Monthly Archives

Maj 2012

I

30 maja 2012

Hej! Wielkie porządki zrobione, zakupy w Ikei zrobione, stara, dobra gitara przywieziona- czyli przyjazd rodziców pozytywnie odbił się na moim małym, warszawskim życiu. Już dzisiaj o 2:00 w nocy wyruszamy do Zgorzelca, gdzie będę zaledwie przez 2 dni. Później trasa Goerlitz- Police- Milejów. Jestem mega wściekła, bo logistyka i komunikacja są totalnie do dupy i oczywiście jak zwykle dowiaduje się o wszystkim za późno. Dostaję już z tym szału!!!!!! Do tego nie jestem jeszcze w ogóle spakowana. Muszę zażegnać mój kryzys zrzędzenia i wziąć się w garść…

Dla Was dzisiaj mój najnowszy, bardzo szczery i prawdziwy wywiad dla portalu mamycel.pl, polecam serdecznie i zapraszam do czytania:

Czy marzyłaś o karierze wokalistki już jako mała dziewczynka?

Kiedy byłam małą dziewczynką często brałam skakankę, która miała służyć mi za mikrofon, zamykałam się w pokoju, puszczałam ulubioną kasetę i dawałam czadu dla wyimaginowanej publiczności. Mimo tego, w tamtych czasach to nie był mój główny cel. Marzyłam głównie o założeniu swojej szkółki jeździeckiej, chciałam brać udział w zawodach konnych i właśnie z tymi zwierzętami planowałam swoją przyszłość. 

A spodziewałaś się takiego obrotu wydarzeń, że jak dziewiętnastolatka będziesz występować na polskiej scenie, a Twoje utwory będą mogli usłyszeć ludzie z zagranicy w swoich radiach?

Nigdy nie przypuszczałam, że zajdzie to aż tak daleko… Natomiast każdy etap w moim życiu daje mi nowe nadzieje i w inny sposób zaczynam postrzegać to, co dzieje się wokół mnie. Dało mi to naprawdę duże pokłady wiary w siebie, których nieraz mi brakowało, mimo, że starałam się tego nie pokazywać. Dostałam tak wspaniałą szansę od losu i zrobię wszystko co w mojej mocy, aby skorzystać z niej jak najlepiej. 

Jak Twoi rodzice reagują na to wszystko, co dzieje się wokół Ciebie? Są z Ciebie dumni, czy raczej martwią się, że coraz mniej czasu poświęcasz na spotkania z nimi?

Moi rodzice od zawsze trzymali za mnie kciuki. Jestem im bardzo wdzięczna za to, że nigdy nie starali się mnie ograniczać, ani do niczego zmuszać. Kiedy w wieku 16 lat pierwszy raz pojechałam kilkaset km w Polskę „gonić” swoje marzenia (do studia nagraniowego w Krakowie) bez zastanowienia mnie puścili, ale z eskortą mojego starszego brata. Mieszkam aż 500 km od domu rodzinnego, ale widzimy się kiedy tylko jest ku temu okazja. 

Czy to właśnie oni pomagali Ci w drodze do sukcesu?

Rodzice dali mi tylko, a tak naprawdę AŻ- duże pokłady wsparcia mentalnego. Zawsze mogłam porozmawiać z nimi o swoich planach i nigdy nie patrzyli na nie jak na zbyt górnolotne, czyli nie do zrealizowania. Wierzyli, że mi się uda, a ta wiara naprawdę dużo mi dała.

Opowiedz nam co czujesz, kiedy śpiewasz.

Czuję wolność. Coś, do czego zmierzam przez całe swoje życie. Kocham być osobą wolną i niezależną od niczego i nikogo osobą. Właśnie to odczuwam na scenie, kiedy śpiewam nie mam wokół siebie żadnych ograniczeń. Uwielbiam występować. Według mnie to najlepszy aspekt popularności.

A co powiesz o swoich fanach?

To właśnie oni najbardziej pomagają mi w osiąganiu moich małych sukcesów. Zawsze mogę na nich liczyć i jeszcze nigdy mnie nie zawiedli. Jestem dla nich, a co najwspanialsze- oni są dla mnie.

