piątek, 16 stycznia 2015

Trochę wiosny!

Cześć Skarby! :) Przede wszystkim, chciałam Wam podziękować za tak dobry odbiór mojego podsumowania 2014 r z poprzedniej notki. Przyznam się Wam szczerze, że trochę obawiałam się takiego obnażenia się publicznie pod względem prywatności, ale na szczęście znów udowodniliście, że jesteście wspaniałymi odbiorcami i że razem jesteśmy jedną wielką rodziną bez uprzedzeń, osądzania i powierzchownego oceniania. 
Jak udaje Wam się przebrnąć przez zimę? Ja cierpię od kilku tygodni na bezsenność i nie potrafię zasnąć wcześniej niż 3-4 w nocy... Najgorzej, kiedy z samego rana trzeba wstać... Na szczęście dziś mogłam się wyspać i przebudziłam się dopiero o 13:00 !! Poza tym, tak pięknie dziś mam za oknem !! Przygotowania do teledysku idą pełną parą i kręcimy już pod koniec stycznia! Udało mi się pozałatwiać dużo fajnych rzeczy, żeby zrealizować jak najlepiej mój scenariusz do zobrazowania najnowszego singla. Już nie mogę się doczekać aż usłyszycie piosenkę i zobaczycie video! A Wy?

Poniżej kilka fotek:


kurtka, rękawiczki- www.oiefashion.pl , botki- www.primamoda.com.pl, sukienka- www.myfair-shop.com, naszyjnik- no name

Dzisiaj zaczynam weekend i imprezowanie ze znajomymi, a w niedziele wieczorem wyruszam na jeden dzień do Wrocławia! Trzymajcie się ciepło i życzę Wam udanego weekendu!
Pozdrawiam,
H.


sobota, 10 stycznia 2015

Podsumowanie roku 2014

W końcu!!! Już do Was wracam !! Podczas drogi powrotnej do domu rodzinnego na święta matryca mojego laptopa uległa destrukcji, a z powodu przerwy świątecznej, naprawiłam ją dopiero wczoraj!! Ufff... Poniżej specjalnie dla Was i też trochę dla mnie podsumowanie roku 2014. Zapraszam do czytania tego, co skleiłam dla Was podczas kilku godzinnej podróży.
Muszę częściej jeździć pociągami, ponieważ mam wtedy czas na to, co jest dla mnie bardzo ważne, a o czym zapominam na co dzień od kilku lat, przez ten szybki tryb życia, w jakim przyszło mi żyć. Oczywiście mam tu na myśli pisanie. To może wydawać się śmieszne, ale naprawdę jestem wtedy szczęśliwa.
Sama nie wiem jaki to był dla mnie rok. Na pewno bywały lepsze, na pewno bywały te gorsze. Czego jestem pewna, to to, że dał mi sporo do myślenia. Przez ten czas wiele zrozumiałam, wytłumaczyłam sobie sporo niejasnych kwestii, z wieloma się pogodziłam. 

