnej sytuacji. Nie przejmuj się tym co mówią czy piszą inni.Nikomu nie musisz się tłumaczyć to tylko Twoja sprawa.Jeszcze raz duuuuużo zdrowia 🙂

  162. Anonimowy 8 Marzec, 2014 at 10:13 Odpowiedz

    Honorata… Pierwszy wpis na blogu, który śledzę już od około 3 lat, kiedy jeszcze nie wszyscy wiedzieli kim jesteś. Podziwiałam to w jaki sposób udało Ci się dojść do celu. Zawsze powtarzałaś "nigdy się nie poddawaj", "dąż do celu" i muszę przyznać, że bardzo mi to pomagało. W czym? Od zawsze chciałam dostać się na medycynę, jednak pierwsza matura nie poszła mi na tyle dobrze by umożliwić osiągnięcie celu. Postanowiłam zostać w domu, uczyć się i poprawić. W wolnym czasie śledziłam różne blogi, w tym między innymi trafiłam tutaj. "Never give up" :), twierdziłaś, że gdy czegoś chcę mogę to mieć. Wiesz, wielu ludzi tak mi mówiło, ale Ty poparłaś to swoim przykładem. Teraz jestem na drugi roku stomatologii, jestem szczęśliwym człowiekiem, kocham i jestem kochana, jestem zdrowa. Dlatego czuję się w obowiązku odwdzięczyć się Tobie i powiedzieć, żebyś się nie przejmowała tym co się stało. Szczerość, nawet w tym jak mówisz brutalnym świecie show-biznesu, jest ważna- dla Ciebie. Nie dla mnie, dla czytelników, tylko właśnie dla Ciebie. Dopiero teraz możesz ostatecznie zamknąć pewien rozdział w swoim życiu. Trzymaj za mnie kciuki, ja trzymam za Ciebie. Wszystkiego najlepszego. Twoja rówieśniczka.

  163. Anonimowy 8 Marzec, 2014 at 10:31 Odpowiedz

    Podziwiam Cię za Twoją determinację i chęć do walki 🙂 Życzę Ci dużo zdrowia i niech Ci się jak najlepiej układa w życiu 🙂 Trzymaj się :*

  164. Anonimowy 8 Marzec, 2014 at 10:53 Odpowiedz

    Jezu kochana jesteś najlepsza<3 Że też tak dajesz radę… I się nie poddajesz. Mam nadzieje że media zrozumieją całą sytuację i dadzą Ci spokój. Myszko trzymaj się i zdrowiej ! :*

  165. Anonimowy 8 Marzec, 2014 at 11:24 Odpowiedz

    Jesteś mistrzynią!
    Dziel się tą siłą, ludzie jej potrzebują.
    3maj się, walcz o swoje-zawsze i wszędzie, pozdrawiam.

  166. Anonimowy 8 Marzec, 2014 at 11:33 Odpowiedz

    Hej.
    Zacznę od tego, że nie jestem ani Twoją fanką, ani też żadnym hejterem. Dla mnie jesteś po prostu zwykłym człowiekiem z jakimś tam talentem. Bez urazy, nie chodzi o to, że Cię nie lubię. Tak naprawdę to Cię szanuje, tak samo jak każdą żyjącą istotę.
    Zastanawia mnie tylko fakt, że dałaś się wciągnąć w grę medialną i pod wpływem impulsu, opisałaś całą swoją historię choroby, dlaczego?
    Będąc osobą medialną, powinnaś wiedzieć, że to już się nigdy nie skończy!
    Odpowiesz jedno, a ludzie zarzucą Ci drugie, co doprowadzi do kolejnego "wyjaśnienia" na forum, co doprowadzi do kolejnych zarzutów i tak w kółko. Czy nie lepiej było przemilczeć tą całą aferę i wrócić do codzienności? Niektórzy ludzie naprawdę nie wiedzą, co to takt, nie znają umiaru. Zawsze będą się czegoś czepiać, wystarczy poczytać komentarze pod każdym jednym postem, pod każdą informacja, czy wiadomością. Nie życzę Ci źle, życzę Ci wszystkiego co najlepsze, ale jeżeli naprawdę szanujesz swoją prywatność, jeżeli jesteś naprawdę silną kobietą, to te wyjaśnienia nie mają najmniejszego sensu, a rozdmuchają wokół Ciebie aferę. Ty wiesz najlepiej przez co przeszłaś, rodzina i przyjaciele również. Reszta świata nie musi znać prawdy.
    Życzę dużo zdrowia i pozdrawiam

  167. Anonimowy 8 Marzec, 2014 at 11:48 Odpowiedz

    Honoratko, nie słucham Twojej muzyki, ale bloga czytam często. Jesteś zajebistą babką, szczera, uśmiechnięta, dobra. Życzę Ci duuuużo zdrówka. Czuję od Ciebie pozytywną energię. PA

  168. Domi Nika 8 Marzec, 2014 at 12:04 Odpowiedz

    To wiele wyjaśnia .

    Dlaczego jesteś często przemęczona , dlaczego ciagle chorujesz .
    Przyznam, że brałam Cię za rozwydrzona księzniczkę . Lecz już od pewnego czasu zmieniam o Tobie zdanie , przez Twoje piosenki między innymi, które są genialne .
    Podoba mi się w Tobie to, że się realizujesz mimo wszystko – ludzie są okrutni – także dla Ciebie .
    Myślę, że nieraz to odczułaś w bolesnych komentarzach . W życiu samemu trzeba na wszystko zapracowywać, ale to nie jest powód by równać kogoś z błotem.
    Dziś to wiem i pisze to szczerze .
    Ja być może nie robię takiej kariery jak Ty, ale też od ponad pół roku utrzymuję się sama i jakoś brnę do przodu .
    Wydaje mi się, że przez chorobę miałaś jeszcze większego kopa do realizacji swoich marzeń.
    Życzę Ci zdrowia – bo to jest w naszym życiu najważniejsze .