To pewnie oni Cię motywują… 

Dokładnie. Dają mi nieskończone pokłady pozytywnej energii, szczególnie na koncertach. 

Kiedy zaczęłaś być znaną osobą, miałaś jakieś opory, by wypowiedzieć się przed kamerą lub przed większą publicznością?

Początki były straszne! Sama się z siebie śmieje jak oglądam swoje wywiady sprzed roku. Zupełnie nie potrafiłam obchodzić się z kamerą i czułam się naprawdę skrępowana kiedy przyszło mi już coś nagrać. Nawet do tej pory nie jest tak jak być powinno, ale widzę już diametralną różnice. Człowiek uczy się przez całe życie, dlatego jest jeszcze dla mnie jakaś nadzieja, że będę z przyjemnością oglądać swoje wywiady (śmiech).

Dobrze czujesz się w roli gwiazdy, czy są rzeczy, które Ci przeszkadzają?

Nie patrzę na swoją osobę przez pryzmat gwiazdy. W ogóle tak siebie nie nazywam i tego nie lubię. To dla mnie takie szufladkujące nazewnictwo. Ja dopiero zaczynam, to moje początki i jestem najnormalniejszą dziewczyną, która realizuje swoje marzenia. Jedyne co mi przeszkadza w moim obecnym położeniu to bycie pod ciągłym odstrzałem ze strony ludzi i mediów, do czego trzeba mieć bardzo mocny charakter, który staram się u siebie wciąż kształtować.

Na swojego bloga wstawiasz zdjęcia obok swojego chłopaka, obok przyjaciół. Jak myślisz, czy w przyszłości będziesz strzegła swojej prywatności, czy raczej będzie Ci obojętne, że nawet w gronie rodzinnym, gdy potrzebujesz spokoju, dopadną Cię paparazzi?

Dodaję takie zdjęcia i piszę takie notki, które nie naruszają mojej najbliższej prywatności. Nigdy w życiu nie pokazałam tam zdjęć moich rodziców. Bloga piszę już od kilku lat i nie chciałabym nagle zupełnie zmienić stylu, w jaki go prowadzę. Od samego początku moi czytelnicy, fani mogli zobaczyć zdjęcia mojej codzienności, przeczytać co w danej chwili robię. Nie chcę się nagle zmieniać, ponieważ ostatnią rzeczą jaka bym chciała to stworzenie dużej granicy między mną, a moimi odbiorcami. Żyjemy ze sobą blisko i mam nadzieję, że jak najdłużej. Natomiast nie chciałabym, aby media same, z własnej woli rozgrzebywały moją prywatność, kiedy sobie tego nie życzę- jak wiadomo, nad tym nikt nie jest w stanie zapanować.

Twoja pierwsza płyta przyniosła Ci rozgłos i uznanie wśród wielu. Kiedy zamierzasz nagrać następny krążek?

Cały czas myślę nad nowym materiałem. Marzę o tym, aby być bardziej świadomą muzycznie artystką. Do tego teraz dążę. Większość swojego czasu spędzam na zajęciach śpiewu, treningach tanecznych, wróciłam do gry na gitarze, a już niedługo zaczynam lekcję gry na pianinie. Myślę, że następna płyta powstanie wtedy, kiedy będę na nią gotowa. Będzie bez wątpienia bardziej świadoma i przemyślała.

Jako blogerka dodajesz zdjęcia swoich strojów, kosmetyków, biżuterii, gadżetów. Czy to obok muzyki jest Twoją pasją?

Nie nazwałabym tego pasją, natomiast jest to na pewno coś, czym się interesuję. Lubię bawić się modą, ale nie traktuję jej śmiertelnie poważnie. Do rozwinięcia tego tematu na blogu, zachęcili mnie moi czytelnicy, którzy lubią oglądać te stylizacje, a czasami nawet inspirować się nimi. Już niedługo będą mieli większą możliwość korzystania z moich pomysłów, ponieważ w czerwcu startuje ze swoją autorską marką Soul-Bird z biżuterią, ubraniami oraz butami dostępnymi on-line. 

Jaką poszłabyś drogą, gdyby nie muzyka?