MUZYKA

Jeden z najważniejszych dla mnie rozdziałów, ale też ten, w związku z którym odczuwam największy niedosyt jeśli chodzi o rok 2014. W prawdzie nagrałam całą płytę, nakręciłam dwa teledyski i wykonałam sesję zdjęciową na trzeci album i promocję z nim związaną, natomiast publicznie działo się o wiele mniej, niż tego chciałam. Po czasie zrozumiałam dopiero, że tak miało być. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Poza tym nie da się na dłuższą metę pełnić miliona funkcji, związanych z drogą 
zawodową, którą wybrałam. Ja trochę się w tym pogubiłam i w pewnym momencie wzięłam na siebie o wiele za dużo, niż jestem w stanie unieść. Szczególnie mając na uwadze to, że inni mają od tego sztab ludzi... Pozytywnym aspektem jest na pewno to, że przedłużyłam kontrakt ze swoją wytwórnią na kolejne lata, mam nadzieje, owocnej jak dotychczas współpracy. Od lutego zaczynam pracę z nowymi ludźmi, na nowych zasadach. Mądrzejsza o doświadczenia z minionych 4 lat, będąc wdzięczna za to, co udało mi się osiągnąć, każdemu kto się do tego przyczynił. Jestem w końcu gotowa zostawić pewien etap za sobą i iść dalej, nie oglądając się za siebie. Jeszcze mam wiele do zrobienia, a z nowymi ludźmi, nową energią i chęcią do współpracy- bramy stoją przede mną otworem. Najważniejsza była dla mnie bez wątpienia płyta- troszkę zamotana, ale w końcu udało mi się ją zgrać. Duża część mnie i tego, co przezywałam w tym roku. Osobiste i prawdziwe teksty, które napisałam oraz świetna warstwa liryczna spod ręki osób, w których słowach niezmiernie się lubuje. Premiera przesuwana już dwa razy, nerwy, wyrywanie włosów z głowy, zaciskanie zębów, niestety nie miałam z tym zbyt wiele wspólnego. Pokorne ciele dwie matki ssie. Wszystko dzieje się po coś- tak staram się sobie tłumaczyć każdą kłodę, którą spotykam na swojej drodze pod nogami. Na szczęście już niedługo będę odkrywała dla Was kolejne części układanki muzycznej, która dla Was przygotowałam i która jest dla mnie zwieńczeniem pracy w 2014 roku. Zaczynam własnie pracę nad trasa koncertowa, związaną tematycznie z całym albumem, już pod koniec stycznia kręcę kolejny teledysk do nowego singla, promującego krążek. Nie mogę się doczekać, Muzyka i działanie w tym kierunku, jest czymś, co najbardziej nakręca mnie w życiu. To jest własnie pasja. Mam nadzieje, ze będzie trwała wiecznie, bo to coś, co pozwala mi oddychaćcoś co sprawia, ze czuje, ze żyję.



DOM

W 2013 roku podjęłam jedna z ważniejszych dotychczasowych decyzji w moim życiu i zainwestowałam w ziemię, na której w maju 2014 roku rozpoczęłam budowę domu. Mam nadzieje, ze w 2015 roku uda mi się go skończyć, ale jak na razie wszystko zmierza w tym kierunku. Wiele osób łapało się z niedowierzaniem za głowę, że uda mi się zrealizować to przedsięwzięcie, ale jestem taka osoba, której wątpliwości innych, dodają skrzydeł i unoszą ponad wyżyny. Z dala od rodziny i fizycznego wsparcia udało mi się z pomocą super ekipy postawić dom do stanu surowego zamkniętego. I nie, nie miałam nikogo, kto by mnie w czymkolwiek wyręczył. Wszystko musiałam koordynować sama. Miedzy koncertami, nagraniami na trzecią płytę, a treningami do tańca z gwiazdami, jeździłam zamawiać materiały budowlane, zarywając uprzednio nocki na to, aby poszerzać swoja świadomość na ten temat, czytając fora, książki, gazety i rozmawiając z innymi, bardziej doświadczonymi ode mnie w tym temacie ludźmi. Dla mnie nie ma rzeczy niemożliwych, a moje życie polega na stawianiu sobie coraz to wyższych poprzeczek. Aż boję się pomyśleć, co będzie dalej :D Mój tato do tej pory patrzy na to wszystko z niedowierzaniem, ze jego 22-letnia córka, za swoje własne zarobione pieniądze zbudowała dom. Tak dla jasności, jedyne w czym finansowo wspomogli mnie rodzice czy ktokolwiek inny przy tym projekcie, to pieniądze na drzwi wejściowe do domu, za co jestem im bardzo wdzięczna :) Dziękuję serdecznie wszystkimktórzy się przyczynili do tego, ze sie na to zdecydowalam i sumiennie krok po kroku realizowalam etap za etapem. Przede mna kolejny rok dopinania tego tematu. Na szczescie juz blizej, niz dalej.



TANIEC Z GWIAZDAMI

Wzielam udzial w tancu z gwiazdam, co bylo dla mnie swietna, aczkolwiek krotka przygoda. Pokochalam wysilek fizyczny, ktorego wczesniej wzbranialam sie na wszelkie mozliwe sposoby oraz przede wszystkim taniec w zupelnie innej formie, niz w tej, z ktora mialam stycznosc. Nabralam dyscypliny, przez 1,5 miesiaca codziennie po 7 godzin ciezko pracowalam nad soba, swoimi niedoskonałościami i charakterem. Wiem, ze bardzo ciezko mnie ujarzmić, takze podziwiam swojego partnera z programu, ze nie zwariowal... Chociaz w sumie... chyba zwariowal haha :) Kamil pomogl mi w bardzo trudnym momencie mojego zycia i juz zawsze bede mu wdzieczna za przyjazn i troske, ktora mi dal, kiedy bardzo tego potrzebowalam. Poza tym, poznalam wiele wspanialych osob i choc byly to chwilowe znajomosci, wspomnienia pozostana na zawsze. Mimo moich ogromnych watpliwosci i sceptycznego nastawienia podczas podejmowania decyzji dotyczacej udzialu w tym programie, po czasie nie zaluje ani sekundy, ktora tam spedzilam. Oprócz wspomnień, zostało mi również to, że już nie wyobrażam sobie mojego życia bez wysiłku fizycznego i pokochałam chodzenie na siłownie i wymęczenie się do granic możliwości! Uwierzcie mi, że jest to jeden z najlepszych sposób na to, aby nie załapać jesienno-zimowej deprechy, poza tym warto dbać o siebie, swoje zdrowie i ciało.



