Monthly Archives

Styczeń 2014

Zaklinacz czasu

29 stycznia 2014
Hej! Moje wczorajsze gołąbki wyszły IDEALNE!! Nie chcę się chwalić, ale jestem całkiem dobrą kucharką, przynajmniej tak twierdzą Ci, którzy moje potrawy próbują i mam szczerą nadzieję, że nie chcą być po prostu mili… 🙂 
Lubię te momenty, kiedy zostaję sama w domu. Na co dzień mieszkam sama, ale zazwyczaj ciągle ktoś u mnie jest. Czuję, że mam wtedy ten właściwy czas tylko dla siebie. Zazwyczaj robię wtedy długą, pachnącą kąpiel, wcieram we włosy wszystkie możliwe specyfiki z nadzieją, że rano obudzę się z warkoczem Roszpunki, odpisuję na dziesiątki zaległych maili (uwielbiam poświęcać wolny czas- pracy…), a przede wszystkim kocham czytać. Jestem niekwestionowanym molem książkowym. Przede wszystkim dlatego, że lubię przenosić się do miejsc, ludzi, otoczenia, którego nie mam na co dzień. Rzeczywistość często mnie męczy i przerasta, a takie książkowe ucieczki są dla mnie niewątpliwym ukojeniem. Zaprzyjaźniona księgarnia podesłała mi ostatnio książkę pt. „Zaklinacz czasu” to doskonała lektura na początek roku: czas, kiedy planujemy jak zmienić życie czy jak lepiej spędzać go z rodziną i przyjaciółmi. Ta prosta i subtelna opowieść jest nie tylko źródłem aforyzmów i złotych myśli, ale też prawdziwą inspiracją i impulsem do życiowych zmian. 
Wiem, że wielu z Was również lubi czytać, więc mam dla Was jeszcze specjalny kod rabatowy na książkowe zakupy, szczegóły znajdziecie tutaj: http://www.znak.com.pl/specjalna,oferta,promo_blog_honey
Na moim facebooku powstał specjalny post, pod którym możecie zadawać swoje pytania do mnie. Pytajcie o co tylko chcecie. Wybiorę najciekawsze z nich i odpowiem w formie video w najbliższym czasie  Macie czas do niedzieli 2/02/14  Autorzy wybranych pytań dostaną zdjęcie z dedykacją i autografem. Wchodźcie na www.facebook.com/honeyofficial i zadawajcie pytania pod właściwym postem 🙂
Pozdrawiam, buziaki!
H.
Komentarze: 62

Dress

28 stycznia 2014
Cześć Skarby 🙂 Co za okropna zima do nas przyszła… Naprawdę nie mam ochoty w ogóle wychodzić z domu… Już nie mogę doczekać się kolejnego sezonu koncertowego, przygotowuję dla Was nowe niespodzianki, lepsze choreografie, lepsze aranżacje, lepsze efekty 🙂 Obiecuję, że nie będziecie zawiedzeni. Będzie to kontynuacja trasy MY NAME IS MILLION Tour, podczas której będę pracowała nad nowym materiałem na płytę, która powinna pojawić się pod koniec tego roku. Pierwszy koncert odbędzie się już 14/02 na Walentynki w BOGATYNI, więcej informacji tu: https://www.facebook.com/events/1405788219669969
Jeśli chcecie, abym zagrała koncert w Waszym mieście, zgłaszajcie się do organizatorów, klubów czy domów kultury w Waszych miastach, kontakt z moim tour managerem poniżej:
office@hqtalents.com  
+48 61 641 6000
Dzisiaj planuję pierwszy raz zrobić sama gołąbki, zawsze robiłam je z mamą w domu, ale „na swoim” zrobię je pierwszy raz. Zapewne się zdziwicie, że mama zazwyczaj dodawała do klasycznego mięsa mielonego i ryżu… pieczarki i kukurydzę ? Serdecznie polecam Wam wypróbować dodanie tych dwóch składników, bo wszystko razem smakuję obłędnie. Mam nadzieję, że uda mi się porobić jakieś zdjęcia, to z chęcią pokażę Wam efekty moich kuchennych poczynań. 
Poniżej przedstawiam Wam kolejną stylizację, elegancka, rozkloszowana sukienka opięta w talii, połączona z pięknymi, klasycznymi, złoto-metalicznymi szpilkami.

buty- www.choies.com, sukienka- niumi
zdjęcia: www.meetmyfashion.com
opalanie natryskowe by https://www.facebook.com/summerbeamtarnow

Chciałam Was jeszcze serdecznie zaprosić do kupowania najnowszego wydania magazynu PANI, gdzie znajdziecie spory artykuł o mnie, mojej muzyce oraz nastawieniu do miłości.

Życzę wszystkim miłego dnia, pozdrawiam.
H.