  169. Anonimowy 8 Marzec, 2014 at 13:24 Odpowiedz

    Po przeczytaniu Twojego wpisu mogę powiedzieć tylko jedno: w porównaniu do tego chorego świata jesteś okazem zdrowia. Ściskam z całego serca. Krzysztof.

  170. Anonimowy 8 Marzec, 2014 at 13:46 Odpowiedz

    Jesteś bardzo odważna i silna, że zdecydowałas się opowiedzieć o tym swoim fanom. Ale to dobrze.
    Trzymaj się ciepło i dużo zdrowia Ci życzę.

    Agnieszka z Włocławka

  171. Gruba emila 8 Marzec, 2014 at 13:48 Odpowiedz

    ALE dlaczego jakas skarbek, ktora zaczela kopiowac nie jaka angielska STAR majlej, usiluje zaistniec w swiecie medialnym w ktorej o niej cicho? Dlaczego pisze o jakiejś chorobie z ktora "zyje" osiem lat i wczesniej o tym nikt nie wiedzial. Dlaczego swoj brak talentu wokalnego ( nie zaistniala i nie zaistnieje nigdzie ) nadrabia proba stworzenia AFERY? Jestes hipokrytka ktora wlasnie zamiescila WIELKI WYWIAD na swoim smiesznym blogu i dzieki temu jakis ONET zaczal o tym krecic flesze. Zawsze uwazalem cie za pustaka ale teraz to juz nawet nie pustak. Nikt sie toba nie interesuje pseudo celebrytko to musisz cos takiego wymyslac? Twoje zachowanie jest polaczeniem bezczelnosci z berdanoscia. Napewno zaczniesz sie wypowiadac ze CIE HEJTUJA bo tak jest najlatwiej , ale musisz wiedziec ze nie jestem hejterem a to co napisalem to tylko niesmak po ogladnieciu tego smiesznego flesza w ktorym TY biedactwo opisujesz swoj zal i smutek. Wszyscy mądrzy ludzie skojarzą odrazu twoj wpis z reklama twojej osoby. Nie martw sie HONEJ nikogo to nie interesuje.

    P.s
    Przestan kopiowac innych. Twoje teledyski i piosenki zaczynaja przypominac mini playback show.

    Nie pozdrawiam

    Lukasz P.

  172. Gruba emila 8 Marzec, 2014 at 13:49 Odpowiedz

    ALE dlaczego jakas skarbek, ktora zaczela kopiowac nie jaka angielska STAR majlej, usiluje zaistniec w swiecie medialnym w ktorej o niej cicho? Dlaczego pisze o jakiejś chorobie z ktora "zyje" osiem lat i wczesniej o tym nikt nie wiedzial. Dlaczego swoj brak talentu wokalnego ( nie zaistniala i nie zaistnieje nigdzie ) nadrabia proba stworzenia AFERY? Jestes hipokrytka ktora wlasnie zamiescila WIELKI WYWIAD na swoim smiesznym blogu i dzieki temu jakis ONET zaczal o tym krecic flesze. Zawsze uwazalem cie za pustaka ale teraz to juz nawet nie pustak. Nikt sie toba nie interesuje pseudo celebrytko to musisz cos takiego wymyslac? Twoje zachowanie jest polaczeniem bezczelnosci z berdanoscia. Napewno zaczniesz sie wypowiadac ze CIE HEJTUJA bo tak jest najlatwiej , ale musisz wiedziec ze nie jestem hejterem a to co napisalem to tylko niesmak po ogladnieciu tego smiesznego flesza w ktorym TY biedactwo opisujesz swoj zal i smutek. Wszyscy mądrzy ludzie skojarzą odrazu twoj wpis z reklama twojej osoby. Nie martw sie HONEJ nikogo to nie interesuje.

    P.s
    Przestan kopiowac innych. Twoje teledyski i piosenki zaczynaja przypominac mini playback show.

    Nie pozdrawiam

    Lukasz P.

  173. Gruba emila 8 Marzec, 2014 at 13:51 Odpowiedz

    ALE dlaczego jakas skarbek, ktora zaczela kopiowac nie jaka angielska STAR majlej, usiluje zaistniec w swiecie medialnym w ktorej o niej cicho? Dlaczego pisze o jakiejś chorobie z ktora "zyje" osiem lat i wczesniej o tym nikt nie wiedzial. Dlaczego swoj brak talentu wokalnego ( nie zaistniala i nie zaistnieje nigdzie ) nadrabia proba stworzenia AFERY? Jestes hipokrytka ktora wlasnie zamiescila WIELKI WYWIAD na swoim smiesznym blogu i dzieki temu jakis ONET zaczal o tym krecic flesze. Zawsze uwazalem cie za pustaka ale teraz to juz nawet nie pustak. Nikt sie toba nie interesuje pseudo celebrytko to musisz cos takiego wymyslac? Twoje zachowanie jest polaczeniem bezczelnosci z berdanoscia. Napewno zaczniesz sie wypowiadac ze CIE HEJTUJA bo tak jest najlatwiej , ale musisz wiedziec ze nie jestem hejterem a to co napisalem to tylko niesmak po ogladnieciu tego smiesznego flesza w ktorym TY biedactwo opisujesz swoj zal i smutek. Wszyscy mądrzy ludzie skojarzą odrazu twoj wpis z reklama twojej osoby. Nie martw sie HONEJ nikogo to nie interesuje.

    P.s
    Przestan kopiowac innych. Twoje teledyski i piosenki zaczynaja przypominac mini playback show.

    Nie pozdrawiam

    Lukasz P.

