piątek, 24 maja 2013

BMTH

Cześć!! Jeszcze kilka lat temu takie koncerty były ogromną częścią mojego życia. Jeździłam wszędzie za swoimi ulubionymi kapelami. Jednym z takich zespołów jest Bring Me The Horizon, który ostatnio zagrał w Warszawie. To był już 4 koncert chłopaków, na którym byłam. Pierwszy zaliczyłam w styczniu 2008 lub 2009 roku w Chemnitz (Niemcy). To niesamowite, że śledzę ich poczynania już ok. 5 lat, a oni zaszli taaaak daleko. Na każdym koncercie byłam w Niemczech, dopiero ten czwarty odbył się w Polsce. Poza tym, że miałam milion razy ochotę założyć pelerynę niewidkę to było świetnie! Najbardziej bawiły mnie miny osób, które chyba spodziewały się mnie jako ostatnią osobę na takim koncercie. No bo co dziewczynka, która gra słodki pop robi na koncercie BMTH? mhm. Poza tym poznałam wiele miłych osób, które serdecznie pozdrawiam.
Dzięki uprzejmości organizatorom KnockOut Promotions, miałam możliwość oglądania koncertu z balkonu. Po trzech poprzednich koncertach spędzonych pod sceną, marzyłam o możliwości obejrzenia go z innej perspektywy i udało się! Poniżej kilka zdjęć, o strasznej jakości, bo robionych telefonem:

Jordan Fish i Matt Nicholls z BMTH (2013)
Oliver Sykes (BMTH) 2010
Tom Sykes, brat Oli'ego
 
Poniżej moje zdjęcia z przedziału wiekowego mniej więcej od 14 do 16 roku życia:
 
 
Zdjęcie z mojego pierwszego koncertu Bring Me The Horizon z 2008 lub 2009 roku w Chemnitz:
 
 
Zdjęcie z mojego drugiego koncertu Bring Me The Horizon z 2010 roku w Berlinie:
 

Dzisiaj spotykam się ze znajomymi, a już jutro kolejny koncert. Tym razem... BEYONCE! Kto się wybiera? Ja dopiero 2 dni temu zdecydowałam się i kupiłam bilet. Takiego wydarzenia nie można odpuścić!! Życzę Wam miłego dnia i serdecznie pozdrawiam!
H.

środa, 22 maja 2013

OPOLE

Cześć Kochani! Od rana prężnie działam, głowa pełna pomysłów, uwielbiam to!! Szykuję właśnie swój nowy mega projekt! Na razie nie będę niczego zdradzać, natomiast mam dla Was inną, świetną informację. Moja piosenka "NIE POWIEM JAK" dostała się na Festiwal w Opolu do konkursu "Super Premiery"!! Z 250 zgłoszeń, zostało wybranych 10 piosenek. To dla mnie ogromne wyróżnienie, wystąpić na jednym z najważniejszych festiwali w Polsce! W takich momentach tylko utwierdzam się w przekonaniu, że warto walczyć o swoje marzenia, mimo wielu przeciwności ze strony losu czy ludzi. Cieszę się, że jestem na rynku muzycznym od 3 lat i moja kariera nie skończyła się tylko na jednej piosence, jak wiele osób mi wróżyło, a może inaczej- życzyło. Ciągle daję z siebie wszystko i pracuję nad tym, aby być lepsza i wyciągać jak najwięcej wniosków z tego, czego się podejmuję. Wciąż się uczę i poszukuję swojej drogi i bardzo się cieszę, że moi fani w tym uczestniczą. Do zobaczenia przed telewizorami 14 czerwca lub w Opolu !!
Zdjęcia z wczorajszej konferencji prasowej, dotyczącej Festiwalu w Opolu:


sukienka- TopShop, buty- Zara, make-up- Wiktoria Sadowska

Teraz czekam na kolegę i uciekam na miasto coś zjeść i poszukać strojów kąpielowych. Widziałyście coś fajnego w sklepach?:)
Buziaki, pozdrawiam.
H.

