Monthly Archives

Wrzesień 2010

Hair

30 września 2010

Tak jak obiecywałam:

1. Spray Matrix Sleek Look, preparat prostujący włosy, dostępny w salonach fryzjerskich, stosować podczas prostowania włosów. ok 50 zł (cały zestaw)
2. Odżywka Matrix Sleek Look, wygładzająca włosy, po umyciu nałożyć na 2 minuty i spłukać. ok 50 zł (cały zestaw)
3. Wcierka na skórę głowy GLISS KUR, włosy cienkie, suche i łamliwe, stymuluje czynnik wzrostu włosów, stosowanie: wcierać w skórę głowy kilka razy w tygodniu, bez spłukiwania, na mokre bądź suche włosy, ok 15 zł
4. Serum do włosów NIVEA- diamond gloss, naprawia rozdwojone końcówki i nadaje włosom diamentowy blask, stosowanie: rozetrzeć w rękach 2-3 krople i wetrzeć w wilgotne włosy po myciu w końcówki, ok 25 zł
5. Mała odżywka GLISS KUR- natychmiastowa kuracja dla włosów rozdwajających się, ok 4 zł
6. Krem do włosów na noc DOVE- w jedną noc uzupełnia ubytki włosów sprzed jednego miesiąca, wetrzeć krem we włosy na noc, a rano wymyć głowę, stosować raz w tygodniu, ok 25 zł

Oczywiście nie będę używać tego wszystkiego na raz 😉 Mam nadzieję, że do końca roku moje włosy zregenerują się troszeczkę i urosną kilka centymentrów 😉

To by by było na tyle, dobranoc!

Komentarze: 57

Outfit

30 września 2010

Cześć. Postanowiłam sobie, że po powrocie z wakacji nad morzem nie będę tracić czasu na spadnie do godziny 13 jak to miałam w zwyczaju i od dwóch dni wstaję już o godzinie 10 (tak, jestem z siebie dumna :P) Niedługo przyjeżdża do mnie AgiGuGu (trzeba zdać pełne relacje z Mielna) i wypadałoby posprzątać trochę w pokoju, który wygląda jak wysypisko śmieci 🙁

Dodaję również jakiś mieleński outfit:


ramoneska- H&M
bluzka- H&M
legginsy- H&M
torebka- House
buty- Extrime

Jaka u Was pogoda? U mnie cały dzień beznadziejnie pada :

Komentarze: 51

my new babies

29 września 2010

Od dawien dawna czaiłam się już na koturny.. Od momentu kiedy kilka miesięcy temu zobaczyłam je w kolekcjach z TopShopu, ale jakoś nie mogłam się zebrać do zakupu. Są o wiele wygodniejsze od moich zabójczych kilkunasto-cm. szpilek, także ten argument jest już wystarczający, aby tym razem postawić na 15centymetrowy koturn (swoim wzrostem będę w ten czas przypominała koszykarza z NBA, ale cóż zrobić…) Także dzisiaj skusiłam się na małe szaleństwo, prezentuję Wam moje nowe cudeńka, które dzisiaj sobie zamówiłam, od jutra będę na nie oczekiwać z niecierpliwością:



Jeśli chcecie spytać- zamówiłam na internecie, pierwszy raz zamówiłam coś zza granicy, ale mam nadzieję, że trafiłam z rozmiarem, trzymam kciuki, że paczki dojdą do mnie całe i zdrowe, a rozmiar będzie idealny- zawsze mam z tym problem i wymieniam buty!!- a tu już nie będzie takiej okazji, jak nie chcę wydać na wysyłki fortuny… A jak będą za małe to niestety będę zmuszona sprzedać je na blogu, ale jednak wolę trzymać się myśli, że wszystko będzie okk… 🙂

Dobranoc!!

Komentarze: 42