  174. Anonimowy 8 Marzec, 2014 at 15:37 Odpowiedz

    Cześć!!
    Honey, jestem Twoją wierną czytelniczką. Bardzo podobają mi się Twoje przemyślenia. To jak piszesz . . .
    Cieszę sie, że postanowiłam wejść na Twojego bloga. Jestem pełna podziwu za Twoją wytrzymałośc. To musiało być trudne: szukać dawcy i nie umieć znaleśc.

    Nie przejmuj się hejtami . . . Ci ludzie nie mają godności.
    Pozdrowienia
    Oluś : )

  175. Anonimowy 8 Marzec, 2014 at 18:06 Odpowiedz

    Ludzie są zawistni,wiekszosc boli sukces i szczęście innych.Nie wierza w to,ze ktoś moze byc szczery ,nauczyli sie ze wszystko jest robione pod publikę.. A cierpienia nie pojmą dopoki sami nie doświadcza,wiec nie ma się czym przejmować choć ciezko z pewnością "przełknąć" takie komentarze od ludzi którzy nie maja pojęcia o czym mówią.
    życzę dużo zdrowia 😉 i siły.

  176. Anonimowy 8 Marzec, 2014 at 18:35 Odpowiedz

    Kurcze Honey, jesteś piękna, utalentowana i przede wszystkim mądra 🙂 Mam nadzieję, że pod wpływem tych wszystkich miłych komentarzy pojawił Ci się uśmiech na twarzy 😀 a dla Was ludzie taka informacja: życie toczy się dalej, czasem się tak zdarza i nie należy robić z tego halo tym bardziej, że Honey sama wie, że podczas brania leków życie jest normalne! :)) Pozdrówki :)) :*

  177. Anonimowy 8 Marzec, 2014 at 20:18 Odpowiedz

    Honorato! Wielki wielki szacunek. Nie jedna gwiazdeczka wykorzystałaby taka ciężką historię, aby zyskać popularność i najzwyczajniej w świecie sprzedałaby się.. Ty zrobiłaś inaczej. Osiągnęłaś sukces swoją ciężką pracą, a teraz wyjaśniłaś wszystko na swoim blogu.. za darmo (choć mogłabyś ugrać na tym sporo kasy…) Tak trzymaj! A zawsze będziesz szanowana. Dużo dużo zdrowia. Nie trać nigdy swojej radości życia! Pozdrawiam.

  178. Natalia regegw 8 Marzec, 2014 at 20:21 Odpowiedz

    tak, oczywiscie teraz ludzie dopatrza sie tego, ze zamieszczajac ten wpis, robisz wokol siebie szum i chcesz zebyci wspolczuli. naprawde jestes bardzo inteligentna i szczera osoba, ktora mimo ze osiagnela tak duzo, to nie robi z siebie nie wiadomo kogo. i to chyba najbardziej wszystkich boli. ze nie podporzadkowalas sie temu, czego wymagaja media i swiat, w ktorym zyjemy, tylko ciagle idziesz wyznaczona droga. naprawde cie podziwiam, ze masz tyle sily, zeby czytac ciagle te komentarze, w ktorych ludzie oskarzaja cie codziennie o cos innego. a zrobienie z choroby i z czyjegos nieszczescia takiej sensacji, jaka robia media, jest dnem. zycze duzo zdrowia i dalej tyle sily, energii i checi do spelniania marzen 🙂

  179. Anonimowy 8 Marzec, 2014 at 20:50 Odpowiedz

    nie mogę uwierzyć w to, jak bezczelne są media. To jest Twoja prywatna sprawa i powinni uszanować, że pewne sprawy chciałabyś zachować tylko dla siebie. Media robią z tego pożywkę dla ludzi. Przykro mi, że żyjemy w takim brutalnym świecie.

    Honey. Życzę Ci dużo zdrowia oraz siły. Pozdrawiam!

  180. Nelly 8 Marzec, 2014 at 21:49 Odpowiedz

    Honka, od dawna wchodzę na twojego bloga i szczerze mowiac to nie trzymam twoich plakatow w pokoju, nie czekam na twoj koncert w mojej okolicy itp.. moze dlatego ze nie mam jakiegos duzego parcia na idoli i gwiazdy. Ale musze powiedziec jedno, mam do Ciebie ogromny szacunek. Jestes czlowiekiem jak kazdy inny, masz swoje problemy i zmartwienia ale kurde wierzysz w cos i idziesz do przodu.

  181. Anonimowy 8 Marzec, 2014 at 23:47 Odpowiedz

    POZBYLI SIĘ KOTA? CIEKAWE JAK. Pewnie wyrzucili na ulicę albo wywieźli. Spędziłaś 10 lat z tym kotkiem? I co? I piszesz, że się POZBYLI? Tak się nie pisze o ukochanym zwierzaku :///.

  182. Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 00:51 Odpowiedz

    Brawo Honorata! Za sile, za walke, za to, ze mimo choroby, mimo wszechobecnego chamstwa ze strony ludzi, Ty pokazalas, ze jestes mega! Nie poddalas sie, dzieki wlasnej determinacji wybilas sie! Takich ludzi trzeba podziwiac! To sa prawdziwe autorytety! Jestes cudownym czlowiekiem i zaslugujesz na mega szacunek i uznanie! Pozdrawiam i zycze duzo zdrowka oraz dalszych sukcesow!

  183. Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 01:40 Odpowiedz

    jasne, jasne… uwierzą ci tylko ci, którzy cię nie kojarzą z tamtych czasów! możesz sobie udawać milutkiego i poszkodowanego wrażliwca na którego wszyscy się niesłusznie uwzięli, ale i tak ludzie wiedzą, jak było, a właściwie jaka TY byłaś. nie rób z siebie świętej, bo to żałosne. :/ choroba chorobą, ale wielu osobom sprawiłaś przykrość swoimi komentarzami, matko tereso nastolatek z instagrama.