poniedziałek, 20 maja 2013

Mother Mary

Nie jest ciemno, a bardzo chciałabym aby było. W głośnikach muzyka, tak głośno, żeby zagłuszyć moje myśli. Odczuwam każdą nutę jako ból. Bardzo dziwny, nie potrafię go nazwać czy zidentyfikować. Tak naprawdę nie wiem czy to w ogóle jest ból, ale to nic przyjemnego. Są też jakieś łzy, nie wiem czy przez muzykę czy myśli, ale są i oczyszczają. Chcę pisać piosenki, a piszę je, kiedy zapala się czerwona lampka kontrolna w moim życiu. Odpuszczam piosenki i piszę tu. Nie do końca konkretnie, bo nie mogę, do cholery, czego nienawidzę... ale coś napisać muszę, bo wybuchnę i rozpadnę się na milion małych kawałków. Przez ostatnie doświadczenia w swoim życiu zupełnie zablokowałam się na odczuwanie jakichkolwiek głębszych i więcej znaczących uczuć. Zastanawiam się czy coś przez to tracę? I czy to źle świadczy o mnie jeśli ja w ogóle nie potrafię zaangażować się w coś, w co toś inny angażuje się bez pamięci? Uciekam, uciekam, uciekam. Ciągle uciekam przez sobą, przed innymi i chowam się. Dziś mam ten dzień, kiedy nie chcę wychodzić z mojej wyimaginowanej kryjówki. Zastanawiam się czy muszę bardziej analizować każdy krok, który stawiam czy pozwalać życiu biec tak jak jest to gdzieś zapisane w gwiazdach? Z jednej strony analizowanie działa na mnie mocno destrukcyjnie, zaś spontaniczny bieg za pędzącym czasem prędzej czy później przynosi ze sobą to, że czegoś żałuję. To wszystko jest takie trudne i skomplikowane i wprawia mnie w uczucie zupełnej dezorientacji. Dlaczego coś, co kiedyś dawało Ci oddychać, teraz próbuje Ci ten oddech zabierać? Dlaczego nie odejdzie sobie tak po prostu i nie zostawi Cię w spokoju? Jaką satysfakcję sprawia sprawianie bólu drugiemu człowiekowi? Mówienie o nim źle? Po co to i dlaczego? Nie potrafię zrozumieć. Może to naiwne, ale KARMA zawsze wraca i głęboko w to wierzę. Staram się zawsze postępować tak, aby nikogo nie zrazić, nie skrzywdzić czy nie urazić. Niestety nie każdy ma taki sam pogląd na życie. Aaaaaaa.... Nie wiem czy ktokolwiek zrozumiał coś z tego, co napisałam, ale mi już lepiej. Zamykam się na klucz i tak do następnego razu.

Poza tym ta bardzo tęsknie za M. To jedna z nielicznych osób w moim życiu, na której myśl, że nie ma jej przy mnie potrafiłam i wciąż potrafię się rozpłakać.

Tak bardzo idealne na teraz:


Dziś wywiady- Teleexpres i TVN. Idę na długą kąpiel, niech zmyje ze mnie ten dziwny stan. Miłego dnia, buzi.
H.

piątek, 17 maja 2013

HONEY- NIE POWIEM JAK akustycznie na żywo

Hej Skarby :) Wczoraj dostałam video z mojego ostatniego akustycznego występu na imprezie zamkniętej. Wykonałam tam 8 piosenek z samą gitarą i pianinem w zupełnie nowych aranżacjach. Dla mnie magiczne wydarzenie. Sam wokal + instrumenty bez żadnej ściemy i przerysowania. Czysty muzyczny przekaz. Jednej osobie z mojej ekipy udało się zarejestrować jedynie "NIE POWIEM JAK", ale to zawsze coś... :)
Enjoy:
 


Uciekam na spacer, bo nie można marnować tak cudownej pogody, siedząc w domu!
Miłego dnia!
H.