LUDZIE

Chyba po sporej przerwie, zdalam sobie sprawe, ze potrzebuje ludzi jak powietrza. Znow zaczelam wychodzic z domu i dopuszczac do siebie innych. Prawdziwych przyjaciol policze na placach u jednej reki, natomiast nawiazalam sporo nowych znajomosci, dzieki ktorym czesto usmiech nie schodzi z mojej twarzy. Zdaje sobie z tego sprawe, ze predzej czy pozniej poraz kolejny moge sie bolesnie sparzyc, ale jakbym miala rozkladac na czynniki pierwsze kazdy aspekt mojego zycia i sporzadzac tabele za i przeciw, to w ogole nie poznawalabym zycia, a ja chce nauczyc sie go jak najlepiej. Dla mnie nie ma bledow, tylko nauczki, za ktore jestem wdzieczna. Jesli sie potykam i upadam, to tylko po to, aby nauczyc sie skakac coraz wyzej i byc silniejsza.



MIŁOŚĆ

W tym roku dużo się śmiałam i dużo płakałam. Zakończyłam swój długi związek, z powodów, których nie poruszę publicznie. Jeszcze nigdy nie miałam tak rozszarpanego serca, które desperacko próbowałam sklejać na własną rękę, aby tylko nie stracić poczucia bezpieczeństwa. Problem w tym, że ja nawet przez chwilę nie byłam bezpieczna, z czasem po prostu się z tym pogodziłam. Nie wiem co teraz musiałoby się stać, żeby komukolwiek udało się mnie poskładać. Obecnie nawet nie chcę o tym myśleć i nawet nie biorę tego pod uwagę. Zakańczając ten rozdział w moim życiu, po prostu chciałam iść dalej. Podsumowałam to pisząc dwie piosenki, które moim skromnym zdaniem, są jednymi z lepszych, jakie udało mi się napisać, czyli "Fenyloetyloamina" i "Naga". Każde jedno słowo, nasączone jest najprawdziwszymi emocjami i cieszę się, że moi odbiorcy odczuli to w 100%.




RODZINA

Moja mama finalnie pokonala chorobe, z ktora zmagala sie przez prawie 2 lata- zlosliwy nowotwor piersi. Nigdy nigdzie o tym nie wspomnialam, bo po wyjsciu na jaw, ze ja od 14 roku zycia zmagam sie z przewlekla bialaczka szpikowa, bedac obecnie w stanie remisji, media mialyby kolejna pożywkę dla klikalnosci w swoich artykulach, czego za wszelka cene chcialam uniknac. Niemniej jednak, jestem z niej dumna najbardziej na swiecie i jest moim wzorem do nasladowania pod wzgledem sily, motywacji, wytrzymalosci i niekonczacego sie usmiechu na twarzy. Przeszla najmocniejsza chemioterapie, radioterapie oraz mastektomie i jest moja zwyciezczynia na zloty medal w kazdej kategorii. Pamietajcie jak 1,5 roku temu wystapilam w telewizji na jednym z festiwali w koszulce z napisem "kocham Cie mamusiu" ? Mama byla wtedy po pierwszej chemii, a ja prosto ze szpitala poleciałam na wystep, zeby zaraz po nim, do niej wrocic. Jak dobrze, ze mamy to juz wszystko z soba. Nigdy nie stracilismy nadziei i wiary nawet na moment, a kazda mozliwa sekunda byla wypelniona usmiechem, miloscia i wsparciem.
W sierpniu moj brat wzial slub, na ktory, bylam swiadkowa swoja bratowej. To bylo jedno z najpiękniejszych i najbardziej wzruszajacych wydarzen, w ktorych bralam udzial. Bardzo ich kocham i zycze im wszystkiego co najlepsze, bo to dobrzy ludzie i na pewno na to zasluguja. Mocno wierzę w to, że Pawel bedzie juz niedlugo wlascicielem jednej z najlepiej prosperujacych firm vendingoeych w Europie, wspomnicie moje slowo. Jest tak cholernie ambitny i zdeterminowany, ze nic go przed tym nie powstrzyma. Piekielnie zdolny, inteligenty i pracowity, a to prowadzi tylko do jednego- do sukcesu. Jestem wielka szczesciara, ze wychowalam sie w rodzinie, ktora nauczyla mnie pracowitosci, determinacji, odpowiedzialnosci i bycia dobrym czlowiekiem, pelnym ciepla, milosci, wiary i nadziei.