  184. Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 07:34 Odpowiedz

    od zawsze czytam Twojego bloga, ale rzadko komentuję cokolwiek. Jednak to muszę- HONORATA, olej to, co gadają inni, przejmuj się sobą, żyj w swoim świecie. Ludzie są zbyt podli, by się nimi nadmiernie zajmować. Nie martw się, co do tego, że czujesz się naga, bo chyba i tak większość Twoich fanow o tym wiedziala, tylko nie mowili o tym zbyt wiele. Głowa do góry, kochana!
    Piękną masz fryzurkę, w zasadzie mam podobna 😉
    buziaki!

  185. Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 08:20 Odpowiedz

    Sluchajac twoich wypowiedzi w internecie, sluchajac twoich piosenek, sledzac twojego instagrama i bloga mozna stwierdzic jak wielka masz sile oddzialywania, jak ogromna rzesza ludzi interesuje sie twoim zyciem, co zwazywszy na twoj wiek jest niezwykle. Jestes wielka a bedziesz jeszcze wieksza. Prosze niech piosenka On the line znajdzie sie na twojej nastepnej plycie! 🙂 Jestes mega :*

  186. Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 09:21 Odpowiedz

    Z całego serca życzę Ci zdrowa, ale nie rozumiem jednej rzeczy.. piszesz, że wydawaliście 200 zł dziennie na tabletki, to skąd miałaś pieniadze na te wszystkie ciuchy, wyjazdy itp?

  187. Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 09:21 Odpowiedz

    Z całego serca życzę Ci zdrowa, ale nie rozumiem jednej rzeczy.. piszesz, że wydawaliście 200 zł dziennie na tabletki, to skąd miałaś pieniadze na te wszystkie ciuchy, wyjazdy itp?

  188. Parisja 9 Marzec, 2014 at 11:12 Odpowiedz

    Współczuję. Naprawdę. Dzisiaj każda osoba publiczna, jeśli dojdzie do sytuacji, ze zachoruje ciężko, chwali się tym mediom. Dzięki temu są wszędzie i wszyscy im współczują. Zyskują na popularności. Mi się zawsze robiło niedobrze na widok tych publicznych wyznań. Np. Ostatnio Kora mówiła w mediach o swojej chorobie a ja już nie mogłam o tym czytać. Wielki plus dla Ciebie za to, że nie chcesz zyskiwać popularności dzięki chorobie. Liczy się talent.

    Pozdrawiam,
    Parisja
    http://summer-autumn-art.blogspot.co.uk/

  189. Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 11:17 Odpowiedz

    Nie jestem twoją fanką, trafiłam na bloga przypadkiem po przeczytaniu tej notki stwierdzam że mądra z Ciebie dziewczyna, i na prawdę zadziwia mnie twoj upor i dażenie do celu, marzeń.Naprawdę zazdroszczę bo niektórzy maja gówniane problemy a się przejmują.
    BĄDZ TWARDA I DUZO ZDRÓWKA ŻYCZE. POZDRAWIAM SERDECZNIE

  190. Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 11:56 Odpowiedz

    Ajjj…. Rozpisałaś się jak nigdy. Fakt mogłaś w ogóle nie wspominać o swoim życiu prywatnym. Teraz jak jesteś znana to niestety ale tak już jest ludzie będą wykorzystywać mimo że za jakiś czas to wszystko ucichnie. Ktoś pokaże dupe na jakimś pokazie i już nie będziesz głównym tematem w gazetach i na portalach. Tylko teraz kwestia Twojej psychiki żeby nie wracała do tych smutnych chwil kiedy tak cierpiałaś. Najważniejsze że teraz już jest wszystko OK! Trzymaj się :*

  191. Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 14:19 Odpowiedz

    Fotobloga śledziłam do pierwszego singla potem stal się reklamą twoich kawalkow. Wole ciebie tutaj, bardzie ludzką, prawdziwą a nie sztuczna jak P.B. trzymaj się tak mocno jak dotychczas !

  192. Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 15:08 Odpowiedz

    Jestem pełna podziwu. Pomimo tego, że czasami bywasz irytująca i za bardzo pozujesz to chylę czoła… Do tego jesteś odważna i dajesz dobry przykład innym jak powinni się spełniać, powinni zacząć działać i dostać kopa w tyłek a nie się wiecznie użalać.
    Zgadzam się z Tobą, nie mieści się w głowie, że ludzie mogą życzyć źle drugiemu człowiekowi… i tu w dodatku nawet go nie znając…
    Pozdrawiam i mimo tego co napisałam na początku bądź sobą 🙂

  193. Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 19:45 Odpowiedz

    Nie powinno się Tobie współczuć tylko podziwiać za odwagę, siłe walki i wytrwałość w tym co robisz. Ja Cie podziwiam. 🙂 Trzymaj się.

  194. Klaudia madristkaxd 9 Marzec, 2014 at 21:29 Odpowiedz

    brawo Honey! tak trzymać! nie poddawaj się napływom fal ciekawości mediów ani opinii znawców którzy wcale nic nie wiedzą:) ja sama wygrałam nowotwór i teraz żyję normalnie, mimo tego że w każdej chwili może to powrócić, to nikogo nie skreśla, a wręcz przeciwnie, pokazuje że powinniśmy doceniać każdy dzień jak i całe życie, bo mamy je tylko i wyłącznie jedno!:)

  195. Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 22:06 Odpowiedz

    Totalnie zaskoczył mnie ten wpis. Nie jestem wielką fanką twojej muzyki, chociaż niektóre twoje utwory bardzo mi się podobają. Nie zaglądam tu często, a jak zobaczę jakiś dłuższy wpis to już w ogóle omijam. Ten wpis jednak przeczytałam od początku do końca.
    Od zawsze podziwiałam Cie za to, jaka jesteś silna. Od ciebie nauczyłam się, żeby spełniać marzenia i nigdy się nie poddawać i myślę, że część swojego obecnego szczęścia zawdzięczam właśnie Tobie.
    Ten wpis tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że jesteś naprawdę niesamowitą, wyjątkową i silną kobietą i każdy z nas powinien brać z Ciebie przykład! 🙂
    Pewnie dużo będzie tutaj hejterów, ale wiedz, że są tutaj też osoby, które Cie wspierają i dla których jesteś niesamowitą inspiracją 🙂

