Monthly Archives

Marzec 2011

;)

31 marca 2011

Dzisiaj spędziłam cudowny dzień 🙂 Przeszliśmy dzisiaj z M. chyba z 20 kilometrów, najpierw do Goerlitz, a później z jednego końca miasta na drugi. Wiązało się to z moimi ostatnimi, drobnymi zakupami na wyjazd. Dzisiaj pakowanie, czego naprawdę nie znoszę, zwłaszcza, że nigdy nie wiem co powinnam ze sobą zabrać i mam świadomość, że i tak czegoś zapomnę… :/

Także zabieram się w końcu do roboty, bo samo się nie zrobi… A dla Was mam jakieś zdjęcia z dzisiaj:




koszula- H&M
spodenki- H&M
pasek- H&M
okulary- H&M

Kochani macie świętą racę! Bardzo się cieszę, że wiele z Was obserwuje dokładnie to co robię i wytyka mi moje błędy, bo dzięki temu mogę zacząć próbować nie powtarzać już ich i kształtować sama siebie oraz to co robię. Rzeczywiście, nawet nie zdawałam sobie sprawy, że podczas mojego wywiadu w Lookr.tv machałam głową na prawą i na lewo, jakby zaatakowało mnie stado owsików oraz krzywiłam się niemiłosiernie. Pamiętajcie proszę, że ja dopiero się uczę pracować z kamerą, bo wcześniej nie miałam z tym styczności. Zawsze podkreślałam, że mówiąc do kamery brzmię jak sztuczna pinda, ale już sama obecnie widzę malutkie postępy, porównując do tego co było np. rok temu (komedia haha, kiedyś Wam pokażę jakieś stare nagrania z wywiadów do lokalnych portali itp.) Także nie zniechęcając się, mam nadzieję, że z występu na występ, z wywiadu na wywiad będzie coraz lepiej. Jestem amatorką, zupełną amatorką jeśli chodzi o niektóre medialne kwestie, dlatego proszę o wyrozumiałość 🙂

Komentarze: 111

Pakowanie…

31 marca 2011

Cześć. Jest tak pięknie, że mam ochotę wyjść na swój balkon i krzyknąć jak bardzo kocham życie. Ostatnią rzeczą do szkoły, którą muszę wykonać to referat z chemii, którego temat brzmi: „Elektrolity w organizmie i ich rola medyczna.”

Dzisiaj zaczęłam już pakowanie… Przez ostatni rok czasu pracowałam bez wytchnienia, jeśli chodzi o promocje swojej muzyki, nagrywaniu płyty, tysiące wyjazdów, koncerty, wywiady, teledysk, wydanie płyty. I nie mówcie proszę, że to gówno, nie praca, że to nie wymaga żadnego wysiłku i że czerpię z tego tylko przyjemność. To tylko się wydaje, że jest to wszystko jest takie kolorowe. W rzeczywistości, łącząc to ze szkołą, klasą maturalną i innymi obowiązkami, często nie spałam, ucząc się po nocach, przestałam regularnie jeść, a na wyjazdach jadłam, kiedy mi się przypomniało, że od 2 dni żyję tylko na wodzie i redbull’ach, zaczęły wypadać mi włosy, nabawiłam się anemii i podkówkek pod oczami. Czasami też miałam dość natłoku słów jakie padały pod moim adresem, przez co izolowałam się trochę od ludzi z mojego środowiska.

Kochani, nie myślcie sobie, że narzekam, KOCHAM TO CO ROBIĘ i nigdy w życiu nie zamieniłabym tego na nic innego, co więcej- przeżyłabym to wszystko wyżej opisane, tysiąc razy bardziej intensywnie, o ile miałabym możliwość znalezienia się na tym miejscu, na którym obecnie jestem. W życiu wszystko ma swoje dwie strony, każdy kij ma dwa końce. Warto było podjąć się każdej walki. Może przejdę do tego, o czym miałam zamiar napisać. Ja wybrałam taką ścieżkę, była to moja najlepsza decyzja w życiu i obecnie jestem największą szczęściarą pod słońcem.

Z racji tego, że w szkole pozaliczałam wszystko, co tylko było możliwe, mogę sobie ze spokojnym sumieniem, pozwolić na 2 tygodniowe wakacje. Wyjeżdżam, bo odpoczynek, taki zupełny, od początku do końca, jest czymś o czym marzę już od dłuższego czasu. Z racji tego, że będę za granicą, głównie na morzu, zwiedzając i opalając się na kilku wyspać karaibskich, nie będę miała żadnego dostępu do telefonu komórkowego, internetu, ani telewizji. Nawet nie wiecie jaka to dla mnie wspaniała perspektywa, tak zupełnie odizolować się na 2 tygodnie, przed wszystkim co było wokół mnie przez 4 lata, co coraz bardziej się powiększało, czasami nawet osaczając mnie.

Niestety mój blog i inne strony internetowe od nadchodzącej soboty (2.04.2011) przez 2 tygodnie, wstrzymają swoją działalność, ale mam nadzieję, że mnie rozumiecie. I mogę obiecać Wam, że po tym odpoczynku, wrócę tutaj, do Was ze 100-krotnie większą energią!!! I wtedy zaczynamy działać… pamiętajcie, że szykuje się już wyjście drugiego singla z płyty „HONEY”, jak myślicie, jaka to będzie piosenka? 😉 Możecie na to głosować, po lewej stronie w sondzie 🙂


No i najważniejsze – największe podziękowania należą się Wam, ponieważ tylko dzięki Waszym głosom jadę na tą wycieczkę. DZIĘKUJĘ.

Miłego dnia.

Komentarze: 170

Lookr TV wywiad Live Chat

30 marca 2011

Cześć Kochani! Wrzucam dla Was dzisiaj tylko wywiad, w którym miałam przyjemność uczestniczyć podczas mojego ostatniego pobytu w Warszawie, są to odpowiedzi na kilka pytań (w tym kilka od Was, ponieważ był to LiveChat), także zapraszam Was do oglądania poniżej:

Pozdrawiam!

Komentarze: 260

Jeans

29 marca 2011

Hej! Dzisiaj miałam naprawdę świetny dzień!! Zaliczyłam ostatni z zaległych sprawdzianów, napisałam test z anglika i już mam większość szkoły z głowy… Jeszcze tylko referat z chemii, którym zajmę się jutro! Następnie miałam wywiad z Panem Januszem, który zapewne to teraz czyta (zapewnił, że przeglądnie co ja tutaj wypisuję, że tak dużo osób mnie czyta hehe!). Pozdrawiaaaaam 😉 A pod koniec dnia odbyła się ostatnią już, 2-godzinną jazda, teraz tylko przede mną Jelenia Góra za 2 tygodnie…

Wielkie pakowanie czas zacząć!


A na zdjęciu nowy H&M’owski nabytek- jeansowe spodenki z wysokim stanem! Są boskie, ale z moją figurą jest mały problem, ponieważ takie kroje przy rozmiarze 38 są na mnie o wiele za duże w talii, która jest całkiem wąska jak na moją sylwetkę, a idealne w biodrach, które są mega zaokrąglone. Szkoda, że nie robią połączeń – talia 36, biodra 38, ponieważ tak mocno ściśnięte paskiem, troszkę kiepsko wyglądają, np. jakbym chciała nosić je bez marynarki…ale tak czy inaczej, szukałam już takich od dawna 😉

A teraz uciekam na wieczorno-nocny spacerek, bo jest naprawdę przyjemnie na dworze!!
Dobranoc!

Komentarze: 86