Od 13 roku życia nie widziałam dla siebie żadnej innej perspektywy, jak tylko muzyka. Fascynuje mnie też muzyka od „kuchni”, czyli szeroko pojęty managment. Zaraz po maturze planowałam studia w Londynie na kierunku Music Managment, natomiast zdecydowałam się na przełożenie tych planów na rzecz realizacji swoich marzeń, na co dostałam szansę od życia. Do muzycznego zarządzania jeszcze bez wątpienia wrócę, bo chciałabym w przyszłości pomagać i rozwijać młode talenty na najwyższym poziomie w naszym kraju. 

Co mogłoby Cię skłonić do zrezygnowania z kariery?

Tylko i wyłącznie rodzina i zdrowie. To dla mnie najwyższe wartości.

Mimo wielu fanów, są osoby, które Cię krytykują. Jesteś przykładem, że niewarto przejmować się opinią innych, tylko walczyć o swoje. Powiedz, jakich rad udzieliłabyś osobom, które nie są w stanie zmierzyć się z krytykującym ich światem. 

Jeśli wiemy co chcemy osiągnąć, jesteśmy dobrymi ludźmi, emanującymi pozytywną energią i nikomu nie robimy świadomej krzywdy – wtedy nic nie powinno nas zatrzymywać. Trzeba zachować trzeźwy umysł i żyć w harmonii z samym sobą. Co ważniejsze – z konstruktywnej krytyki warto wyciągać wnioski, natomiast ta zupełnie trywialna nie powinna na nas wpływać. Jesteśmy kowalami własnego losu, panami swojego życia, którego nikt za nas nie przeżyje. Trzymajmy się swoich dobrych wartości i idźmy do przodu.

O czym marzysz na dzień dzisiejszy? 

Chcę, aby zawsze dopisywało mi zdrowie. To dla mnie najważniejsze, bo jestem bardzo chorowitą osobą z pokręconym organizmem i układem immunologicznym, który ciągle płata mi figle. 

Wolny czas poświęcasz na… 

Zupełnie przyziemne rzeczy. Lubię zajmować się domem, sprzątać, gotować. Często wychodzę na spacery do miejsc, gdzie otacza mnie natura i spokój lub spotykam się ze znajomymi. 

Czy czujesz się kobietą spełnioną, czy to jeszcze nie jest szczyt marzeń? 

Czuję się spełniona, niemniej jednak jest jeszcze mnóstwo rzeczy, które chciałabym zrobić. To dopiero początek mojej drogi… 🙂

Bardzo dziękuję Ci za rozmowę. Życzę Ci powodzenia w życiu zawodowym i prywatnym.

Dziękuję ślicznie i pozdrawiam wszystkich czytelników. Spełniajcie swoje marzenia i nie bójcie się życia, przez które warto iść z dużymi pokładami determinacji i nadziei.

Cały wywiad na: http://www.mamycel.pl/artykul/189/za.wszelka.cene.-.wywiad.z.honorata.skarbek.html
Pozdrawiam!
Komentarze: 39

MOODO by Honey

29 maja 2012

Hellllo! Wczoraj zawitali do mnie rodzice i zostają do czwartku, następnie razem jedziemy do Zgorzelca. Dzisiaj mam dla Was świetną nowość, a mianowicie razem z firmą MOODO, zrobiliśmy dla Was koszulki sygnowane moim imieniem. Co więcej- na koszulkach umieściliśmy fragmenty tekstów moich piosenek, takich jak: „Wings Up”, „Sabotage” czy „Runaway”, pozostałe zaś są z moim wizerunkiem. Poniżej zobaczcie, co udało nam się dla Was zrobić:

Wszystkie bluzki dostępne są w internetowym sklepie MOODO  http://sklep.moodo.pl/oferta/bluzki%20Honey_10/ i oczywiście w tych stacjonarnych. Co więcej do każdej koszulki dodawana jest płyta z moimi trzema singlami: „RUNAWAY”, „SABOTAŻ” I „HARD DRIVE” ! 🙂

Uciekam na wielkieee porządki w swojej szafie, w których pomoże mi mamusia 😉
MIŁEGO WIECZORU!

Komentarze: 93