    Martyna

  196. Anonimowy 9 Marzec, 2014 at 23:04 Odpowiedz

    MAM NADZIEJĘ, ŻE TO PRZECZYTASZ… WALCZĘ z chorobą od 2lat. z tym, że u mnie jest ciężej ze względu na to, że jestem praktycznie w depresji. Nie mam już sił. I taka notka pomaga. Chciałabym, abyś wiedziała, że nie słucham Twojej muzyki, masz świetny głos. Mimo to jestem tu z Tobą od początków Twojego "photoblogowania." Bardzo szanuję to, co robisz. Co więcej. Szanuję Cię jako osobę. Jesteś bardzo wyjątkową, mądrą i silną dziewczyną. Chciałabym mieć tyle odwagi w sobie, co Ty. Chociaż połowę. To by mi dało Powera do życia, którego na ten moment mi brak. Fakt jest tak, że wszyscy na około mnie umierają, w zeszłym roku z mojej rodziny "pochowałam" kilka osób, które zmarły na raka. Widząc ich, widziałam siebie. Nie wyobrażasz sobie, co to za uczucie. Non stop zastanawiam się, ile jeszcze. Nie jest tak źle, ale moja psychika nie pozwala mi cieszyć się z dnia dzisiejszego. Szukam we wszystkim i we wszystkich błędów, wszystko nadmiernie analizuje, a do tego mój kontakt z ojcem jest bardzo napięty. Przeżywam koszmar dnia codziennego, jeżeli nie wyjdę z domu. Ciesz się tym, co masz, pięlegnujesz swoje życie pięknie i widać jak ta choroba Cię wzmocnila jako człowieka, nabrałaś innego spojrzenia na niektóre sprawy. To, co kiedyś wydawało Ci się błahostką, dziś jest dla Ciebie skarbem. Wiele osób tego nie zrozumie… I głupie komentarze mijaj oczami, bo ludzie gadają głupoty i będą gadać. Takie życie. Jesteś inspiracją jak najbardziej. I pisząc to, popłakałam się, bo wiele bym dała, że chociaż w połowie być nastawioną do życia, jak Ty. Ale jak widzisz na moim przykładzie, nie każdy potrafi to zrobić. Niekiedy potrzeba kopa, żeby iść dalej, tylko najpierw musi znaleźć się taki ktoś. Pozdrawiam.

  197. Anonimowy 10 Marzec, 2014 at 01:29 Odpowiedz

    Witam,
    do dzisiaj nie wiedziałem kim Pani jest. Zresztą mniejsza o to. Chciałem jedynie wyrazić uznanie dla Pani nastawienia do życia. Bardzo mi się spodobało! Życzę także uśmiechu, zdrowia i nie czytania bzdur na swój temat. Strata czasu. Z tego co widzę wielu ludzi bardzo dobrze Pani życzy. Pozdrawiam.

  198. Angelika Wańdoch 10 Marzec, 2014 at 09:22 Odpowiedz

    Uważam, że przez osoby, które piszą takie komentarze jak wyżej przemawia tylko zazdrość. Prawda jest taka, że jeśli masz pomysł na siebie i uparcie do tego dążysz to najprawdopodobniej to osiągniesz, bo jak to się mówi – Dla chcącego nic trudnego.
    Życze zdrowia.

  199. Angie 10 Marzec, 2014 at 10:59 Odpowiedz

    tak, tak! teraz już wiem co mi przypominało nazqwisko Skarbek.
    byłam na wakacjach w Zgorzelcu i taką puszkę widziałam. wrzuciłam jakieś tam drobne z zakupów.
    nazwisko nietypowe, kojarzy się ze skarbem więc zapamiętałam…

  200. Anonimowy 10 Marzec, 2014 at 11:55 Odpowiedz

    są plusy tej sytuacji 🙂 jesteś teraz dużo mądrzejsza i przekonałaś się jak naprawdę działają media :P. Pozdrawiam

  201. Anonimowy 10 Marzec, 2014 at 13:14 Odpowiedz

    Lubię Twoje piosenki 🙂
    Jesteś tylko trochę starsza ode mnie 🙂 podziwiam Cię niesamowicie. Widziałam na różnych stronach o Tobie, że chora i wgl.
    Szczerze nie wierzyłam bo nie wyglądasz żebyś przeszła kiedyś straszną chorobę, brniesz dalej i jesteś niesamowita w tym co robisz 🙂
    Pozdrawiam i dużo, dużo zdrówka 🙂 Trzymaj się! 🙂