Komentarze: 88

Placek z jabłkiem

24 stycznia 2014
Cześć Kochani! Ostatnio w końcu znalazłam chwilę, aby wybrać się do mojej koleżanki Ani (www.meetmyfashion.pl). Spędziłam u niej świetne trzy dni i zdecydowanie częściej potrzebuję takich wypadów. Teraz kiedy panuje przeszywający mróz tylko marzę o wyjeździe, gdzieś gdzie jest ciepło… Nie do końca się na to zapowiada. Moja budowa startuje już w maju, a ja mam w związku z tym mnóstwo formalności do załatwienia. Dzisiaj zacznę już działać ze wszelkimi pozwoleniami… Czeka mnie baaaardzo intensywny rok, ale uwielbiam wyzwanie, więc bardzo się cieszę z tego powodu.
Podczas mojego krótkiego wyjazdu do Tarnowa, razem z Anią zrobiłyśmy szarlotkę z jabłkami, ja osobiście nie przepadam za słodyczami, ale Anula odpowiednio zaopiekowała się ciastem 😀 Poniżej przedstawiam Wam przepis oraz zdjęcia „krok po kroku”:
Składniki na ciasto:
– 3 szklanki mąki
– 1 kostka margaryny
– 5 żółtek
– 3 łyżki cukru
– 1 łyżeczka proszku do pieczenia
– kisiel truskawkowy
– 1 kg jabłek 
– 1 szklanka cukru
– 5 białek
Zagnieść ciasto, 3/4 dać na blaszkę, resztę schować do zamrażalnika. Na ciasto na blaszce rozłożyć jabłka, pokrojone w ósemki. Ubić 5 białek z jedną szklanką cukru, dodawanego porcjami. Do ubitego białka dodać kisiel (proszek prosto z opakowania), dobrze wymieszać. Wylać ubitą miksturę na blaszkę z jabłkami. Na górę zetrzeć 1/3 ciasta z zamrażalnika. Piec ok. 1 godz. w temperaturze 170-190 stopni.

Smacznego! 🙂
Wielkie buziaki dla Was, trzymajcie się ciepło w te przeraźliwie mroźne temperatury 🙁
LOVE, H.
Komentarze: 72

Black and white

22 stycznia 2014
Cześć Kochani! Na szczęście już do Was wróciłam.. 🙂 Co u Was słychać? Mam nadzieję, że wszystko dobrze. Ja obecnie przebywam we Wrocławiu, ale już jutro wracam do Warszawy. Niestety w drodze do Wrocławia zostałam okradziona w pociągu, ale na razie nie chcę pisać szczegółów, bo prowadzone jest śledztwo w tej sprawie. Mam starty na kilka tysięcy… szkoda gadać. Jestem totalnie zażenowana nieuczciwymi ludźmi, złodziejami, kłamcami i innymi wybrykami natury. Zupełnie nie toleruje bycia złym człowiekiem i podejmowania się np. kradzieży, ale głęboko i może trochę naiwnie wierzę w to, że co od siebie dajemy, prędzej czy później do nas wróci. Mama zawsze mi powtarzała- „kradzione nie tuczy”, stąd bałam się nawet potajemnie podkradać słodyczy z szafki. EDIT: (bo niektórzy nie zrozumieli), bo bałam się, że mogę np. się zatruć. Niestety niektórzy nie mają w życiu żadnych podstawowych zasad moralnych.
Poniżej zdjęcia, które zostały zrobione przez www.meetmyfashion.pl . Mam nadzieję, że Wam się podobają. Chcielibyście więcej postów z takimi zdjęciami?

okulary, spódniczka, buty- www.choies.com, bluzka- Top Shop, naszyjnik- Zara, czapka- Stradivarius

PS Niedługo planuję przeniesienie bloga na mój własny serwer, aby nie być w żaden sposób zależna od nikogo i niczego. Poza tym planuję zmienić zupełnie wygląd bloga, pierwszy raz od 4 lat… 🙂 Co Wy na to? Nie będziecie się tu czuć obco? Wasze zdanie jest dla mnie kluczowe, stąd pytanie 🙂
Wielkie buziaki dla Was, nawet nie wiecie jak się cieszę, że znów mogę do Was regularnie pisać!!
Love, H.

EDIT:
Czy naprawdę muszę tłumaczyć ludziom co oznacza stare, polskie powiedzenie „KRADZIONE NIE TUCZY” ?
Dostałam własnie taki komentarz na blogu „jak „kradzione nie tuczy” tzn ze masz tą radosc z kradziezy, ze nie musiałas na to wydac, wiec nie ubolewasz nad tym, tylko masz profit…wiec jak „bałas sie podkradac” ??? to sie do siebie nijak ma 😀 niezbyt jesteś inteligentna”
Moje rozumowanie i prawidłowe skopiowane wyjaśnienie jest, że przysłowie „kradzione nie tuczy” oznacza, że „rzecz zdobyta w nieuczciwy sposób nie przynosi korzyści”, stąd też na moim blogu pojawiła się wzmianka, że „Mama zawsze mi powtarzała- „kradzione nie tuczy”, stąd bałam się nawet potajemnie podkradać słodyczy z szafki.” – idąc dalej tropem prawidłowego znaczenia tego powiedzenia- BAŁAM SIĘ, ŻE SIĘ NP. ZATRUJĘ TYMI SŁODYCZAMI.
Naprawdę musiałam to tłumaczyć? Powiedzcie, że tylko parę osób nie rozumiało, bo się załamie poziomem wiedzy i rozumowania podstawowego 🙂

Komentarze: 171