Patrzę w przyszlosci, mocno zamyslona, a horyzont nieco sie zeszklil, ale to szczescie, radosc i lekka nutka ekscytacji. Dziekuje za 2014, jestem gotowa na 2015- badz dla mnie dobry. Ja na pewno zrobie wszystko, zebys taki dla mnie byl.
Dziekuje Wam, jak dotrwaliscie do konca. Lubie jak mnie czytacie i probujecie zrozumiec mnie, jako czlowieka. Takiego jak kazdy z Was. Dziekuje,
Trzymajcie sie, zycze Wam wszystkiego co najlepsze.

PS Przepraszam za brak polskich znaków w większości tekstu, ale przepisywałam go na tablet, gdzie walka z polskimi znakami, była z góry przegrana, stąd spora możliwość wystąpienia drobnych błędów bądź literówek !! :) Z góry dziękuję za wyrozumiałość :)


środa, 24 grudnia 2014

5 urodziny bloga!!

Cześć Najdrożsi moi!! :) Dzisiejsza notka dotyczy trzech świąt !! :) Wczoraj były moje 22 urodziny, już tak prawidłowo, zgodnie z datą urodzenia :D Dzisiaj zaczęliśmy rodzinną celebrację związaną z Bożym Narodzeniem, jak i również dokładnie 24/12/2009 roku założyłam tego bloga. Przez 5 lat na tym blogu odwiedziliście mnie 94 099 729 razy, dodałam 1193 postów i dostałam od Was 174744 komentarzy! Wiem, że z roku na rok, moja aktywność na blogu jest coraz mniejsza, ale w moim życiu wciąż pojawiają się nowe obowiązki czy wyzwania, które z moją wygórowaną ambicją i oczekiwaniami wobec siebie i życia, muszę pieczołowicie spełniać. Najważniejsze, że wciąż tutaj dla Was jestem i z roku na rok, jesteście dla mnie tak samo istotną częścią mojego życia. Dzięki Wam, moi Kochani czytelnicy, moje życie zupełnie się zmieniło. Byłam pierwszą osobą w Polsce, której udało się zrobić karierę w internecie, wykorzystując do tego marketing social media, o którym wtedy, jako 14 latka (kiedy zaczynałam jeszcze od photobloga - www.photoblog.pl/honeyyyy), nie miałam zielonego pojęcia. To wszystko działo się naturalnie, a ja po omacku wspinałam się coraz wyżej po szczeblach drabiny do realizacji moich marzeń. Moi odbiorcy- czytelnicy, słuchacze, fani, odegrali w tym ogromną rolę i mam nadzieję, że zdajecie sobie z tego sprawę. Udowodniliście mi, że nie ma rzeczy niemożliwych i że razem możemy przenosić góry. Jestem wdzięczna za każdego z Was, za każdy komentarz i każe przeczytane słowo. Dodajecie mi otuchy i motywacji, kiedy mi jej brak. Dziękuję za zrozumienie i za spostrzeżenia, którymi się ze mną tu dzielicie. Mam nadzieję, że będziecie tu ze mną przez kolejne 5, 10, a nawet 15 lat!! :)
Poza tym, życzę Wam cudownych, wesołych świąt! Otaczajcie się samymi dobrymi ludźmi, dobrą energią i dobrym jedzeniem haha :) Piszcie w komentarzach gdzie spędzacie święta, co najbardziej lubicie jeść i jakie prezenty czekały na Was pod choinką :) Poniżej kilka zdjęć z mojego, dzisiejszego dnia:


Wielkie buziaki dla Was, a ja postaram się robić duuużo fotek !!
Love, H.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...