  202. Anonimowy 10 Marzec, 2014 at 14:33 Odpowiedz

    Honorcia życzę dużo zdrówka, tak jak pisałaś, aby ci tego życzyć 🙂 zgodzę się z tobą- ludzie bywają perfidni. I zgodzę się po raz kolejny z tobą- rak to nie wyrok. Osoba chora może normalnie funkcjonować i żyć, nie wiem, dlaczego niektórych ludzi to tak dziwi. Moja mama też chorowala na raka. Kiedy dowiedziałam się o diagnozie, płakałam cały czas i prosiłam Boga, aby nie zabierał mi mamy. Przeżywałam to bardziej niż mama. Ja obawiałam się najgorszego, ale mamusia miała podobne nastawienie jak ty- normalnie żyła, pracowała. A tych pieprzonych ludzi to tak nad zwyczaj dziwilo- że JAK TO? Oni myśleli, że rak to wyrok. Oni myśleli, że mama siedzi cały dzień w domu i płacze.
    Mama dowiedziała się o chorobie około rok temu. Wtedy poddała się operacji wyciecia guza, a ja nie mogłam się po prostu pozbierać. Myślałam, że Bóg zabierze mi mamę. Myślałam: to nie może się stać, mam dopiero 13 lat, mamusia musi widzieć, jak dorastam.
    Zabieg, badania. Ten strach i troska. To sprawiło, że chodziłam wiecznie przybita i smutna. Kolegom, koleżankom i nauczycielom to wydawało się podejrzane i pytali się: co ci jest, o co chodzi? Nigdy nic nie mówiłam. Bo co to ich obchodzi?
    Ale plotki się rozeszły i nauczyciele wiedzieli, że moja mama jest CHORA. Na szczęście byli na tyle dobrzy, że nikomu tego nie mówili i potrafili okazać mi wsparcie 🙂
    Dzisiaj mamusia jest już zdrowa 🙂 robiła różne badania- usg, tomografie. Nie miała niczego niepokojącego.
    Od tamtej pory wiem, co jest w życiu najważniejsze. Kocham mamę i wiem, że Bóg tak szybko mi jej nie zabierze- bo Bóg widzi, że to jeszcze NIE TEN CZAS.
    I uczę się już w innej szkole, czyli w gimnazjum. Tam nikt z moich rówieśników nie wie o tym. I nie mam zamiaru o tym nikomu mówić- jestem strasznie nieufna i mam pewność, że by już o tym wygadali.
    Honorcia- ciesz się życiem, ono jest piękne. Jesteś bardzo mądra i cieszę się, że nie masz zamiaru zmieniać się przez ten nieprzymyslany incydent. A ja teraz się poplakalam :'( podziwiam ciebie i po raz pierwszy powiedziałam/napisałam komuś o chorobie mamy.Trzymaj się! :**
    A.

  203. Anonimowy 10 Marzec, 2014 at 18:03 Odpowiedz

    Podziwiam Cię za siłę. Ja od dziecięcych lat chorowałam na depresję w związku z porzuceniem przez rodziców i potrzebowałam kilkunastu lat, żeby w ogóle odważyć się leczyć (wierzyć, że możliwa jest zmiana), kiedy oczywiście zdarzyło się parę nieudanych prób samobójczych. Od dwóch lat się leczę, ale nie umiem zebrać w sobie siły na nadzieję. Mam wrażenie, że robię jeden kroczek na miesiąc, a cel wyzdrowienie jest wiele kilometrów ode mnie 🙁

  204. Anonimowy 10 Marzec, 2014 at 21:53 Odpowiedz

    Czesc Honoratko ! Trzymaj sie, ja mam CML 12 lat.
    Od 3.,lat nie biore GLIVECK I nie ma nawrotu choroby. Zycze tobie teho samego. Tylko podziekoj Bogu, dostalas druga szanse.

  205. Nikola Szulc 12 Marzec, 2014 at 17:03 Odpowiedz

    Ludzie z pozytywnym nastawieniem a przede wszystkim Ci,którzy się uśmiechają, potrafią poradzić sobie z wieloma problemami w każdej sferze swojego życia. Realizuj się dalej i przede wszystkim korzystaj z życia 🙂 Zresztą doskonale o tym wiesz 🙂 Jesteś moją inspiracją,budujesz wewnętrznie. Zgorzelec Cię pozdrawia ! A ja życzę dalszych sukcesów,bo życie jest tylko jedno i należycie je wykorzystaj !

    Koleżanka ze szkoły 😉

  206. Anonimowy 12 Marzec, 2014 at 20:17 Odpowiedz

    nie przejmuj się ludźmi!!!!!Oni zawsze będą gadać-dobrze czy źle -ale zawsze!!!Mądry zrozumie a głupi będzie rozsiewał plotki.Trzymaj się mocno i mimo wszystko promuj nasze miasteczko-gwiazdeczko!!!!!Pozdrawiam i zapraszam przy okazji na ponowny spacerek rekreacyjny po parku zgorzeleckim-dla zdrowia i ducha.

  207. Veronica 13 Marzec, 2014 at 09:39 Odpowiedz

    Respect Hon. Tym wpisem udowodniłaś , że ludzie to bezmyślne istoty, które żerują na cudzych problemach… nie potrafią uszanować czyjejś prywatności ( tym bardziej gdy ktoś jest medialny) jesteś wielka i wielka pozostań!

  208. Anonimowy 13 Marzec, 2014 at 16:56 Odpowiedz

    Ja wiedziałam o tym już dawno, mimo, że ze Zgorzelca nie jestem… Kiedyś trafiłam na fundacje mam marzenie i właśnie stamtąd się dowiedziałam 😉 Nie rozumiem jak ludzie mogą być tak zawistni.

  209. Anonimowy 14 Marzec, 2014 at 08:27 Odpowiedz

    Noo tak biedna Honoratka ale refundacje z nfz ma. nie powinnas nic pisac bo nie jestrs tego winna swoim jak ich nazywasz fanom..jakie masz niemanie o swojej pozal sie tworczosci. obudz sie .

  210. Anonimowy 14 Marzec, 2014 at 16:27 Odpowiedz

    Hmm hejty się zaczynają dlatego, iż fani oraz pseudofani czują się obrażeni i oszukani… Może mają po części trochę racji, ale to tak prywatna sprawa, że większość tak właśnie by zrobiła na Twoim miejscu – zachowała to dla siebie i najbliższych. Oczekiwanie łaski, litości, współczucia i robienie z siebie ofiary a zarazem sensacji to nie sztuka. Sztuką w tym przypadku jest dokonanie tego, co Ty tutaj opisałaś. Wiele osób by tego nie wytrzymało i by się załamało, ale Ty ze swoim samozaparciem dałaś radę i dzięki temu wiele osiągnęłaś. To jest sukces. Wiec trzeba być twardym!
    Pozdrawiam i życzę zdrowia 🙂
    Marta

  211. Anonimowy 15 Marzec, 2014 at 08:13 Odpowiedz

    Honey nie martw się jesteś WSPANIAŁĄ , UTALENTOWANĄ ORAZ ŚLICZNĄ PIOSENKARKĄ !!!
    Ja jestem twoją wielką fanką codziennie słucham twoje piosenki 🙂
    PROSZĘ W WOLNYM CZASIE PRZYJEDZIESZ DO LEGNICY TAK CHCIAŁĄBYM Z TOBA CHOĆ JEDNO ZDJĘCIE ORAZ AUTOGRAF!!!!
    Pozdrawiam serdecznie 3maj się 🙂
    ps jestes moja idolką .

  212. Deliah 18 Marzec, 2014 at 18:01 Odpowiedz

    Eh, przykre, ale trzeba żyć dalej. Super że sobie radzisz, mam nadzieje że rak nie będzie postępował. Oby tak dalej. 🙂

    PS. Ludzie, Hon napisała, że nie chce współczucia, więc możecie skończyć z pisaniem "współczuję :(", bo to nic nie da 🙂

  213. Saga 18 Marzec, 2014 at 18:06 Odpowiedz

    Życzę Ci z całego serca zdrowia ! Cała ta sytuacja ogromnie mnie wstrząsnęła a mianowicie wypowiedź tej bezczelnej za przeproszeniem Baby ! Trzymam za ciebie kciuki ! Jesteś bardzo silna i to widać cała sytuacja nie została zamieciona pod dywan. Wyjaśnienia są na prawdę szczere i prawdziwe. ♥

  214. Cathen 18 Marzec, 2014 at 18:26 Odpowiedz

    Są różne typy ludzi, wiadomo, że jedni będę Cię wspierać, życzyć zdrowia, a drudzy będą Cię wyzywać, twierdzić, że zmyślasz lub, że po prostu najlepiej byłoby gdybyś umarła. Tacy są ludzie. Mili, źli, wredni, współczujący itd.
    Najważniejsze abyś nie przejmowała się ludźmi typu p. Korwin itp.
    Mam nadzieję, że ten temat ucichnie i dadzą Ci spokój 🙂

  215. onlybody 18 Marzec, 2014 at 18:56 Odpowiedz

    Dziewczyno jesteś genialna! podziwiam cię od dłuższego czasu, śledzę twojego bloga bardzo długo i musze powiedzieć, że zdecydowanie urosłaś w moich oczach kilka centymetrów! BRAWO DLA CIEBIE, nie daj się, a zakompleksionych ludzi niech dalej zżerają kompleksy! Zdrówka! :*

  216. Kasiorra 18 Marzec, 2014 at 19:05 Odpowiedz

    Odważne wyznanie! Podziwiam twoja odwage. Oraz trzymam kciuki abys to wszystko przeszla:) jestes silna skoro tak dlugo nosilas to w sobie wiec cie to nie zlamie:) wierze w to 🙂 zycze duzo zdrowia i sily! Trzymaj sie:*

  217. Tinna 18 Marzec, 2014 at 19:54 Odpowiedz

    Honorato kochana! Trzymaj tak dalej, rób to co kochasz, nie przejmuj się złymi komentarzami na swój temat i zarażaj swoją mega pasją innych

    Kocham
    T

  218. Jakub Stos 19 Marzec, 2014 at 15:47 Odpowiedz

    Honey życzę zdrówka jakoś będzie ;D Nie przejmuj się tymi co szydzą z twojej choroby wiem ze to dla Cb ciężkie ale da się z tym żyć przecież nie jest to zakaźne! więc nw czemu nie którzy szydzą sb z Cb ciek wiesz ciekawe jak oni by sie czuli gdyby z nich tak szydzono ! Honey życzę powodzenia dasz rade wieżę w cb ;D

  219. foyer 19 Marzec, 2014 at 21:24 Odpowiedz

    NIE WIEM CZY TO PRZECZYTASZ… ale chciałabym.

    Od samego początku jak Cię poznałam (przez media, wywiady, teledyski) to (pomijając aspekt artystyczny/muzyczny) pomyślałam, że w tobie coś… coś dobrego, jakaś siła, jakaś prawda, jakiś talent (co może brzmi zabawnie jak się to przełoży na słowa, ale nie jest takie jak chodzi o odczucia). Dlatego choć Cię nie znam, to Cię lubię – za bycie konsekwentną, za mądrość z którą się urodziłaś, za to jak Cię rodzice wychowali.

    Po przeczytaniu tego wpisu życzę Ci jednego… dalszych sukcesów na rodzimym i zagranicznym rynku muzycznym. Innych życzeń Ci nie składam, bo… po prostu chcę Cię widzieć w prasie i mediach, słuchać w stacjach muzycznych etc.

    HONORATKO… <3

  220. Anonimowy 21 Marzec, 2014 at 08:17 Odpowiedz

    Honoratko twoje rodzinne miasto ZGORZELEC JEST Z TOBA.Nie przejmuj się niczym i nikim. Ludzie są zazdrośni i zawistni. Jesteś idolką moich 2 córek 9 i 11 lat i ja także lubie słuchać twoich piosenek. Życzę ci powodzenia a przede wszystkim dużo zdrówka i spokoju dla Ciebie i twoich rodziców.

  221. Anonimowy 25 Marzec, 2014 at 20:16 Odpowiedz

    Dziękuje Bogu, ze stać Cie na takie tabletki. Niektórzy nie mają na tabletki, które kosztują 200 zł na miesiąc 🙂

  222. Anonimowy 29 Marzec, 2014 at 16:16 Odpowiedz

    Honorata, oczywiście współczuję Ci tego wszystkiego, co przeszłaś, ale nie rozumiem jak mogłaś być w szoku tym, jaką sensację wywołałaś. Przecież wiesz jak funkcjonuje "show-biznes". Dlatego trochę nie wierze w ten "nieprzemyślany" z Twojej strony komentarz…

  223. Michel Toussaint 6 Kwiecień, 2014 at 22:23 Odpowiedz

    Przykro mi ze ludzie z Twojego (naszego) miasta sa tacy wlasnie – tez pochodze z tego miasta a wyjechalel 11 lat temu…pewnie Ci zazdroszcza , ze odnioslas sukces i chca ukarac za to!
    Zgorzelczanie—–opamietajcie sie.

  224. Anonimowy 21 Kwiecień, 2014 at 20:04 Odpowiedz

    Honey, Trzymaj się, nie przejmuj się słowami innych, chociaż wiem, ze to ciężki. Ludzie potrafią być perfidni, wredni i wpychać nos w nie swoje sprawy i nie swoje życie. Jest to straszne, ale nic na to nie poradzimy.
    Życzę zdrówka i spełniaj marzenia!

  225. Lonely.♥ 22 Kwiecień, 2014 at 22:27 Odpowiedz

    hej. mam pytanie.
    może nie powinnam o to pytać, bo jak się domyślam to trudny dla Ciebie temat i zrozumiem jeżeli nie odpowiesz, ale… jak to się zaczęło.. znaczy, jeszcze przed diagnozą miałaś jakieś objawy? źle się czułaś czy coś podobnego i dlatego postanowiłaś iść zrobić badania? czy może to były zwykłe badania okresowe, w których wykrytą tą chorobę, ale wcześniej nie dawała ona żadnych objawów?
    jeśli to nie problem proszę o odpowiedz. to dla mnie bardzo ważne.

    + pozdrawiam i dużo zdrowia życzę! 🙂 ♥

  226. Anonimowy 23 Kwiecień, 2014 at 11:08 Odpowiedz

    Jesteś świetna , a siła , którą masz w sobie mobilizuje innych chorych do działania 🙂 Bardzo Ci za to dziękuję 🙂 Życzę dużo zdrowia ! Pozdrawiam :*

  227. Anonimowy 29 Kwiecień, 2014 at 16:56 Odpowiedz

    chyba jednak wiedziałaś co odpisujesz na komentarz. zważając na to, że gdy dziewczyny wielokrotnie pytały się Ciebie w komentarzach o spadek wagi, o ćwiczenia, o to jak schudłaś, wcale tak chętnie nie odpowiadałaś. ba! nie dopatrzyłam się odpowiedzi na ten temat… a tutaj jakoś napisałaś o chorobie, chociaż milczałaś tyle lat…

  228. Roza ;3 18 Maj, 2014 at 13:49 Odpowiedz

    Kocham cię z całego serca <3. Jesteś przykładem dla wielu ludzi. Nie przejmuj się mediami! Masz fanów którzy cię kochają! Ciesz się życiem . Trzymaj się ciepło Honey <3. Kochamy cię!

  229. Kalina Bełka 24 Maj, 2014 at 10:52 Odpowiedz

    Dziękuję za Twoją historię, Honey. To, co napisałaś, jest niezwykle inspirujące. Podziwiam Twoją siłę i świadomość. Życzę zdrowia, szczęścia i sukcesów we wszystkim, co robisz 🙂

  230. Kalina Bełka 24 Maj, 2014 at 10:59 Odpowiedz

    Dziękuję za Twoją historię. Jest niezwykle inspirująca. Podziwiam Twoją siłę i świadomość. I talent. Życzę zdrowia, szczęścia i sukcesów we wszystkim, co robisz 🙂

  231. Anonimowy 28 Maj, 2014 at 19:28 Odpowiedz

    Honey , trzymaj się nie słuchaj innych ludzi co myślą że znają cb.lepiej niż ty sama 😉
    Zdrowiej nam , pamiętaj że masz dużo fanów i że każdy z nas bardzo cię wielbi , a nawet i KOCHA ! :**
    Pozdro,,,
    A no i odwiedź Krokowe <33

  232. Anonimowy 22 Sierpień, 2014 at 20:10 Odpowiedz

    Witam wszytkich serdecznie
    w zyciu tak jest wlasnie ze nigdy nie wiemy co nas jutro spotka-czy nie wykryja choroby jak u Honoraty czy wielu wielu ludzi-ale najwazniejsze jest to by sie nie poddawac by miec przy sobie bliskich.Czesto wchodze na tego bloga, lubie go czytac a nawet nie wiedzialam ze niedlugo I ja bede poszukiwac pomocy dla przyjaciela, ktory ma dopiero 24 lata I wiele wiele jeszcze przed soba.O chorobie dowiedzial sie 3 miesiace temu….zreszta poczytajcie sami I prosze o kazda podpowiedz kazda mysl czy pomysl-Ciebie Honoratko rowniez,bo wiem ze jestes madra I czula osoba.Pozdrawiam http://www.alivia.org.pl/skarbonka/sebastian-miskiewicz

  233. Anonimowy 28 Sierpień, 2014 at 10:05 Odpowiedz

    Bardzo Cię lubię i jest mi Cię żal … Życzę powrotu do zdrowia a mam małe pytanko … Czy piosenka Sabotaż była o tym raku
    Bo czuje że tak gdy ją śpiewasz

  234. Anonimowy 18 Maj, 2015 at 17:09 Odpowiedz

    Proszę podziel się informacją gdzie można dostać tak piękne peruki jak zaprezentowalas ostatnio np blond. ( pytam z powodów onkologicznych, po przejściu wszelkich sklepów nie napotkałam nawet jednej w połowie tak pięknej jak Twoja! ) Pozdrawiam.

Zostaw komentarz

Uzupełnij wymagane dane